Awatar majutek

jak zrobić dobre zdjęcie w kościele

majutek 19

Witajcie Jestem nową "forumkowiczką". Mieszkam w małym mieście nad morzem i nie ma tu szczególnych warunków do rozwoju umiejętności fotografowania, które bardzo lubię. Pracuje na canon eoc 3000n. Posiadam lampę canon speedlite 430ex. Zdjęcia przy świetle dziennym, które wykonuję są całkiem niezłe. ale napewno mogą być lepsze. Natomiast jeśli chodzi o foty wewnątrz budynków, z tym gorzej Użycie lampy błyskowej nie jest proste, pomimo jej dużej funkcjonalności. Używam do robienia takich zdjęć t/30 f4,0-5,6 przy lampie skierowanej do odbicia od ściany lub sufitu. Wąskie pasmo umiejętności, ale książki i czasopisma skupiają się w tej chwili na cyfrowej fotografii , analogia powoli odchodzi w zapomnienie. Miałam ostatnio chrzciny swojego dziecka. Zdjęcia robił mój kuzyn moim aparatem, przy ustawieniu (w kościele) t/30 f 8 (zależne oczywiście od odległości) i lampa skierowana na wprost. Oczywiście porażka na całej lini. Zdjęcia ciemne, tło czarne. Wiem że mogłam się tego spodziewać i właśnie dlatego proszę o porady doświadczonych fotografujących na kochanych analogach. Zdjęcia z lampą to moja ZMORA. Pomóżcie, podzielcie się wiedzą. Z góry dziękuję i pozdrawiam

Odpowiedzi 19

Awatar Mefir
Mefir

Jeżeli chcesz wykonać zd. przy użyciu lampy tak aby tło było widoczne, aparat musi posiadać funkcję synchronizacji z długimi czasami.W przeciwnym razie tło zawsze będzie czarne.Niestety nie wiem jak canony radzą sobie z pomiarem błysku, wiec może koledzy więcej pomogą.
A swoją drogą, kolega posiada zaświadczenie z kurii umożliwiające robienie zd. w obiektach sakralnych.Paranoja

Post był edytowany 2009-01-09 07:47:00



Koniec ze skanowaniem negatywów.
Awatar FlatEric
FlatEric

Tia, tylko, że jeśli takie zdjęcie wykonamy na długim czasie, pozwalając aparatowi dobrać naświetlenie do światła zastanego, to tło będzie wprawdzie jasne, ale zdjęcie gruntownie poruszone - tak tło, jak i ludzie.
Wyjście jest, jak na mój gust, jedno - czas 1/30 s, jak najczulszy film i jak najbardziej otwarta przysłona, niezależnie od odległości. Głębia ostrości będzie wprawdzie niewielka, ale czuły film i duży otwór przysłony pozwolą wyłapać jak najwięcej światła zastanego. A jeśli to ciemny gotycki kościół, dzień pochmurny, to kapota.

Pzdr

Grzesiu



Gdy wicher się zrywa...
Awatar Mefir
Mefir

dnia 2009-01-09 09:44:24, użytkownik FlatEric napisał(a):

Wyjście jest, jak na mój gust, jedno - czas 1/30 s
Grzesiu


No przecie to jest długi czas
Skoro przy f.8 zd. są niedoświetlone to trzeba zjechać niżej z przysłoną.
Błysk odbity w kościele nie sprawdzi się.Nie spotkałem jeszcze budowli sakralnej, która by miała strop na wys. 3-4m. Nie wiem czy Stwórcy się spodoba jak będziesz mu błyskał po oczach.

Post był edytowany 2009-01-09 10:08:17



Koniec ze skanowaniem negatywów.
Awatar FlatEric
FlatEric

Fakt, jak by nie miał, ustawiłby 1/90 s.
Na szczęście EOS 3000N ma synchronizację z długimi czasami - w trybach Tv i M można ustawić dowolny czas nie krótszy niż 1/90 s, w trybie Av aparat sam dobiera czas z tego zakresu (i dlatego tryb ten nie nadaje się do omawianych zdjęć), zaś tylko w trybie P z automatu wrzuca na stałe 1/90 s.

