Awatar janykiel

kuwety - czy zabrać kotom? ;):P

janykiel 17

Naszła mnie myśl, żeby nabyć kuwety w sklepie zoologicznym. O kupowaniu nowych kuwet foto, nawet nie myślałem, ceny są jak dla mnie abstrakcyjne nieco. Na alledrogo zaś czasem coś jest, a czasem nie. Zastnawia mnie tylko, że ludzie mają po dwie kuwety danego rozmiaru na aukcjach... Ale do rzeczy.
Sądzicie, że coś takiego mogłoby się nadać:

http://www.krakvet.pl/ferplast-kuweta-kitty-p-6356.html

Ps.
Przy okazji zapytam, jaką taktykę przekładania odbitek z wywojki do przerywacza i utrwalacza stosujcie? Szczypcami z wywojki do przerywacza, potem szczypcami z utrwalacza z przerywacza do utrwalacza, czy może trzecimi szczypcami z przerywacza do utrwalacza? Pierdółka w sumie, ale ciekaw jestem które z postępowań może bardziej ochronić chemię przed zanieczyszczeniem Waszym zdaniem...
Z faktu iż szczypce w handlu chodzą parami wnioskuję, że taktyka pierwsza jest standardem

Odpowiedzi 17

Awatar Bruno
Bruno

msz kocie kuwety się nadadzą w sam raz. Ja mam szczypce w każdej kuwecie osobno. Z wywojki do przerywacza, z przerywacza do utrwalacza, z utrwalacza do płuczki.

Awatar orwo
orwo

po co kocie jak fotograficzne są w zbliżonej cenie?
jak materiał z kocich zareaguje w zetknięciu z chemią?
kocie mają płaskie dno, jak Ci się przyklei odbitka to uszkodzisz przy próbie jej wydobycia.
ja mam dwie pary szczypiec. jedne do wywojki, drugie do reszty, tyle że uważam aby tych od wywojki nie zamoczyć w przerywaczu przy przenoszeniu odbitki. resztki utrwalacza w przerywaczu nie szkodzą.

Awatar wienczyslaw5
wienczyslaw5

a po co wogóle kupować kiedy mozna sobie zrobic za darmo \-\-\-\- są takie plastikowe pojemniki np . po płynie do spryskiwaczy \-\-- na każdej stacji benzynowej leża w koszu \-\-- wystarczy sie przejśc , zabrac i wyciąc jeden bok \-\-- gotowe !

Awatar janykiel
janykiel

Dzięki za wszystkie rady.

Pojemniki na płyn, OK, ale do 24x30 nie podejdą
Inne kuwety mam, w tym komplet z pojemników:P

Awatar wienczyslaw5
wienczyslaw5

Jak ci za małe 5-io litrowe to sa 10-cio litrowe \-\-- trzeba tylko poszukać i format 24 X 30 wejdzie swobodnie .

Post był edytowany 2009-08-22 19:33:53

Awatar orwo
orwo

a pamiętacie jak się w talerzach wołało?

Awatar janykiel
janykiel

To już blisko od wołania w talerzach do jednej z rad Wienczysława dot. butelek na chemię

Awatar wienczyslaw5
wienczyslaw5

weesee napisał(a):
a pamiętacie jak się w talerzach wołało?
Może nie tyle w talerzach co w miskach , takich plastikowych do sałatek \-\-- kiedys jak nie miałem jeszcze kuwet to podkradłem takie 3 mamie z kuchni i wywoływałem odbitki \-\-- ech... dawne czasy \-\-- ciemnia na bokówce i powiekszalnik własnej roboty z ... drewnianej skrzynki i aparatu " Druch "

Awatar janykiel
janykiel

Wątek powiększalnika własnej roboty jest intrygujący, mógłbym prosić o kilka szczegółów?

Ps.
Kuwety udało mi się kupić bardzo okazyjnie, patersona po 10 zł za sztukę.
I zrobiłem sobie komplet z pojemników na mniejsze formaty dodatkowy, nie mogłem się powstrzymać Zostały pierdółki typu termometr, szczypce oraz papier i chemia.

Awatar wienczyslaw5
wienczyslaw5

Kiedyś w telewizji był taki program Adama Słodwego " Zrób to sam " \-\-- tam to zobaczyłem i zrobiłem ... ale czekaj \-\-- kolega z innego forum wspominał , że ma te książke ... zaraz do niego napisze \-\-- jak ma to zrobi skany i podeśle \-\-- tam wszystko jest fachowo wyjaśnione \-\-- bo ja to juz niewiele pamietam to było ponad 30 lat temu . P.S. Już napisałem \-\-- czekam na odpowiedź . P.S.2 \-\-- ten kolega jest aktualnie po za domem \-\-- ale wraca w środe i obiecał podesłać te skany \-\-- tak więc cierpliwości .

Post był edytowany 2009-08-24 10:05:02

Awatar janykiel
janykiel

Zastygłem w oczekiwaniu

Awatar bolas
bolas

Propo samoróbek to widziałem ostatnio w antykwariacie jakąś starą książeczkę pt: "Warsztat fotograficzny dla elektryka amatora", czy coś w ten deseń(ogólny sens mniej więcej w tym stylu). Gruba specjalnie nie była, ale jej treść to było praktycznie wszystko. Jak zrobić samemu powiększalnik, jak wszystko do ciemi, jak zrobić lampy, baterie lamp i inne cuda. Wszystko jak podręcznik elektroniki na uczelni - same schematy, wzory itp. Wydawała mi się b. ciekawa, ale że w elektronice itp jestem noga, to nie kupowałem. Leży już dobre 2-miesiące, kosztowała symboliczne finanse. Jakbyś był zainteresowany, to przy okazji jak będe przechodził moge wejść i pstryknąć fotkę spisu treśći i podrzucić.



Łódź okiem przechodnia
Awatar wienczyslaw5
wienczyslaw5

Okazało sie iz ten kolega nie ma tej książki \-\-- ale wyszukał takie artykuły z Młodego technika \-\-- może będą pomocne ... http://www.mlodytechnik.pl/archiwum/58-MT-04-Powiekszalnik_fotograficzny.pdf

Post był edytowany 2009-08-26 15:46:35

Awatar janykiel
janykiel

Bardzo dziękuję Zaraz sobie to pooglądam

Awatar wienczyslaw5
wienczyslaw5

a tu jeszcze jeden \-\-- nieco innej budowy ...http://www.mlodytechnik.pl/archiwum/65-MT-08-Powiekszalnik_fotograficzny.pdf

Awatar Henry
Henry

Piekne... tylko części i narzędzia do tego kosztowały by teraz pewnie tyle co gotowy powiększalnik ;-)

Awatar wienczyslaw5
wienczyslaw5

Ależ Henry \-\-\-\-- to artykuły z lat 70-tych ubiegłego wieku kiedy powiekszalników praktycznie nie było można kupic \-\-- nie wiem ile wówczas kosztował fabryczny powiększalnik ale tak dla porównania \-\-- aparat " Pentacin six " ze standartowym obiektywem i bez pryzmatu w sklepie fotooptyki kosztował 24700 zł \-\-- czyli dwuletnie pobory mego ojca .

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.