Awatar hobbes

Rolleiflex TLR..

hobbes 40

Dobry wieczór Państwu- gdyby ktoś szukał zaginionej na AT recenzji dot. Rolleiflexa TLR, to spieszę donieść, że się "odnalazła (troche przeredagowana i uzupełniona o obrazki) tutaj

pozdrawiam

Odpowiedzi 40

Awatar stereo
stereo

To nie jest stereo-aparat poczytaj co to jest TLR i czemu ma 2 obiektywy



http://fotostopowicz.blogspot.com/
Awatar bolas
bolas

Dobry tekst, najbardziej spodobał mi się wstępniak

"... żadna cyfra nie da Ci tego co cichy pstryk Francka & Heideckego."



Łódź okiem przechodnia
Awatar romek
romek

mysle, ze jest to aparat stereo dla ludzi lezacych na boku.

niestety, nie udalo sie go lepiej zbudowac.
wersja z poprawionym ukladem obiektywow okazala sie tak brzydka, ze nikt jej nie chcial.


megabrzydka.
niemcy przegrali przez nia wojne.
a japonczycy to skopiowali i skonczyli jeszcze gorzej.

Post był edytowany 2009-10-19 01:33:05

Awatar bolas
bolas

Ale jaja z tym stereo Rolleiem !

Swoją drogą szukałem kiedyś wyjaśnienia czemu istnieją dwie nazwy - Rolleicord i Rolleiflex ? W końcu w momencie gdy powstawały i produkowano pierwsze modele, te aparaty prawie niczym się nie różniły, wystarczy porównać modele z lat trzydziestych,to różnice są raczej czysto kosmetyczne. Franek i Haidek po prostu lansowali 2 marki ? Czy tylko tyle ? Rolleicord zniknął pod koniec lat 60-tych, a Rolleiflexy robi się do dziś.

Post był edytowany 2009-10-19 04:50:11



Łódź okiem przechodnia
Awatar bolas
bolas

Too expensive hmmm ... tylko co właśnie było tu ekspensiw ? Początkowe modele mają te same praktycznie pudła, te same obiektywy, takie same lustra, migawki, podobne pokrętła/przełączniki, te same możliwości rozbudowy dodatkami jak adaptery, filtry, soczewki, pryzmaty itp ... jedyna widoczna różnica to korba i synchronizacja przesuwu w Rolleiflexie której nie miał Rolleicord. Oczywiście myślę o produkcji do 1945 roku. Nie wierzę że wersja "super pro de luxe" miała korbę i kosztowała ekspensiw, a czip wersja rolleicord jej nie miała i była dla mniej zamożnych.



Łódź okiem przechodnia
Awatar hobbes
hobbes

a widziales Rolleicorda ze szklem 2.8? ..

Awatar bolas
bolas

Niby nie, ale czy faktycznie taka różnica między tymi 2,8 np. Tessarami, a Triotarem 3,5 żeby w Polsce np. kupić obecnie 4 Rolleicordy za 1 Rolleiflexa ? Moim zdaniem to jakiś obłęd



Łódź okiem przechodnia
Awatar hobbes
hobbes

podziekuj kolekcjonerom...

Awatar FlatEric
FlatEric

Tessar ma znacznie lepszą niż prosty tryplet korekcję aberracji sferycznej i krzywizny pola/astygmatyzmu przy dużym otworze przysłony. Krzywizna pola Triotara dość jest widoczna.

Pzdr

Grzesiu



Gdy wicher się zrywa...
Awatar janus
janus

Ja sie zgadzam, ze to jest obled. Rolleiflex to nazwa i jakosc, Rolleicord - to juz tylko jakosc. No i pare uniedogodnien w obsludze, umowmy sie.

Jesli mnie pamiec nie mieli, to pozniejsze Cordy wyposazone byly w Tessary (i Xenary) jak najbardziej. Fleksy zas przeskoczyly jeszcze wyzej, bo na Planary i Xenotary.

Probowalem dojsc, skad sie wziela nazwa "Rolleicord", ale przyznaje, ze nic nie znalazlem. Nic to, bede jeszcze szperal. Jedyne, co mi przychodzi do glowy, to geneza lacinska: concordare = byc w zgodzie, w jednosci, zgadzac sie. Byc moze wiec producent mial tu na mysli rodzaj ugody pomiedzy cena a jakoscia aparatu.

Dominiku, a jak uzywac Rolleinara, juz rozkminiles? Bo kiedys byla tu na temat narada i nie bylo co do tego jasnosci. Grube szkielko na gore, a cienkie na dol - to jedna sprawa. Ale to nie wszystko, trzeba jeszcze zwazac, zeby czerwony punkcik na grubym szkielku znalazl sie dokladnie na gorze. Inaczej zdjecie wyndzie przekrencone.

Awatar hobbes
hobbes

No jak używać - własnie napisałeś jak używac

Awatar rbit9n
rbit9n

kiedyś kupiłem nasadki do Jasi Ki za psi pieniądz (45 burków polskich), bo poprzedni właściciel nie rozkminił użycia owej nasadki zgodnie z marcinkowym opisem. tubę z pryzmatem dawał na zdjęciowy i wszystko mu się kałapućkało, a mnie nie.

Awatar janus
janus

No tak, napisalem troche euforycznie, bo to dla mnie samego niedawne odkrycie.

Awatar ornus
ornus

janus napisał(a):
Dominiku, a jak uzywac Rolleinara, juz rozkminiles? Bo kiedys byla tu na temat narada i nie bylo co do tego jasnosci. Grube szkielko na gore, a cienkie na dol - to jedna sprawa. Ale to nie wszystko, trzeba jeszcze zwazac, zeby czerwony punkcik na grubym szkielku znalazl sie dokladnie na gorze. Inaczej zdjecie wyndzie przekrencone.


Witam
nie chcę zaczynać nowego wątku, więc się podepnę... niedawno nabyłem nasadki zbliżające do Flexareta - zasada chyba jest ta sama? Bo nasadki Flexpar też mają w parze szkiełko grube i cienkie, tylko na grubym jest biała kropka...



na forum nikoniarze.pl jestem zalogowany jako 'breslauer'
Awatar bolas
bolas

Od paru miesięcy jestem szczęśliwym posiadaczem Rolleiflexa Autmata 6x6 z 1939 roku. Jako, że do dziś mnie zaskakuje wolę podpytać Dziś przytrafiło mi się zacięcie w mechanizmie przesuwu i nie miałem pomysłu jak sie z tym uporać. Po strzelonej klatce korba po prostu została zablokowana bez możliwości ruszenia w przód czy tył. Strzał z samowyzwalacza nie pomógł, a ten Flex jako chyba jedyny nie ma możliwości podwójnej ekspozycji. Nie miałem pomysłu jak go odblokować. W końcu zamknąłem się w kiblu i otworzyłem i zamknąłem klapkę z tyłu licząc na to, że zresetuje licznik i odblokuje mechanizm. O dziwo się nie zresetował, ale odblokowało zacięcie. Czego to może być wina i ew. jak można to rozwiązać, bez konieczności otwierania dupki ?



Łódź okiem przechodnia
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.