Pzdr

Grzesiu



Gdy wicher się zrywa...
Awatar majutek
majutek

No właśnie. I wszystko sprowadza się do jednego, że ciężko zrobić w kościele coś dobrego, a jednak robią... Zobaczcie przecież do niedawna fotografowie robili śluby i inne ceremonie analogami i oddawali piękne zdjęcia zainteresowanym. Sama miałam wykonywane analogiem i są naprawdę niezłe. To jak właściwie to jest że oni mogą a my nie?

Awatar FlatEric
FlatEric

Praw fizyki nie przeskoczymy - film musi dostać swoją porcję światła, aby wyszło prawidłowo naświetlone zdjęcie.
Wysokoczuły film (minimum 400 ASA jak dla mnie) + silny flesz + duży otwór przysłony + w miarę długi czas ekspozycji.
Warto zastanowić się nad skierowanym w sufit z fleszem, ale z dodatkowym ekranikiem kierującym część światła do przodu. On wbrew pozorom daje więcej światła, niż by się wydawało - a takie mam przynajmniej doświadczenia z sunpakiem TL-8.

Pzdr

Grzesiu

Post był edytowany 2009-01-09 12:28:23



Gdy wicher się zrywa...
Awatar ozar
ozar

nie jestem przekonany do odbijania światła od sufitu w kościołach - jeżeli jest to stary budynek to sufit jest na ogół wysoko. Bardzo mało światła powróci z odbicia. Już lepiej ustawić lampę na wprost i zastosować jakiś zmiękczacz. W nowych kościołah różnie bywa - zdarzają się niskie i białe sufity, wtedy można popróbować. A najlepiej przed ważną uroczystością przetestować różne ustawienia w danym kościele, aby nie było przykrej niespodzianki.



hardcore christian <><
Awatar majutek
majutek

Dobrze byłoby móc najpierw popróbować, ale u mnie akurat nie można. Jest zabronione robienie zdjęć ponieważ ten kościół to bazylika i trzeba mieć pozwolenie. W trakcie ceremonii - różnych, jest już inaczej, bo robią zdjęcia wszyscy. Trochę to nie pokoleji, ale tak właśnie jest. Zresztą każdy z nas wie, że Kościół rządzi się swoimi prawami. Ale nie o tym miałam pisać... Gdyby tak ustawić aparat t/30 f/5,6 w stosunku do ok 3-4 m odległości od obiektu i lampa na wprost, bo kościół wysoki nie ma od czego odbić. Czy zdjęcia nie będą prześwietlone? A może postacie będą mocniej oświetlone, ale wyłoni się jakiekolwiek tło a nie czarna dziura Wiem że to gdybanie ale co o tym myślicie?

