Awatar czarek

Pokazywanie zdjęć tradycyjnych... w komputerze...?

czarek 36

Nic nikomu nie zgrzyta...? Aparaty tradycyjne, zdjęcia na kliszach... i co dalej, skanowanko? :->

Nikt z Was nie myślał o tym, jak pokazywać zdjęcia na zdjęciach? Wzajemne przesyłanie powiększeń? Wspólna wystawa objazdowa?

A może nikt nie wychodzi poza etap kliszy?



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.

Odpowiedzi 36

Awatar rbit9n
rbit9n

myślał, wymieniał, ale jako że człowiek jest leniwy, a większość ma ciemnię w łazience, to jakoś tak prościej, skanować.

ale z wystawą pomysł dobry, bardzo dobry. tylko nie wiem czy objazdowa ma sens, bo jak nas z rzeszy jest cztery osoby (aktywne dwie), to kto przyjdzie na taką objazdową wystawę?

Awatar czarek
czarek

Niedawno byłem na wernisażu, na którym publiczność miała łącznie 21 nóg i 6 zębów :-> Ale wystawa jest! :-)

Lenistwo, masz rację, panuje powszechnie, u mnie też :-) Lenistwo zawsze znajdzie wymówkę, żeby powiększalnika w łazience nie postawić :-) Ale, jakby się uzbierało coś poza pustymi deklaracjami, jak to często bywa, to można by tak wystawę AT zrobić :-)

Zawsze można spędzić dzieci ze szkół, starym socjalistycznym sposobem ;-)



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar rbit9n
rbit9n

21 nóg i 6 zębów? pies odpada. podejrzewam stado kaczek z bezzębnym pastuszkiem.

ogólnie pomysł dobry, byleby nie skończyło się jak z plenerem ogólnorozwojowym prawie zorganizowanym przez Staszka w Tczewie.

Awatar Yoonson
Yoonson

ha! nawet już kiedyś była taka pamysła... ale jakoś tak po kościach się rozeszło...
a powiększeniami niewielka (ale jednak!)grupka się wymienia.
ja na ten porzykład leniwy aż tak bardzo nie jestem, ale ostatnio elefem fotografuję - a do tego formatu nie mam powiększalnika, a stykówki mnie już nie bawią... czyki kupa. zostaje skanowanie. tylko.

Awatar czarek
czarek

No, mniej więcej, 21 nóg i 6 zębów - razem z laskami; takie zebranie kombatantów ;-)

Tomku, Ciebie stykówki ni bawią, ale to nie powód, żeby pozbawiać innych przyjemności oglądania Twoich styków :->



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar rbit9n
rbit9n

czasem jak pada deszcz, to i styk styknie na styk.

Awatar Yoonson
Yoonson

moje styki... e. kto by to chciał oglądać? nawet mój kot głowę odwraca jak mu pokazuję.
czas się zbierać.

Awatar FILIP
FILIP

yoonson napisał(a):
moje styki... e. kto by to chciał oglądać?


Zajrzałem ostatnio na stronę Piotra Zgodzińskiego na flickr i okazuje się, że nie tylko mogą chcieć oglądać. Fotografie wielu z tu obecnych godne są niejednej wystawy!

coś mi się za szybko zapisało.

Post był edytowany 2009-09-17 11:26:04



Krzysiek
Awatar viper1986
viper1986

Za każdym razem skanując kliszę zastanawiam się: po co ja to robię? Ostatnio odszedłem od oceniania i komentowania zdjęć w naszej galerii, sam także mniej ich wstawiam z jednego istotnego powodu: to, że ja spostrzegam zdjęcie jako niedoświetlone, bez odcieni szarości itd. itp, na innym komputerze to samo zdjęcie może widziane być jako idealne: Zasługa różnic pomiędzy monitorem LCD a CRT. Ostatnio oglądając nasza galerie na laptopie przeżyłem szok: jakbym widział całkiem inne zdjęcia: kolory, odcienie, różnica kolosalna. Wracając do różnic warto wspomnieć o: jakości skanowania, dodatkowej obróbce w PS, poprawkach wprowadzanych przez laby itd. Dziś pisząc tego posta czekam na listonosza z paczką chemii i papieru: Postanowiłem że zrobię krok na przód, a zacznę od stykówek z 6x6. Dlaczego? Bo nie po to robię zdjęcia analogiem, inwestuje w negatyw, chemię, sam wywołuje klisze, żeby w efekcie końcowym uzyskać obraz "poprawiony" przez Pana z labu i jego cud - cyfrową maszynę. Co do prezentacji zdjęć: popieram pomysł przesyłania odbitek: koszt 2-5zł na list, który może krążyć od adresata do adresata. Bo przecież nie powiecie, że robicie zdjęcia analogiem by potem oglądać je na komputerze?

Awatar Tata
Tata

oooo... to jakby się jakie powiększenia znalazły, to ja chętnie popytam w sanockiej BWA, albo w Bazarze Sztuki, a jak się nauczę to i sam coś powiększę!

PS: popytam o możliwość zorganizowania wystawy

Post był edytowany 2009-09-17 12:22:53



Awatar Yoonson
Yoonson

o!
a jakby zrobić tak -> Domowa Wystawa Objazdowa...
znaczy tak, robimy powiększenia (ilość do określenia) wysyłamy je wszystkie do jednej osoby, ta robi wystawę w domu (zaprasza ciocię, sąsiada i naczelnika z pobliskiego urzędu skarbowego), póżniej pakuje i przesyła dalej, do kolejnej osoby...
hy?

