Awatar bolas

Contax II - naprawa w PL ?

bolas 8

Czy ktoś z Was ma jakieś dobre, sprawdzone miejsce na naprawę Contaxa ?
Z 2 miesiące temu kupiłem sobie egzemplarz z 1936 roku, sprawował się póki co świetnie. Po 5 czy 6 filmach jednak poszła w niepamięć migawka - zerwała się ta taśma dziadowska. Chciałbym uniknąć naprawy poprzez zamianę części z Kievem, a tak się zwykle dzieje, więc chciałbym podpytać czy może znacie kogoś kto się tym trudzi w PL, jest sprawdzony i ma dobrą opinię.

Póki co u mnie w Łodzi spasowali ... bo wlaśnie jedyne co mogli zrobić do podmianka migawki na Kievowską. Jedyne co znalazłem co się wydaje sensownym podejściem i dobrym wyborem to gościu z http://www.classic-camera.de/

Tyle że wysyłanie aparatu sprzed 1936 za granicę podchodzi pod ustawę o ochronie zabytków i inne takie, poza tym Niemiec pewno też wystawi niemiecki rachunek, który nie koniecznie może pokryć mój polski portfel Poza tym wolałbym też żeby to było gdzieś bliżej.

Poratuje ktoś jakimś namiarem ? Z góry dziękuje, pozdrawiam



Łódź okiem przechodnia

Odpowiedzi 8

Awatar romek
romek

mysle ze jak ktos ma kaprys miec sto procent contaxa w contaxie to musi sie liczyc z niemalym proporcjonalnie do wartosci sprzetu wydatkiem. ew kupic sobie innego takiego staruszka ktory moze pochodzi troche dluzej zanim sie rozsypie.

najlepszym rozwiazaniem bylo by gdybys dorwal gdzies contaxa umarlaka na czesci.

Post był edytowany 2009-04-24 20:33:31

Awatar bolas
bolas

Malczer dzięki za namiar, przedzwonię po weekendzie.

Co do zaś samej naprawy to owszem, wolałbym nadal mieć Contaxa po naprawie, a nie tylko samą obudowę z niego Po prostu fascynuje mnie przedwojenny sprzęt i mimo, że Kiev to niemal to samo, to prawie robi jednak wielką różnicę.

Jakby ktoś znał jednak jakieś dobre serwisy Kievowe to też chętnie zanotuje sobie na wszelki wypadek jakby nic z tego nie wyszło



Łódź okiem przechodnia
Awatar FlatEric
FlatEric

Jasne, 100% contaxa w contaxie jak najbardziej ma znaczenie - choćby z punktu widzenia zasad konserwacji zabytków i kolekcjonerskiej wartości samego aparatu.
ALE - nie mogę się oprzeć jednej refleksji... Jeśli kupujesz siedemdziesięcioparoletni aparat po to, żeby tłuc na nim zdjęcia w tempie 5-6 rolek w dwa miesiące, w sytuacji gdy masz identycznego obsługowo i w pełni kompatybilnego sprzętowo, a dwa razy młodszego kieva - to wybacz, ale moim zdaniem jest to co najwyżej nierozsądne... Efekt jest taki, że prędzej czy później znów coś strzeli i i tak będziesz miał w tym contaxie coraz mniej oryginalnego contaxa.

Pzdr

Grzesiu



Gdy wicher się zrywa...
Awatar bolas
bolas

Podejrzewam, że normalnie nie będzie tak tyrany w tempie jak napisałem powyżej ... ot, to było jedynie efektem podniecenia po zakupie i chęci sprawdzenia jak się strzela oryginałem. Docelowo do tyrania są Kievy, a Contax że tak powiem "od święta". Poza tym w sumie w tym aparacie to jest jedyna rzecz która może ulec awarii.



Łódź okiem przechodnia
Awatar bolas
bolas

Dostałem namiar na firemkę z Krakowa z pl.Czapskich 1. Czy ktoś tam może naprawiał ?
Zadzwoniłem, zapytałem ... oczywiście wymienią te paski w migawce, za jedyne ... 150PLN. Cena sporawa w sumie, co o niej sądzicie ? Tyle to ma kosztować ? Ciężko mi ją ocenić ...



Łódź okiem przechodnia
Awatar kowal331
kowal331

Widzisz,naprawy zabytkowego sprzetu sa kosztowne.Nie dotyczy to tylko aparatow fotograficznych,ale i innych obiektow.A Contaxa to radzilbym oszczedzac,szkoda go na codzienne pstrykanie...Ja nawet Kieva 4am dosc oszczednie uzywam,choc to okaz z 1985 roku,a moze wlasnie dlatego,ze to ostatni rocznik

Awatar bolas
bolas

Dostałem również odpowiedź od człowieka z w/w serwisu z Niemiec. Napisał, że zrobi b. chętnie, że jest koncesjonowany i specjalizuje się w Contaxach. Odradzał również naprawy tańsze poprzez podmienianie częsci z Kievów, bo niby to prowadzi nieuchronnie do dalszych awarii w przyszłości. Napisał że jednorazowa naprawa przeprowadzona na odpowiednich częsciach zapewni niezawodne działanie aparatu poprzez przynajmniej parę lat bez konieczności oszczędzania aparatu "bo stary". Wszystko pięknie, tylko ... kosztuje to 180 ... Ojro Co radzicie ? W sumie skłaniałbym się ku drugiej opcji, ino przeraża mnie suma. Z drugiej strony jednak jak mam co parę miesięcy płacić po 30-50 zł za kolejne awarie powodowane przez użycie części od Kieva to w efekcie po latach wyjdzie na to samo, tylko oryginalne się zużyją.

Docelowo jednak nie zamierzam "tyrać" Contaxa codziennie, a jedynie na specjalne okazje dla samej przyjemności. Do tyrania mam Kievy



Łódź okiem przechodnia
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.