Awatar kris72

Temp. przechowywania filmów - profi i amatorskich

kris72 5

Witam!
Jedno pytanie odnośnie warunków w jakich należy przechowywać filmy. Co do materiałów "profesjonalnych" nie ma chyba wątpliwości - temp. nie wyższa niż podana przez producenta na opakowaniu - np. Fuji PRO 400 H, Fuji Velvia. A czy identyczna zasada obowiązuje przy filmach ogólnie dostępnych (amatorskich) tj. Fujifilm Superia. Co więcej, czy nie jest tak, że swe właściwości światłoczułe i jakość lepiej zachowują przy przechowywaniu w temp. pokojowej. Od jakiegoś czasu trzymam wszystkie błony w lodówce (ok. 8 st. Celsjusza) no i ostatnio po wywoływaniu kolejnych Superii dziwne efekty kolorystyczne na nich zaczynają gościć (generalnie ucieczka w zielenie, zwłaszcza w niedoświetlonych partiach obrazu). Czyżby lodówka szkodziła? Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi.
pozdrawiam
Kris

Odpowiedzi 5

Awatar Malczer
Malczer

Czy... ucieczka w zielenie widziana jest na odbitce (własnej/labowej), skanie (własnym/labowym). Jeśli lab i z maszyny, to zakładając, że Kodak czy próbowałeś w innym? Np. Agfie, Rossmanie itd. Superia sama z siebie ma lekko żółtozielony zafarb, inaczej niż Kodak.



Niemedialnie
Awatar kris72
kris72

Odbitki robię zwykle w labie cyfrowym wyposażonym w maszynę Noritsu; ostatnio udałem się do labu fuji z frontierem 355 - ściągnęli mi tam te zielenie (ocieplając odbitki), ale zarazem zwiększyli nienaturalnie moim zdaniem kontrast. O ile przy zdjęciach krajobrazowych te zielenie mi nie wadzą tak bardzo (zazwyczaj), to odcień zielonkawy twarzy modelki doprowadza mnie do szału. Na innych materiałach niż fuji raczej nie robię.

Awatar orwo
orwo

odbij na dobrym analogu, chyba ze masz dostęp do ciemni kolorowej.
sam od kiedy zacząłem robić kolorki to już do żadnego labu nie dam.

Awatar Filet
Filet

Weesee! Z całym szacunkiem, ale radzisz wszystkim ten sposób żeby wołać na analogach, a to jest marzenie ściętej głowy. W grę wchodzi tylko własna ciemnia bo żaden lab nie może sobie obecnie pozwolić na utratę cyfrowych klientów. Analogowców jest garstka i nie znam labu w Trójmieście, który wołałby na starym typie maszyn.
Dlatego kto mnie poprawi i pokaże normalny (nie kosmicznie profesjonalny)lab w normalnych cenach rynkowych, stawiam flaszkę!

Na marginesie dodam, że podzielam zdanie o zupełnie innej jakości powiększeń optycznych a nie cyfrowych, ale to se na da!

Awatar Bruno
Bruno

inna sprawa ze Weesee ma swieta racje umiesz liczyc - licz na siebie, jak glosi stare ludowe porzekadlo. Ale i Filet ma racje - nei mam pojecia gdzie w 3miescie robia na analogowym sprzecie jeszcze... o ile gdzies. moze Malczer wie?

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.