Awatar Kopzz

Dylemat. Jaki korpus ??

Kopzz 19

Witam. Do tej pory używałem Zenita,ale denerwowało mnie to, że dużo czasu traciłem na kręcenie gałką czasu i przysłony np. gdy chciałem uzyskać odpowiednia głębie ostrości musiałem oderwać wizjer od oka, ustawić przysłonę i bawić się pokrętłem czasów tak by obie diody zaczęły świecić.
W końcu przyszła ochota na coś więcej. Wziąłem pod uwagę Canona A-1, Minoltę X-700 i Canona EOS 50E. Głównie chodzi mi o preselekcje przysłony, bezawaryjność i porządną obudowę. Nie jestem zwolennikiem pełnej automatyki ani auto focusa.

Pierwszy aparat do bezawaryjnych nie należy psuje się raczej często, ale za to ma duży zakres czasów naświetlania, preselekcje przysłony i naprawdę super obudowę. Jego wadą jest również cena. Na serwisach aukcyjnych wszyscy są na niego napaleni przez co cena końcowa często dwukrotnie przekracza jego realną wartość. Byłby ideałem gdyby nie świszcząca amortyzacja lustra (droga naprawa), zacinający się podgląd głębi itd.

Druga pozycja to sprzęt, który im był nowszy tym bardziej okrojony. Nie wiem jak z jego awaryjnością, ale podobno psuje się dużo rzadziej niż Canony A. Również posiada preselekcje przysłony i nie trzeba odrywać oka od wizjera by zrobić zdjęcie. Dużą wadą jest dostępność dobrych szkieł.

Canon EOS 50E to już typowa dzisiejsza zabawka. Świetna obudowa, duża ergonomia, bajery typu Eye Control itd. Jest praktycznie bezawaryjny, lecz ciężko robić nim zdjęcia w zimę - elektronika szaleje, nie ma już takiej wygody przy ręcznym ustawianiu ekspozycji oraz posiada on matówkę (niewymienną) bez jakichkolwiek klinów itp.

Chciałby poznać waszą opinie, może jakieś nowe propozycje i w końcu wybrać jakiś sprzęt, bo na razie zapowiada się powrót do Zenita

Pozdrawiam.

Post był edytowany 2009-09-06 21:08:07

Odpowiedzi 19

Awatar Bruno
Bruno

Polecam canony z bagnetem FD - porządne maszyny [omiń serię t, chyba, że t70, lub t90]. I uwaga na gwiżdżące "A"!

Awatar Jantar
Jantar

Jeśli chcesz czegoś nowszego, to pomogą Ci inni.
Ja mogę tylko pod m42 coś szepnąć - np: Revueflexa - pełen manual, dość niezawodny i niedrogi. Wersję AC-1 masz już z elektroniczną migawką i trybem "auto", tzn. aparat sam dobiera czas do światła. Ja jednak cenie sobie niezależność od zasilania i wybrałem SC-1, to samo co AC-1, tylko mechaniczna migawka i brak trybu "auto".

Awatar kfaczorek
kfaczorek

Hejka,

opowieści o często psujących się A-1 to bajki. Oczywiście psują się egzemplarze zajechane, zagrzybione itp. Szczególnie takie które w pracowały w Polsce jako woły robocze fotoreporterów CAF. Te aparaty które są przywożone do Polski z Niemiec (serwisy aukcyjne) pracowały głównie jako sprzęt turystyczny i najczęściej przebiegi takich aparatów to często kilkanaście rolek filmów. Wiem, bo sam zbudowałem swoją stajnię na takim sprzęcie.A co do awaryjności to najlepiej zapytać się osób które pół życie spędziły na serwisowaniu tego sprzętu (np. Pana Adama Bieńka - serwis warszawski) - ostatnio powiedział mi że jedynym elementem który może się zepsuć to plastikowa szpula odbioru filmu (ale tylko wtedy gdy próbujemy na siłę wykonać więcej niż 36 klatek). Zdarza się także wypalenie diod w wizjerze ale to po wybitnie dużym przebiegu. Każdy aparat trzeba serwisować i dbać o niego a A-1 oprócz smarowania amortyzatorów lustra raz na 4-5 lat nie wymaga praktycznie przeglądów. Jeśli nadal nie przekonałem Cię do A-1, to polecam w pełni manualne serie FT (QL lub FTb, FTbn) to maszynki z grupy "Brass and Glass" czyli praktycznie zero plastiku tylko metal i szkło. Zaręczam że takim sprzętem będą robić zdjęcia jeszcze Twoje wnuki. O obiektywach serii FL i FD nie trzeba wspominać - to klasa sama w sobie. Jeśli masz jakieś dodatkowe pytania to chętnie pomogę.