Awatar kris72
kris72

Kombinacja przysłony i odległości od fotografowanego obiektu (w Twoim wypadku osób) musi odpowiadać liczbie przewodniej użytej lampy, w przeciwnym wypadku motyw oświetlany błyskiem wyjdzie albo prześwietlony albo niedoświetlony. Jeżeli używasz zatem lampy 430 EX o maksymalnej liczbie przewodniej 43, to ze wzoru (liczba przewodnia = przysłona razy odległość przedmiotowa) wynika, że osoby oświetlane błyskiem z odfl. 4 m powinny być fotografowane przy przysłonie 11. Ale to dla filmu o czułości ISO 100 i ogniskowej 105 mm (jak wynika z danych lampy zamieszczonych w tabelce w instrukcji). W rzeczywistości dla wyciągnięcia tła z cieni użyjesz czulszego filmu; dla ISO 200 wartość liczby przewodniej zwiększy się razy pierwiastek z 2, dla ISO 400 (ten bym wybrał) - dwukrotnie. Z drugiej strony użyjesz ( z reguły) mniejszej ogniskowej, jak sądzę w granicach 28-40 mm. Przy tych ogniskowych liczba przewodnia nieco spada. Załóżmy, że na filmie o ISO 400 fotografujesz osoby oddalone o 4 m. Ogniskowa 35 mm. Liczba przewodnia: 31 razy 2 = 62; podzielić prze 4; przysłona wyjdzie 16. Nawet jak ustawisz czas t=30, to przy takiej "dziurce" tło wyjdzie ciemne jak noc. Jeżeli wszak zjedziesz przysłoną do np. 8, albo 5,6, to tło zacznie się wyłaniać, ale osoby bezpośrednio oświetlane błyskiem będą ewidentnie przepalone. Jak ja sobie wobec z tym radzę? Stosuję tryb manualny pracy lampy, gdzie odpowiednio redukuję moc lampy (i jej liczbę przewodnią). Chcąc zatem przy ISO 400 zrobić foto osób oddalonych o 4 m, przy przesłonie 5,6 (dla lepszej ekspozycji tła) i ogniskowej 35 mm ustawię lampę na 1/8 jej mocy. Liczba przewodnia przy tej redukcji wynosi (ogn. 35 mm): 11 razy 2 = 22; podzielić przez 5,6; w przybliżeniu wyjdą 4 m. Inne rozwiązanie - pracując w trybie ETTL (a w takim pracuje Twój korpus 3000n) można stosować odpowiednią korektę ekspozycji dla błysku +/- 2 EV. Ale dla uzyskania satysfakcjonujących rezultatów trzeba poświęcić trochę nerwów i błon fotograficznych. Generalnie staram się zawsze dobierać liczbę przewodnią (tryb M lampy) do wybranej przez siebie uprzednio przysłony i odległości od motywu. Przysłonę zawsze wybieram w granicach 4,5 - 5,6 co przy ogn. 35-40 mm zapewni odpowiednią głębię ostrości a co ważniejsze da szansę światłu zastanemu naświetlić tło. ISO, zwłaszcza w ciemnym kościele nie mniejsze niż 400 (wyjątkowo latem w jasnych świątyniach ISO 200). I czas wreszcie. Jeżeli fociśz z błyskiem to prawo odwrotnej proporcjonalności można potraktować nieco bardziej liberalnie, błysk "zamrozi" fotografowany obiekt. Zatem, przy ogniskowych 28-40 mm śmiało stosuję t= 1/20 sek. (mam za sobą próby z t=1/15 sek). Przy ogn. = 50 mm t= 30 sek; przy wyższych ogniskowych w rachubę wchodzą t= 1/45, 1/60. Rzecz najważniejsza - nie zniechęcać się. Fotografowanie w kościołach, gdzie np. nie możesz użyć światła odbitego (zwykle) to trochę wyższa szkoła jazdy fotografowania z błyskiem. aha - jeszcze jedno - dla uzyskania bardziej subtelnych efektów, zwłaszcza dla zniwelowania przepaleń na czołach, stonowania cieni za sylwetkami możesz (a w zasadzie powinno się) stosować dyfuzor zakładany na palnik lampy (np. stofena). Liczba przewodnia nieco spada (wg ulotki dołączonej do stofena 2,5 raza), co wymaga naniesienie stosownych korekt do powyższych wyliczeń, ale warto - zdjęcia mają "bardziej naturalny wygląd". Reasumując - nie bać się wysokich ISO (400), długich czasów (t=20-30), dużych przesłon (4,5-5,6) i trybu manualnego pracy lampy.

Post był edytowany 2009-01-10 10:00:05

Awatar rbit9n
rbit9n

no to sposób na zakaz jest taki. wbijasz ma jakiś chrzest i pstrykasz swobodnie, udając daleką rodzinę z Arkansas. albo Michigan.

na uplastycznienie błysku najlepsze jest ustawienie głowicy 45 stopni w górę (jeśli jest taka możliwość) z założonym reflektorem, wystarczy kawałek białego (w miarę możliwości dużego) kartonika. ale i tak trzeba by przerobić rolką, albo sprawdzić na jakimś cyfraczku jaką należy wprowadzić kompensację ekspozycji.

inna sprawa to film o obniżonym kontraście. ja na swój ślub kupiłem kodaka portrę 160 NC, kumpel robił minoltą dynax 5 z kitem i lampą sunpak PZ4000AF. jeśli warunki wymagają tego, można też pomyśleć o portrze 400 lub 800. jeśli z kolei wolisz kolory fuji, to można pomyśleć o serii NPS, która występuje w tych samych czułościach.

poprawiłem, bo pozjadałem literki, chyba czas na śniadanie.

filmik o bałncerze i prześlicznej królewnie, autorstwa Aleksandra hrabiego Fredry w trzech aktach i czterech odsłonach, KURTYNA!!!

jak kartka papieru profesjonalnego bałncera udawała, autor Julian Ursyn Niemcewicz oraz Pani i Państwo Zambezi. KURTYNA!!!