Awatar czarek
czarek

O!
Świetny pomysł :-) Ale może nie ograniczać tego do mieszkania? Może ktoś ma możliwość zrobienia wystawy w pracy, zaprzyjaźnionej knajpie albo wręcz galerii. Już Tata się ofiarował :-) Tylko czy udałoby się zebrać odpowiednią ilość...? No i przydałoby się oprawić.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar Flawiusz
Flawiusz

Zgrzyta, zgrzyta. Mój problem jest taki, że nie mam czasu nie tylko na jakikolwiek plenerek, ale również na ciemnię. Ostatnio gdy się zebrałem na robienie odbitek, córka niepostrzeżenie dorwała się do paczki z papierem i cały zmarnowała. W sumie, to chyba każdy foci analogowo z nieco innych powodów. Ja na ten przykład, lubię zaglądać w celownik i lubię moczyć filmy w koreksie, jednak zrobienie dobrych odbitek z całego filmu 36 klatek, to dłuższa zabawa i nigdy nie mam na to czasu. Na kolor w ogóle się nie porywam - ani czasu, ani kasy, ani doświadczenia. Jedyne co mi przyszło do głowy to poszukać laba analogowego i znalazłem taki. Bardzo atrakcyjne ceny, bardzo dobra maszyna i w sumie niezła obsługa. Ale jeśli za jakiś czas maszyna padnie i gość stwierdzi że naprawa jest nieopłacalna, to będzie chyba mój koniec z analogowym kolorem, bo jak mam skanować w labie, to już wolę na dobre przejść na cyfrę. Cyfry używam non stop, ale obraz z kolorowego negatywu jest dla mnie pewnym standardem, więc obrabiając cyfrowe kadry w PS, zawsze staram się uzyskać charakterystykę zbliżoną do negatywu. Prawdę mówiąc całkiem nieźle mi to wychodzi, ale jeszcze czeka mnie dokładne dopasowanie się do możliwości labu w którym te fotki będę mógł naświetlać. I w takich chwilach, gdy cyfrowe zdjęcia stają się dla mnie do zaakceptowania, na analog nie mam czasu a z kolorem w niedługiej przyszłości może być lipa, dochodzę do wniosku, że kupuję kolejna rolkę Superii i wkładam ją do mojego Mjukaczu głównie po to, by być na tym forum. Ech...



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar p1ot3
p1ot3

internet ma wiekszy zasieg...
ale przezentacja tylko w internecie tez nie ma sensu. ekran nie pokaze tego jak naprawde wyglada oryginal, papierowy, oprawiony...

mnie zgrzyta w tym punkcie - skanowanie negatywu. z negatywu to jest jeszcze dluga droga do odbitki; a u mnie jeszcze dluzsza (ale na szczescie wiekszosc czasu spedzam grzejac stykowki i stare kosci w sloncu). wiec moze dlatego tak mi zgrzyta.

czy 'galeria bezdomna' to jeszcze organizuje swoje wystawy? mysle, ze to jest tez dobry przyklad.

Awatar Bruno
Bruno

mnie sie podoba pomysł ze zlotem - plenerem - poplenerowym piwkiem. Bardzo. Jak będzie w Gdańsku to moze nawet znajdę czas zeby wpaść

Awatar janus
janus

O! Nie znalazlem wczesniej tego watku... Jak milo wreszcie zgodzic sie z Czarkiem! Albowiem... Zgrzyta, zgrzyta, zgrzyta tak, ze az w zebach trzeszczy! Ja wlasnie dlatego przestalem wrzucac do Galery cokolwiek. Nie chce mi sie cyfrowic analogowych zdjec. Przecie to jest jakas paranoja na dluzsza mete.

Naprawde wymieniacie sie odbitkami...? No prosze, nic o tym nie wiedzialem. Wymiencie sie Ktos ze mna!

Swietny pomysl z ta wystawa. Z pokazywaniem po mieszkaniach tez bardzo dobry. Ale wtedy to troche trudno z oprawa, no bo jak? Zdjecia w ramach rozsylac po Polsce?

Awatar Tata
Tata

jak dla mnie to tak:
- robimy zrzutę na antyramy meter na meterzhakiem
- tło z czarnego bristolu
- każdy robi projekt rozmieszczenia prac
- jedna osoba zamawia antyramy i bristol
- wysyłamy prace do tejże osoby, która wedle projektu rozmieszcza prace na bristolu
- organizuje się wystawę
- po wystawie wszystkie antyramy pakujemy i wysyłamy do kolejnej osoby kurierem
- kolejna osoba organizuje wystawę w swoim mieście itd.

Żeby nie było, że ktoś się narobi za kogoś, to możemy zrobić ściepę za fatygę dla osoby, która przygotuje antyramy.

co Wy na to?



Awatar janus
janus

Ja jestem na "tak". Tyle ze parcytypowac moge jedynie finansowo, bo geograficznie mi troche nie po drodze. A szkoda.

Awatar czarek
czarek

Świetny pomysł, Tato :-)
Jedyne, co mi zgrzyta, to te antyramy i czarny brystol... Nienawidzę antyram :-| Niestety, twierdzę na przekór wszystkim, że zdjęcia najlepiej prezentują się w passe-partout Antique White i w białych ramach. O, mniej więcej tak:

Post był edytowany 2009-09-18 16:41:44



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar orwo
orwo

czy mi zgrzyta? wszystkie moje zdjęcia powstają w pełni analogowo. pomijając pewne zlecenie komercyjne przygotowania kilku zdjęć do reklamy www i krótki okres czasu kiedy gdy zdarzyło mi się zeskanować kilka taśm, to poza niektórymi klatkami na slajdzie, moje filmy nie widziały skanera. poprzez www pokazuję tym do których osobiście ciężko mi dotrzeć, ale przy najbliższej okazji pudło z odbitkami albo rzutnik idzie w ruch, a wtedy najczęściej słyszę że to co na stronie nie umywa się do odbitki.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.