Pozdrofka

P.S.

Fotografowanie seriami A i F to naprawdę czysta rozkoszzz))

Post był edytowany 2009-09-06 21:51:01

Awatar Kopzz
Kopzz

Przerażają mnie ceny oraz pojęcie, a raczej jego brak, osób które takie aparaty wystawiają. Rzadko trafia się ktoś kto potrafi sprzęt dokładnie opisać (może nawet nie chce), a jeśli się już trafi to aparat idzie za 800zł...
Kolega ma AE-1 i u niego praktycznie nigdy nie działa podgląd głębi, a amortyzacja lustra świszczy. Tak to bardzo spodobał mi się ten sprzęt.

Awatar kfaczorek
kfaczorek

Stary,

jeśli aparat nie był serwisowany od 2o lat to chyba normalne że po kupnie zanosisz sprzęt do serwisu (nie wyobrażam sobie innego trybu postępowanie). Nie jest ważne czy gwiżdże czy nie. Podgląd głębi dostępny jest tylko w trybie manual, inaczej będziesz miał ERROR w wyświetlaczu. Taka jest konstrukcja serii A i T. Trza się przyzwyczaić.
Albo zmienić aparat. Ja też kiedyś myślałem że będzie mnie to wkurzać, ale tak się nie stało. Wcześniej pracowałem z Minoltami AF i tam nie było tego problemu. Tak czy owak, A-1 nawet z EEEE w wyświetlaczu jest fantastyczny. Możliwość dopięcia obiektywów FL i FD to naprawdę rewelacja.

Awatar Kopzz
Kopzz

AE-1 to inna konstrukcja. Nie ma wyświetlacza. A problem z podglądem polegał na tym ze w ogóle nie chciał zaskoczyć.

Awatar marcin
marcin

Ja ze swojej strony mogę polecić Pentaxa.
Nie wiem ile planujesz pieniędzy na zakup ale w każdej cenie się znajdzie coś ciekawego.

No i szklarnia od Pentaxa będzie z powodzeniem pasować do korpusów cyfrowych tegoż producenta, tak na przyszłość

Awatar Kopzz
Kopzz

Cyfry kupować nie zamierzam nigdy. Z tego co wiem Pentaxy nie miały blokady ekspozycji. A na korpus nie chcę zbyt dużo wydawać. Ok 250zł.

Awatar Jerzy_K
Jerzy_K

Używam Canona 300v- trochę plastikowy ale wydaje się dość funkcjonalny i cena tego body nie jest zbyt wygórowana (100 - 150 pln). Obsługuje współczesne canonowskie obiektywy a i "przejściówkę" na M42 z łatwością dokupisz. Ale! Zapomniałbym zimą (przy minus 10 - 15 stopni) trochę 300v zamarza - trzba nosić go pod kurtką
Jeszcze jedno... kiedyś wpadł mi w ręce: "US Navy course - Photography" tam jako narzędzie pracy wojskowego fotografa był aparat Canon F-1, klisze natomiast były Kodaka (Ektar125 na przykład)

Post był edytowany 2009-09-06 22:52:36

Awatar kfaczorek
kfaczorek

To "poluj" na Canona FT QL, FTB, FTbn, Tlb. Są znacznie tańsze niż A-1, AE-1 Program. To w pełni manualne korpusy.

Pozdrawiam

Awatar Kopzz
Kopzz

Z tym, że ja nie szukam w pełni manualnego, a AE-1 Program jest tani jak barszcz. To A-1 ma przesadzone ceny.

Awatar zieloo
zieloo

Były jeszcze inne modele Canona z preselekcją przysłony, m.in AV-1 i, jak dobrze pamiętam, AL-1.

Jeśli mogę wtrącić swoje pół euro centa, to... nie sugeruj się obiegowymi opiniami i tym, co wyczytasz w internecie. Canony świszczą, psixy nakładają klatki a kievy mają nieszczelne kasety... To wszystko zależy, odsetek takich awarii jest stosunkowo niewielki. Poza tym, sprzęt tego typu ma już ładnych parę lat, więc serwis wypadałoby odwiedzić mimo wszystko, dla własnego świętego spokoju.