Post był edytowany 2009-01-10 10:13:07

Awatar majutek
majutek

Kris dzięki za "wypracowanie". Fajnie że są ludzie którzy chcą pomóc i mocno się angażują Będę próbować robić foty tak jak piszesz. Bo ta przesłona niższa chodziła mi po głowie oglądając zepsute zdjęcia, ale jakoś później człowiek stoi przed faktem zrobienia foty i myśli: nie no za duża przepali się fota.. No i tak właśnie kolejne zdjęcia się psuje. W domu jest łatwiej małe pomieszczenia niskie sufity... Jest od czego poodbijać. Mam małą córeczkę i robię Jej mnóstwo zdjęć. Oczywiście nie wszystkie są świetne. Bo chociaż używam odbitego świtała to zdarza się, że są mocno żółte, brak tej naturalności. Zależy to na pewno od żarówek które świecą, ich ilości i mocy, no i od tego czy jest dzionek czy już ciemno za oknem. I tak od kościoła do mieszkania. Jednym słowem msza się skończyła Pozdrawiam
PS RBIT9n chyba zacznę chodzić co niedziela na chrzty. Można mieć dużą rodzinę z dużą ilością małych dzieci i mogę być ciocia co robi zdjęcia

Awatar FlatEric
FlatEric

Kris, ale ja jednej rzeczy nie rozumiem...
Dlaczego twierdzisz, że "Kombinacja przysłony i odległości od fotografowanego obiektu (w Twoim wypadku osób) musi odpowiadać liczbie przewodniej użytej lampy, w przeciwnym wypadku motyw oświetlany błyskiem wyjdzie albo prześwietlony albo niedoświetlony. Jeżeli używasz zatem lampy 430 EX o maksymalnej liczbie przewodniej 43, to ze wzoru (liczba przewodnia = przysłona razy odległość przedmiotowa) wynika, że osoby oświetlane błyskiem z odfl. 4 m powinny być fotografowane przy przysłonie 11."

Przecież lampa błyskowa mierząca światło w jakimkolwiek trybie TTL może pracować przy dowolnym otworze przysłony - i wcale nie trzeba w tym celu przełączać jej w tryb M i stosować redukcji błysku? Wszak siłę błysku do właściwego oświetlenia zdjęcia redukuje ona sama - przez swój pomiar światła, nikt nie broni ustawić w manualu czasu 1/30 s i przysłony choćby 2,8, po czym spokojnie robić zdjęcia z lampą w (E-)TTL...

Pzdr

Grzesiu



Gdy wicher się zrywa...
Awatar majutek
majutek

Masz racje, lampa sama dostosuje siłę błysku do podanych wartości w manualu czy trybie auto ale to jest tylko maszyna i jak po ustawieniu Ty masz wiedzę i wiesz, że zdjęcie będzie prześwietlone albo nie doświetlone to tak właśnie będzie. Te pomiary są zakłamane moim zdaniem wiele razy się na tym przejechałam. Przecież w lampie jest nawet kontrolka, która po zrobieniu foty świeci zielonym światłem nadziei, że zdjęcie zostało poprawnie zrobione. Wywołujesz a tu Zonk! Zauważ że jak robisz ustawienia pod lampę błyskową w aparacie i ustawiasz t/30 i np f/8 (z lampą na wprost) to aparat pokazuje ci że zdjęcie będzie totalnie niedoświetlone (-2) a jak by mógł pokazałby jeszcze więcej tylko brakuje mu skali. To są maszyny zaprogramowane pod jakiś standard nie można im ufać dlatego tak potrzebni jesteśmy sobie nawzajem żeby wymieniać doświadczenia i robić mniej błędów. Koniec kazania hi, hi :p

