Awatar wienczyslaw5

Zdięcia " ślubne "

wienczyslaw5 12

Wiem , że to trochę temat nie na to forum { zdięcia są robione cyfrą } ale może ktoś z forumowiczów ma zamiar w najbliższym czasie zawrzeć związek małżeński --- ku przestrodze ... http://www.forumphoto.pl/viewtopic.php?t=4317&postdays=0&postorder=asc&start=0

Odpowiedzi 12

Awatar wienczyslaw5
wienczyslaw5

Wiem , że to trochę temat nie na to forum { zdięcia są robione cyfrą } ale może ktoś z forumowiczów ma zamiar w najbliższym czasie zawrzeć związek małżeński \-\-- ku przestrodze ... http://www.forumphoto.pl/viewtopic.php?t=4317&postdays=0&postorder=asc&start=0

Awatar czarek
czarek

Przeczytałem wątek i powiem jedno - jak ognia unikać robienia zdjęć osobom, które uważają, że umieją fotografować. Wydawanie autorytatywnych opinii po obejrzeniu kilku wyselekcjonowanych przez niezadowoloną panią zdjęć jest charakterystyczne dla internetu, szczególnie polskiego... Zaś to, co prezentują inni, jako "poprawione zdjęcia", to jest dopiero koszmar...



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar fernando
fernando

To jest jeszcze nienajgorsze zdjęcie (link pow.) po ślubie się gorsze rzeczy dzieją .Ja z żoną ułatwiliśmy sprawę i tylko w studiu 5 zdjęć album "sklejka" i żadnych plenerów z mostkami na rzeczce czy kwiatuszkami bleeeeeeeeee



"Problemem fotoamatora jest to, że nie ma on powodów do robienia zdjęć"
Awatar wienczyslaw5
wienczyslaw5

No Czarek \-\-- jeśli Ty uważasz , że takie zdięcia ślubne są dobre to najwidoczniej mamy inne pojęcie o złym i dobrym zdięciu \-\-- ale wporządku \-\- co to byłoby za forum gdzie wszyscy mieliby to samo zdanie .

Awatar Baltazar997
Baltazar997

Nie oszukujmy się dziś foty ze ślubów to straszny kicz. większość ludzi marzy o fotce przed kościołem i na tle jakiegoś kwitnącego krzewu byle by było ich widać i tyle a taki pierwszy lepszy cyfrak goli za to jak za zboże a fotki można w piecu zimą spalić...No ale cóż każdy ma swój gust i jeden woli cyfrowe "focie" a drugi zdjęcia.
Pozdrawiam

Awatar lesfot
lesfot

Jestem w szoku. Żal mi było trochę tej pani, ale po obejrzeniu ich zdjęć na stronie w życiu, nawet po pijanemu nie wybrał bym ich do żadnych zdjęć. Poczucie smaku maja dość dziwne i jakie kadry;-) Kompletnie nie rozumiem dlaczego zdecydowali się na ta grupę hydraulików.

Awatar kleszcz
kleszcz

Rzeczywiście, firma ma dosyć niekonwencjonalne podejście do fotografii ślubnej. Chyba wszelkie eksperymenty są tutaj nie na miejscu. Zdjęcia będą przecież pamiątką na lata (oby ;-)).

Awatar Henry
Henry

Zdjęcia marne - ale jak zajrzałem na stronę "fotografów" to właściwie nie wiem czego zleceniodawcy się spodziewali. Chyba cudów bo jak zrozumieć taki tekst "chcielismy wydrukowac sobie duze powiekszenia takie 30x40 ale nic z tego nie wyjdzie bo to co dostaismy w albumie 15x21 to juz katastrofa...." - znaczy zamówili taksówkę osobową i nie mogą do niej szafy włożyć? Jedyne co sensownego napisali i jest podstawą do reklamacj: "slub byl koscielny, nie ma ani jednego zdjecia z momentu zakladania obraczek." - i tylko ten zarzut ma sens.

P.S. propozycje "poprawek" forumowiczów to... tak - one są zdecydowanie "ku przestrodze"

kleszcz napisał(a):
Chyba wszelkie eksperymenty są tutaj nie na miejscu. Zdjęcia będą przecież pamiątką na lata (oby ;-)).


Pamiątką czego - tego jaki był ładny kościół, jak to przebiegało czy jacy byli wtedy zakochani i szczęśliwi, czy jakiego mieli świetnego fotografa?

Post był edytowany 2009-04-01 09:03:05

Awatar orwo
orwo

inna sprawa, ślub w walentynki, tylko tacy "profesjonaliści" mieli wolny termin wtedy. nie oszukujmy się, są dni w roku gdzie trzeba rezerwować z duuużym wyprzedzeniem

Awatar rbit9n
rbit9n

Henry napisał:
Pamiątką czego - tego jaki był ładny kościół, jak to przebiegało czy jacy byli wtedy zakochani i szczęśliwi, czy jakiego mieli świetnego fotografa?


dobre pytanie (jak mawiał strażak z Teksasu). ja swoje zdjęcia ślubne oglądałem na razie 2 razy, jak je odbierałem i jak wklejałem do albumu, ale kto wie co będzie za 30 lat? może zrobię się sentymentalny, niczym niejaki Filikiewicz? przy czym z "sesji" mamy tylko chyba 10-20 zdjęć (tych bardziej strawnych), na które staraliśmy się zresztą jakoś wpływać podczas "sesji". natomiast zdjęcia kościelne robił mój kumpel, który był jednocześnie świadkiem (ksiądz proboszcz miał niezłą minę, kiedy kumpel-świadek wyjął aparat).

Awatar witwdo
witwdo

mam przez nich robione zdjęcia i jestem bardzo zadowolony. Co prawda tylko plenerowe (w kościele robił kto inny). Udane, z pomysłem i sama sesja była fajną zabawą. Każdy ma lepsze i gorsze produkty zdaje się. A firmę znalazłem właśnie dzięki zdjęciom które gdzieś zobaczyłem na witrynie. Przyjaciołom też robili (także w kościele) i są bardzo zadowoleni. Widocznie wpadka jednorazowa (co teoretycznie profesjonalistom nie powinno się zdarzyć bo dubli nie ma).

Awatar Siwy
Siwy

Jak to jest duża firma to prawdopodobnie zatrudniają "harcerzy" bo nie sposób mieć w taki dzień wolny termin. Ja myślę że może się zdarzyć wpadka jeśli ktoś jest pod presją klienta i tym bardziej trudnych wnętrz które mocno pochłaniają światło a nie robi tyle fotek ślubnych (nie ma wzięcia) i nie przewidział paru sytuacji. Sam robiłem kiedyś w pałacu Poznańkich w Łodzi i rzeczywiście nie jest to proste, był wieczór, nie miałem blasku z okien, ale sprytnego pomocnika i jakoś wszystko poszło gładko. No ale przydało się kilka lamp zdalnych. Sam nie byłem zadowolony z efektu ale klientom na szcęście zdjęcia się podobały.
Wracając do firm wieloosobowych, czy to fotografia ślubna czy wideo, niestety nie mogą zagwarantować jakości jeśli na ślub stawia się pierwzszy lepszy facet który akurat miał wolne. To jest niestety zmorą takich korporacji ślubnych.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.