Z wymienionych aparatów polecam...A-jedynkę, minolty jakoś mi nie leżą, a 50E to jakiś żart (puszka przystosowana do AF, będziesz się tylko męczył na MF).

Testu trwałości nie przeszły u mnie również Pentaksy... Nie przeczę, to świetne aparaty, ale jeśli szukasz czegoś z porządną obudową to jednak P. bym sobie odpuścił...

To tyle z mojej strony. A-1 upolowałem stosunkowo tanio i na pewno nie dałbym za to ponad 600zł jak niektórzy na pewnym-serwisie-aukcyjnym, bo to totalna przesada. W takim wypadku dobrym wybórem jest AE-1P.

I proszę, nie zrozum mnie źle, nie jestem z tych co chwalą swoje. Pokażcie mi lepszy aparat, to A-1 zamienię bez wachania. To tylko narzędzie, ma działać niezawodnie i nie przeszkadzać. I taki właśnie jest.

Awatar rbit9n
rbit9n

co do AE-1, to miał jedną irytująca wadę, mianowicie, zakres pomiaru światłomierza zależy w nim od ustawionej czułości filmu i np. w nocy (najczęściej) trzeba zwiększyć czułość na pokrętle, zmierzyć światło i przeliczyć dla czułości filmu. wiem, że brzmi bzdurnie, ale tak właśnie jest, nawet w instrukcji o tym piszą. no i ma wskazówkę w wizjerze, co przy marnych warunkach powoduje, że nie wiadomo co tam sobie ustawia.

aha, i ponoć z serii A najlepszy światłomierz ma AE-1P, bo ponoć najnowsza konstrukcja.

a co do AL-1, to najlepsze w tym aparacie jest system quick focus, coś jakby zaczątek do AF.

Awatar Bruno
Bruno

a ja ostatnio dorwałem canona TX [okrojony FTb] i jestem zachwycony. Matówka w porównaniu z ae1p nawet wypada cudownie jasna, wielka jak w kinie. I pierwsza lustrzanka małoobrazkowa w której używam podglądu głębii ostrości

Awatar viper1986
viper1986

"co do AE-1, to miał jedną irytująca wadę, mianowicie, zakres pomiaru światłomierza zależy w nim od ustawionej czułości filmu i np. w nocy (najczęściej) trzeba zwiększyć czułość na pokrętle, zmierzyć światło i przeliczyć dla czułości filmu. wiem, że brzmi bzdurnie, ale tak właśnie jest, nawet w instrukcji o tym piszą"

Tą samą wadę mają Prakticy z serii MTL i TL... Potrafili utrudnić człowiekowi pracę. Chyba, że ograniczenie to miało odnosić się do możliwości sprzętowych światłomierza. Co do wskazówki: każdy kto choć raz używał aparatu z tego typu światłomierzem, wie jak trzeba się nagimnastykować aby przy domkniętej przysłonie "coś" zobaczyć. Ale przecież zawsze znajdzie się rozwiązanie

Awatar Kopzz
Kopzz

Witam.
Canon EOS 50E odpadł od razu ze względu na auto focus i trudną obsługę w trybie manualnym.
Zostały Canon A-1 (ewentualnie AE-1P, lecz to była raczej ostateczność) i Minolta X-700. Tak się złożyło, że akurat miałem okazje kupić fajny zestaw z Minoltą więc wybrałem ten korpus. Wyszło 3-krotnie taniej niż średnio za A-1.
Dzięki za pomoc i podpowiedzi.
Pozdrawiam

Awatar orwo
orwo

lajf is brutal, więc po pierwsze to może określ jakiś budżet.
canony z AF zawsze mi się plastikowe wydawały i może dlatego też nie wzbudziły mojej sympatii, natomiast jeśli chciałbyś porady odnośnie nikonów to co nieco mogę podpowiedzieć.

Awatar rbit9n
rbit9n

x-700 fajna. powodzenia na nowej drodze życia

Awatar Wojcieh
Wojcieh

Kumpel ma X-700 i na co trzecim zdjęciu przycina się migawka powodując prześwietlenia w środku kadru :p zapewne dlatego, że nie była smarowana od dawna, ale coś mje się zdaje, że smarowanie czegoś takiego to dość drogie jest.



Blog o niczem w zasadzie
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.