Awatar FlatEric

Niebieskie smugi na zdjęciu...

FlatEric 8

W związku z realizacją ambitnego projektu "International Commie Camera Day" naświetliłem, zgodnie z pogróżkami, film aparatem Certo SL 110. No i właśnie - po wywołaniu okazało się, że cztery z 14 zdjęć (po dwa sąsiadujące opodal początka i końca filmu) wyglądają sobie mniej więcej tak:







No i przyznam się, żem głupi. W zasadzie wykluczyć można winę błony - niebieskie smugi występują TYLKO na naświetlonym obszarze klatki, nie ma po nich śladu na nienaświetlonych partiach marginesów, i nie przechodzą z jednej klatki na drugą - nawet gdy taka smuga zapycha sobie w najlepsze do bocznej krawędzi klatki, to 3 mm dalej, na sąsiedniej klatce, już się nie pojawia. Na emulsji też nie widać ewentualnych uszkodzeń.
Wszystko więc wskazuje, że smugi powstały w chwili wykonywania zdjęcia... Ale jak - nie przychodzi mi do głowy żaden racjonalny mechanizm.
W zasadzie jedno, co łączy te zdjęcia, to fakt, że wykonane zostały stosunkowo pod światło. Czyżby jakiś odblask?
Spotkaliście się może z czymś podobnym?

Pozdrawiam

Grzesiu

Post był edytowany 2009-05-07 00:13:27



Gdy wicher się zrywa...

Odpowiedzi 8

Awatar FILIP
FILIP

Albo strzelił piorun albo duch siedzi w aparacie . A tak poważnie to pierwszy raz coś takiego widzę. Zastanawiam się jaką niespodziankę sprawi mi mój nowo kupiony Certo-phot, który dzisiaj po południu przetestuję.



Krzysiek
Awatar FlatEric
FlatEric

Też miałem takie odczucia!
Ale sprawa się wyjaśniła w końcu i po skrupulatnym śledztwie.
Wina leży, stety, albo niestety, w błędzie konstrukcyjnym aparatu - a konkretnie jego dwulamelkowej migawki sektorowej.
Nie wiem, jakie zdobycze enerdowskiej myśli naukowo-technicznej zostały wykorzystane w jego budowie i z czego zrobiono migawkę, ale nie jest to metal - mimo, że na pierwszy rzut oka tak wygląda. Lamelki są cieniutkie, jak metalowe, ale sprawiają wrażenie (nie macałem) wykonanych z czarnego plastiku, czy też raczej przezroczystego plastiku (pleksi?) pomalowanego na czarno. Efekt jest taki, że pod silne światło po prostu delikatnie ciemnoniebiesko prześwitują. Są na nich ze dwie malutkie ryski - które sprawiają już wrażenie całkiem przezroczystych - stąd przypuszczam, że lamelki są pomalowane.
I wobec tego gdyw polu widzenia obiektywu, w trakcie manipulowania aparatem pomiędzy zdjęciami, znajdzie się słońce - to mamy efekt jak na zdjęciach.

Muszę powiedzieć, że trochę jestem rozgoryczony - bo aparat, choć niemal zabaweczka, jest sympatyczny w obsłudze i daje całkiem przyjemne zdjęcia. Obiektyw ma ledwo achromat, ale zupełnie równą ostrość w kadrze, niewielkie winietowanie, dobre kolory - i taką fajną miękkość.

Pozdrawiam

Grzesiu

Post był edytowany 2009-05-07 09:08:36



Gdy wicher się zrywa...
Awatar Flawiusz
Flawiusz

To zamaluj te ryski.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar FlatEric
FlatEric

Tak może zrobię, ale nie wiem, czy to do końca pomoże. Problem w tym, że prześwitują całe lamelki. Po prostu pod silne światło widać przez nie otwór umieszczonej z przodu przysłony. Przypuszczam, że to wystarczy, aby słońce naświetliło się na filmie...
Można by spróbować pomalować całą migawkę - ale nie mam pojęcia jak i czy w ogóle ten aparat można rozebrać. A ta migawka ma tak z 6 mm średnicy.

Pzdr

Grzesiu



Gdy wicher się zrywa...
Awatar Flawiusz
Flawiusz

Co masz do stracenia, w obecnym stanie aparat jest bezużyteczny. Proponuję matową, czarną farbę modelarską. Można ją cienko nakładać, jest świetnie kryjąca i bezwzględnie matowa. Myślałem o Humbrol lub Rewel. Ewentualnie akrylowa Pactra.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar jacek_slopek
jacek_slopek

Ślady jako żywo są efektem ruchów mimowolnych ciała przed i w trakcie robienia fotografii. Identyczne "szlaczki" można zaobserwować podczas "wkręcania" się w cel u strzelców (miałem okazję parę razy uczestniczyć w badaniach kadry krajowej i olimpijskiej w strzelectwie sportowym). Zastanawia mnie to, jak długo naświetlałeś klatki swojego filmu - czy efekt pochodzi z momentu po przyciśnięciu spustu migawki, czy też światło dostaje się do środka zanim zaczniesz robić zdjęcie



Polski Fiat w walce o rekord!
Awatar FlatEric
FlatEric

Dwa pierwsze są na 1/125 s f/11, ostatnie może być na 1/30 s f/16.
Z mojego wybadania zjawiska wynika po prostu, że lamelki migawki nie są dostatecznie nieprzepuszczalne aby zatrzymać bezpośrednie światło słoneczne. Jeśli skieruje się aparat w stronę słońca, choćby przypadkowo, niosąc go w ręku, to po prostu naświetli ono błonę mimo zamkniętej migawki.
W sumie to po prostu nieprawdopodobna wtopa. SL 110 jest naprawdę bardzo sprytnie zaprojektowanym i przemyślanym aparatem (automatycznie przełącza się na zwijanie powrotne filmu po ostatnim zdjęciu, zarówno czas migawki jak i przysłona sprzężone są pod jednym pierścieniem nastawczym oznaczonym symbolami pogody) - a tu taka kicha z migawką. Chyba konstruktorzy po prostu przefajnili z racjonalizacją.

Pzdr

Grzesiu



Gdy wicher się zrywa...
Awatar orwo
orwo

o tym samym myślałem zanim doczytałem do końca

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.