Awatar bolas

Stare portrety. Paspartou ?

bolas 14

Bardzo podobają mi się fotografie portretowe wykonywane w PL na początku XX wieku, często jeszcze w okresie przed 1918 rokiem. Zwykle poza samym zdjęciem widać jeszcze świetne logo zakładu, podpis miejscowości. Z tyłu zwykle jest jakiś ciekawy motyw graficzny. Całość zwykle jest na dość grubej tekturce. Nigdy ich specjalnie nie analizowałem pod kątem budowy, ale przyznam że ostatnio bardzo mnie ciekawią - chętnie bym spróbował zrobić coś takiego - choćby na błahy prezent dla znajomych.

Czy ktoś z Was próbował może czegoś takiego ? Jak to robiono ? Przypomina to nieco paspartou, ale raczej nie wygląda na składaka. Jakieś pomysły ? Może ktoś ma jakieś doświadcznia ?

Ciekawi mnie też jak otrzymać taki znak fotografa, czyżby jakaś "sucha" pieczęć ?

Przykładowe:





Łódź okiem przechodnia

Odpowiedzi 14

Awatar FILIP
FILIP

Prawda że super są te portrety? Techniki wykonania mogą być różne, znaki na fotografiach które wpadły mi w ręce były robione albo jako typografia, albo jako hot stamping. Ta druga metoda jest już chyba na wymarciu, hot stamping wykonuje się do tej pory (choćby "laurki" komunijne). Liznęło się kiedyś poligrafii .

edit - literówka

Post był edytowany 2009-08-13 14:57:47



Krzysiek
Awatar FILIP
FILIP

Aha, a matryce to kiedyś się zamawiało na przykład tu. Dawno tego nie robiłem ale pamietam że było raczej drogo.



Krzysiek
Awatar bolas
bolas

Odgrzewam stary temat, bo ostatnio pod wpływem Witka i jego powiększalnika mam wielką ochotę zrobić nieco odbitek pod kątem prezentów dla znajomych osób na wszelkie okazje ale urodziny, imieniny itp. Dysponując dobrą fotką można ją pięknie wyeksponować pakując właśnie na taki kartonik czy to pasepartou. Pomyślałem, że pięknie by było stworzyć sobie jeszcze taką pieczeć do tłoczenia własnego znaku wzorowanego na znaczkach starych attelierów fotograficznych. Czy ktoś z Was zamawiał może kiedyś taki stempel do tłoczenia w papierze czy ew. skórze ? Ile to może kosztować, może ktoś mógłby kogoś sprawdzonego polecić ? Projekt oczywiście będe miał w formie cyfrowej, jeżeli by to miało ułatwić.

Co do znaku chodzi mi mniej więcej o coś takiego jak na fotkach poniżej. Szczytem marzeń byłaby opcja jeszcze ręcznego tego pomalowania na inny kolor dla wyróżnienia.

Przykłady (po kliknięciu powiększenie):














Łódź okiem przechodnia
Awatar orwo
orwo

mi się najbardziej podoba "naśladownictwo zastrzeżone" no i oczywiście "klisze przechowuje się"

Awatar babcia
babcia

pomysl na prezent swietny - ja tez kiedys takie geszenki bede robic i tez mi sie podoba napis "klisze przechowuje sie" ach.

Awatar rafaln70
rafaln70

"Klisze się przechowują na wykonanie dalszych kopij lub portretów" - piękne !



śnię o melonie, śpię na peronie pod wiatr
Awatar viper1986
viper1986

"Niepogoda nie robi różnicy w zdjęciach" Co do pieczątki: ostatnio na myśli miałem pomysł zrobienia projektu w Corelu, a potem wydrukowania jako negatyw na folii formatu negatywu. Gdyby to potem wpakować w karetkę powiększalnika, naświetlić na papier Ale z braku czasu ostatnio w ciemni byłem około tygodnia temu. Jak się znajdzie chwila wypróbuje oraz zaprezentuje efekty.

Awatar bolas
bolas

Orientujecie się ile mniej więcej kosztuje zamówienie takiego stempla do tłoczenia w papierze/skórze ?



