Awatar janus

Statyw - imperatyw!

janus 32

Dzień bez Ziobra. Chciałbym zapytać o rzecz następującą. Aparat waży z obiektywem jakieś 5 kg. Statyw, ktorego używałem dotychczas, przeznaczony jest jednak w porywach tylko do 2 kg. Czy jeżeli zainwestuję w dobrą głowicę, taką - na przykład - do 16 kg, a same nogi pozostawię niezmienione, to coś sobie poużywam?
Pozdrawiam!

Odpowiedzi 32

Awatar kris72
kris72

Do pewnego momentu na pewno. Potem, jeśli nogi na złączach się wyrobią, tj. pojawią się luzy, to używanie statywu w określonych niekorzystnych warunkach (wietrzna pogoda, albo nawet średnio wietrzna ale przy skrajnie długich czasach naświetlania np. przy zdjęciach nocnych)) będzie coraz bardziej bezprzedmiotowe, zwłaszcza przy maksymalnej wysokości (maksymalnym wyciągu) statywu. No i generalnie to trzeba uważać by nie trącić statywu z założonym sprzętem - 5kg będzie miało tendencję do łapania przechyłów, grawitacja daje o sobie pamiętać.

Awatar Bruno
Bruno

a nie lepiej statyw kupic wiekszy? paaanie Janusie - w tej :naszej" dziedzinie oszczednosci zawsze maja przykre konsekwencje...

Awatar janus
janus

Ha. Żeby statyw był moim jedynym ostatnio wydatkiem, to doprawdy bym się nie wahał. Sęk też w tym, że - o ile to możliwe - nie chcę dodawać kilogramów na plecy. Jeśli sama nowa głowica da radę, to będę rad, że się nie nagłowiłem.

Awatar Bruno
Bruno

ale moze sie chybnac jak wiatr zawieje - glowica nie rozwiaze sprawy...a tymczasowo mozesz tanszy statyw kupic. Ja kupilem "tymczasowo" i stwierdzilem, ze mi starcza

Awatar rbit9n
rbit9n

dzień ładny!!!

a na ile jest przewidziany ten statyw? tak według producenta? bo na przykład velbon (nie koniecznie pleśniowy) jest dość lekki, ale wytrzymuje dużo. np. mój Szerpa z niższej półki waży 2 kilo, a potrafi udźwignąć dwa razy więcej niż sam waży, a pije trzy razy tyle co sam może unieść. wielbłąd by się nie powstydził. a skoro Marcinku wybuliłeś się już na człowieka froterkę, to chyba powinieneś więcej od niego wymiagać niż ja od aluminiowego chińczyka. dobrze gadam?

a żeby się nie chybał, przygotujesz sobie mieszek z płótna przenośny, który kamieniami przydrożnymi wypełniwszy, a pod statywem zawiesiwszy, wydatnie jego masę zwiększysz. i mieszka i statywu. o!

Post był edytowany 2009-03-03 11:11:29

Awatar Bruno
Bruno

o rbit dobrze gada - dociazyc statyw [w sumie niezle zboczenie pzredmiot dociazyc, ale co tam] - plan idealny.
Przepraszam za brak PL znakow, ale w robocie...

Awatar janus
janus

Skorośmy się rozgadali i miło nam się polewa, to przejdę do konkretów. Fakt, Człowiek-Frotka został wybulony, więc chcę się trzymać tych rozwiązań. Trójnóg mój wygląda dokładnie tak.
Zgodnie z opisem może udźwignąć do 5 kg, o ile wiatr będzie mi powolny niczym na jeziorze Genezaret.
Głowizna, którą chciałbym kupić, wygląda natomiast tak.
Może udźwignąć do 10 kg, ale ludzie Człowieka-Frotki nie piszą, że nadaje się do wielkiego formatu. Co o tym myślicie?

Awatar hobbes
hobbes

do wielki format, to pewno trochę większe te szybkozłączki, bo te małe zwykłe to fajne, ale już do czołgu RB67 Panzer IVg ..to słabowicie, no że za małe Te większe sześciokątne dupne.. (assy plates, się zowią)

Awatar janus
janus

A co to znaczy, że szybkozłączki słabowite? Czy w takim razie te obiecane 5 kg udźwigu to tylko chwyt markietingowy?

Awatar hobbes
hobbes

nie no 5kg spokojnie, a boya wiem czy jednakowoż duży format w sensie gabarytowym uniesą w sensie eksploatacji ciągłej? No bo popatrz - taka mała szybkozłączka ma mocowanie na dość mały gwint, jak sobie na ten mały gwint przymocujesz coś dużego - większego od RBtki ..będziesz tym kręcił w te i nazad i w każdą inną.. to (tak mnie się widzi jednakowoż, choć mechanikę miałem dawno temu) - że siły pracujące na ścięcie Ci tej śrubki będziesz miał znaczne, no nie wiem, ja tam na swojej frotce i małej szybkozłączce jeno Brońkę SQAi stawiałem. Ale widzi mi się że mając powierzchniowo większą tą szybkozłączkę którą do dużęgo pudła będziesz małą śrubką mocował to i ta eksploatacja będzie zdrowsza.. pomydliłem coś?

Awatar janus
janus

Tiepier paniał. Czyli w sensie jednorazowego użycia owszem, dałoby radę, ale jeśli chcieć korzystać z takiej szybkozłączki na stałe, to po prostu z czasem wyrobi się niczym pludry w kroku. Dla mnie to nawet lepiej, bo właśnie znalazłem taki sześciokącik w miłej cenie. Czy o czymś takim właśnie mówisz? Tu.

Awatar janus
janus

Ojej, Ito, trochę mnie zmartwiłeś. W konfiguratorze Manfrotto piszą, że ta głowizna 488RC0 da radę do 8kg. Całość Plaubela z obiektywem będzie ważyć ok. 5kg. Miałem nadzieję, że jednak da to radę. Hm...

Awatar janus
janus

Ależ Ito, to ustrojstwo waży 1,55kg! A udźwig ma 7,5kg, więc teoretycznie mniejszy niż ta Manfrotto z mojego linka. Fakt, cena niska, ale jak podliczyć koszty wynajęcia tragarza... A w ogóle ważyłeś swój 4x5? Tak z ciekawości choćby?

Awatar hobbes
hobbes

no właśnie Ito mnie już ubiegł będziesz podatny na "krzywe horyzonty" z taką kulką

Awatar janus
janus

Co to znaczy "krzywe horyzonty"?

Awatar hobbes
hobbes

no że gibać Ci się będzie niezależnie od tego jak mocno zaciśniesz kulę, kulki i zęby

Awatar Henry
Henry

Kulową do LF? Trochę nie dociśniesz albo się samo poluzuje i wszystko poleci. Ja dokupiłem klasyczną 410 - precyzja i gwarancja że sama nie zjedzie jak się odwrócisz.

Awatar janus
janus

Ech, Panowie. I ja mam teraz począć. Czy głowice kulowe w ogóle nie mają tu w takim razie zastosowania? Z kolei z tradycyjnych zacisków Manfrotto z dupną złączką pasuje tylko jeden. I waży to-to 2 kilo. Może to chińskie Goldphoto wypadnie mi jednak przeprosić... Ito, myślisz, że do 5-kilogramowego aparatu się to nada?

Awatar janus
janus

Przekonaliście mnie, Panowie. Biorę tę Itową tanią Chinkę. 750g więcej na plecach, a co tam! Dzięki Wszystkim za dobre rady!

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.