Awatar szmery

Film typu 110 - wyjąłem z aparatu i co dalej?

szmery 1

Witajcie,
od jakiegoś czasu trafiałem na tę stronę, aż dziś przyszedł czas założyć konto i zadać kilka pytań.

Od niedawna zacząłem bawić się (to właściwe słowo) apratami analogowymi. Między innymiw moje ręce wpadły modele Kodaka na film typu 110. Świetne w swej poręczności i urocze w swej niedzisiejszości.

Oczywiście urok to jedno, a realia to drugie Skończyłem właśnie pierwszą rolkę i pojawił się problem - co dalej? Optymistycznie założyłem, że ProfiLab bez problemu to obsłuży, ale wygląda na to, że zaczynają się schody. O ile wywołać mogą, to kwestia zrobienia odbitek, a zwłaszcza skanów negatywu jest conajmniej wątpliwa.
I stąd pytanie - czy ktoś z Was przerabiał już ten temat? Przejrzałem archiwa forum i boję się, że odpoweidź będzie brzmiała "nie", ale może jednak? ;-)

Z góry dziękuję za jakieś wskazówki.
Pozdrawiam,
Bartek

Odpowiedzi 1

Awatar wienczyslaw5
wienczyslaw5

Jak ci wywołają w labie to juz 99% sukcesu bo z tym największy problem \-\-- a odbitki sam sobie zrób . Ani to takie trudne ani tak drogie jak sie powszechnie ludziom wydaje . Kawałek zaciemnionego pomieszczenia , że 200 zł i trochę samozaparcia { jak ma byc tanio to tego ostatniego niestety dużo } .

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.