Łódź okiem przechodnia
Awatar marika
marika

matko huto! czemu nie robi się takich zdjęć dzisiaj? ;( taką suknie też chcę!


sry za OT.



2.8 nie robi na mnie wrażenia.
Awatar blues
blues

bolas napisał(a):
Orientujecie się ile mniej więcej kosztuje zamówienie takiego stempla do tłoczenia w papierze/skórze ?


Widziałem taki stępel, był korągły - suchy do tłoczenia,wydaje mi się że kosztował ok. 50 zł złotych, wielkości pięciozłotówki.

Awatar bolas
bolas

No właśnie, szukałem tez nieco w necie ale jedyne stemple suche jakie znalazłem dają suchą pieczęć ale ... wypukłą, co chyba nie sprawdzi się w wypadku takich kartoników. Przykład poniżej, a nam zdaje się bardziej by się przydał stempel tłoczący i dający wklęsły znak na powierzchni papieru.



Łódź okiem przechodnia
Awatar witwdo
witwdo

A to grawerowi zdaje się wszystko jedno jaką zrobi. A Ty zamiast od rewersu będzisz w awers walił.

Awatar FILIP
FILIP

Kiedyś podawałem ten namiar, dawno temu zamawiałem u nich matryce. Możesz popytać u introligatorów, oni takie rzeczy na co dzień robią, szczególnie przed sezonem komunijnym . Zlecając podaje się, czy to ma być matryca do tłoczenia wklęsłego czy wypukłego.



Krzysiek
Awatar bolas
bolas

Okazuje się, że zupełnie przypadkiem do końca miesiąca w Łodzi mamy na Piotrkowskiej wystawę "Pewnego razu w starym atelier" Jest w Centrum Informacji Turystycznej na Piotrkowskiej 87. Wystawa skromna, ale można zaponać się z historią łódzkiej fotografii do 1945 roku. Ładnie wyeksponowane sa stemple zakładów, jest mapka z lokalizacjami dawnych atelier. Miła sprawa, wpadłem teraz w przelocie i na pewno wróce.

Cytuje:
2010-02-05
Pewnego razu, w starym atelier…
ZAPROSZENIE ważne do końca lutego

Centrum Informacji Turystycznej serdecznie zaprasza na wernisaż wystawy „Pewnego razu, w starym atelier…”, który odbędzie się dzisiaj (piątek, 5 lutego 2010) o godz.17.30. Wystawa jest otwarta do końca lutego bieżącego roku w Galerii 87 przy ul. Piotrkowskiej 87. Zgodnie z tytułem, motto stanowią stare zdjęcia z przełomu XIX i XX wieku do czasów II wojny światowej - portrety wykonane przez pierwszych profesjonalnych łódzkich fotografów. Dodatkową atrakcją będzie możliwość wykonania zdjęcia w odtworzonym starym atelier z użyciem strojów z epoki oraz inne przygotowane niespodzianki.

Pewnego razu, w starym atelier otworzyły się drzwi
i wszedł przez nie starszy pan z bokobrodami, we fraku.
Ledwie zamknęły się za nim drzwi, wpadły ze śmiechem trzy
starannie uczesane panny i zaczęły dokazywać. Tuż za nimi
wkroczyła dostojnie stara dama w wielkim kapeluszu
z piórem. Matrona – można by rzec. Westchnęła i ciężko
opadła na fotel. Lecz nie koniec na tym. Już przez szybkę dał
się zauważyć zadarty nos Mańka z fabryki nici i warkocz
chichoczącej Janki…

Twarze bohaterów naszej wystawy zastygły w jednym
zaczarowanym „klik” przesłony aparatu. Co czujecie patrząc na
nich? Jakie myśli przychodzą Wam do głowy patrząc na te stare
fotografie? Kim byli? Co robili? Kogo kochali? Jakie były ich
marzenia? Dla kogo było przeznaczone zdjęcie?
My nie odpowiemy na te pytania. To zadanie dla Was.
Spróbujcie wyobrazić sobie świat zaklęty w starej fotografii...


Także jakby ktoś miał po drodze, to warto rzucić okiem

Post był edytowany 2010-02-08 15:54:14



Łódź okiem przechodnia
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.