Awatar kris72
kris72

"Wszak siłę błysku do właściwego oświetlenia zdjęcia redukuje ona sama" - tylko co to znaczy właśnie "do właściwego oświetlenia", oświetlenia czego - twarzy, stroju fotografowanej osoby, sutanny księdza, tła? W teorii TTL, a nawet tak jego wysublimowana i unowocześniona wersja jak ETTL II w canonie, powinny sobie z tym poradzić, w praktyce różnie z tym bywa, najczęściej w ciemnym pomieszczeniu wychodzi "przepał".Niby można stosować blokadę ekspozycji dla błysku (FEL), używając przy tym jednego aktywnego punktu AF z którym wiązany jest pomiar światła, wreszcie stosując odpowiednie (odpowiednie tzn. znowu - jakie?) korekty ekspozycji dla błysku, ale i tak jest to do pewnego stopnia loteria. ETTL to jednak automat, a nie samodzielnie myślący fotograf i w skrajnie niekorzystnych, trudncyh warunkach, a do takich zaliczałbym większość wnętrz kościelnych, może zbłądzić. Mając korpus cyfrowy i wiedząc że podczas jakiejś uroczystości kościelnej mogę "strzelić" 100, 200 zdjęć, zadowalając się następnie wyborem 15-20 być może nie miałbym skrupułów by używać tego trybu. Mając jednak 36 klatek filmu wybieram manual. Jest to przedsięwzięcie na pewno bardziej czasochłonne (zwłaszcza na początku), z nabraniem pewnej wprawy efekty są znacznie bardziej przewidywalne niż z jakimkolwiek TTL. TTL czy ETTL zostawiam sobie dla nieco bardziej "przyjaznych" wnętrz, a i tak odnoszę się doń z pewną dozą rezerwy.

Awatar esio
esio

Zdjęcia w kościele.
Film 400 obojętnie jaki, zawsze na fuji robiłem, ale jak kto woli.
Aparat na manual.
Czas 1/20, jak nie da rady utrzymać to 1/25 max.
Obiektyw dobrze jak jest 2,8 jak nie to też nie problem.
Przesłona 4-5,6 w zależniości od pomiaru światła przez obiektyw,
tak żeby było na minus 0,5 EF, max 1 EF. Tu już tło może być troche ciemne.
Lampa musi mieć TTl. 420 ma więc problemu nie będzie.
I tyle.
Zdjęcia plasyczne, pierwszy plan pięknie lampą doświetlony, tło jasne, lekko rozmyte.
Trzeba pamiętać że lampa dobiera siłe światła do motywu na jaki jest ostrość ustawiona. Nie na tło. Tak jest w canonach, nikonach i całej reszcie.
Odbić światła w kościele się za bardzo nie da, trzeba rejestrować światło zastane.

Awatar majutek
majutek

napisałeś TTI czy chciałeś może TTL Bo moja lampa (430ex) ma zawsze na wyświetlaczu ETTL i jak coś chcę zmienić tzn wejdę na manual (z którego za bardzo nie umiem korzystać) TO ettl znika i pojawia się M innego skrótu nigdy nie było No chyba, że to znaczy to samo (TTL) Niestety geniuszem w lampach nie jestem i wiem że może to co pisze jest banalne ale chcę się nauczyć!

Awatar esio
esio

Oczywiście TTL.
Lampa 430EX.
Tylko aparat na manualu 1/20 i f4-5,6 zależy od światła zastanego.
Trzba zmierzyć przed zdjęciami.
Lampa dostosuje siłe błysku do motywu na który ostrość jest nastawiona.
Pierwszy plan. Tył się też naświetli.
Dobrze mieć ob 2,8. Wtedy bez problemu zdjątka wychodzą.
Cały kościół jasny.

Awatar majutek
majutek

Właśnie problem jest malutki. Mam ciemne obiektywy, najmniejsza przysłona jaką mogę ustawić to 4,0. Zła jestem bo kupiłam ponad rok temu canona 70-300, ale nie jest jasny. Trzeba było dołożyć parę "groszy" i kupić jaśniejszy. Dzięki za podpowiedzi ESIO Będę walczyć, chociaż szkoda już tych zepsutych zdjęć

Awatar esio
esio

Użyj filmu 800, to przy ciemnym obiektywie troche głębi zrobisz.
Tylko prześwietl go troche, tak o 0,5 EF, ziarnistość nie będzie tak widoczna.
Albo kup do tego cannona ob 28, 35, lub 50 mm. Stałoogniskowy.
Ze stałym świetle 2,8 lub 1,8 w 50 nie będzie problemu.
Kadry i tak się szerokie robi, a na zbliżenia można podejść.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.