Awatar wiosna77

Temat stary-ale jary.Jaki filltr UV?/producent/

wiosna77 15

Witam Wszystkich serdecznie w Nowym 2009 roku życzac wszelkiej pomyślności i udanych zdjęć.Jest na rynku dużo producentow filtrow fotogr. ale zawsze człek chce wiedzieć kto robi najlepsze,tym bardziej ,ze to zakup na lata.Ja potrzebuje trzech roz.49,72,46 .Mają zabezpieczać nowe obiektywy i spełniać swoją rolę ochrona UV no i to do czego służą powłoki MC.Proszę o dobre rady.Henryk z Ząbkowic Śl.

Odpowiedzi 15

Awatar gong
gong

Testy filtrów UV TEST Z moich doświadczeń - "czarna" hoya jest OK, ale w czyszczeniu paskudna. Poza tym nie dostrzegam jakiejś istotnej róznicy w stosunku do B+W MRC i Heliopana. Jeśli wybierasz wersję slim zwróć uwagę, czy posiada gwint zewnętrzny, umożliwiający nakrecenie dalszych filtrów albo założenie dekielka.

Awatar Yoonson
Yoonson

halo, halo!
tu mówi ptasie radio.
do ochrony soczewki w obiektywie służy kapselek, zwany inaczej deklem.
jeśli wybierasz się do piaszczystego i ogarniętego wojną Afganistanu - to może i filtr UV będzie potrzebny - ochroni przed zbłąkanym pociskiem i niesionym z jegi podmuchem piaskiem, no - i tam wysoko jest, co może powodować niebezpieczeństwo upadku z wysokości...

powiem tak - uv-łkę zakładam tyko wtedy, kiedy przychodzi mi fotografować w deszczu czy piachu... czyli nie tak często.
może dlatego wolę wydać kasę na szaraki, polary i filtry do B&W.

pozdrawiam
Tomek - Księgowy o Złotym Sercu

Awatar rbit9n
rbit9n

za yoonsonem. ja nawet nie pamiętam kiedy miałem w użyciu UV. jeśli mam już jakiś filtr na obiektywie, to jest to albo polar (w ostatnią ostatnią), albo jakiś sky, a najczęściej szara połówka, no i klasyka cz-b czyli żółty i pomarańcz, a czasem zielono-żółty.

Post był edytowany 2009-01-08 14:48:52

Awatar Grisza
Grisza

A ja kiedyś na pustyni używałem efekt taki że się filtra nie da do tej pory odkręcić ze słoika

Awatar sugar3
sugar3

Ja podchodzę do tego tak jak Yoonson.

Miałem najtańszy UV Hoya z Fotojokera - szału nie robił. Gdzieś mam Hamę z pięcioma gwiazdkami (PROCLASS to się chyba nazywa) - jest trochę lepsza od tego Hoya, ale kosztowała dwa razy tyle. A UV 390 to przydaje się jedynie wysoko w górach z tego co wiem. Nie sprawdzałem. Jeśli chodzi o firmy to mam polara Marumi i daje radę, więc przypuszczam, że UV też dobre robią.

raysfoto



bez cukru
Awatar orwo
orwo

uv ni w pi ni w oko, jeśli już filtr to skylight. sam akurat używam, choć nie tak zawsze, ale ja przeważnie po jakichś krzaczorach itp się pałętam więc się przydawa.

Awatar slawoj
slawoj

Mam takiego kolegę co nie używa filtrów wcale (poza polarem).
Uważa, że powłoki MC, do ochrony soczewek mu wystarczą.

Post był edytowany 2009-01-08 16:44:13

Awatar gong
gong

dnia 2009-01-08 14:06:55, użytkownik wiosna77 napisał(a):
... Jest na rynku dużo producentow filtrow fotogr. ale zawsze człek chce wiedzieć kto robi najlepsze,tym bardziej ,ze to zakup na lata.Ja potrzebuje trzech roz.49,72,46 .Mają zabezpieczać nowe obiektywy i spełniać swoją rolę ochrona UV no i to do czego służą powłoki MC. ...

Pytający chyba zdecydował już, że chce stosować UV i raczej nie pyta CZY ale JAKIE filtry zakupić.

Awatar usunięty
usunięty

Za Gongiem. Poza tym UV np. w górach to podstawa moim zdaniem.

Awatar schabbezkosci
schabbezkosci

jeśli idzie o to, że filtr ma jak powłoki MC działać to chyba łatwiej czasem bliki złapać z filtrem niż bez...

Post był edytowany 2009-01-08 21:33:23

Awatar agape
agape

Rozumiem, że zabłąkane krople na soczewkach obiektywu (oby z czystej wody!), czy ślady po przypadkowym muśnięciu soczewki palcem (zdarza się każedmu - np. przy szybkiej zmianie obiektywu w terenie) Wam nie straszne?

Moim zdaniem, nie trzeba być fotografem wojennym w Afganistanie żeby czuć się "bezpieczniej" z przyzwoitym UV na obiektywie za kilka tys. zł.

Awatar rbit9n
rbit9n

grucha plus czysta miękka szmatka z mikrofibry wystarczy żeby oczyścić przednią soczewkę. poza tym ufam, że producent przewidział zasadniczo używanie obiektywu bez filtra, inaczej chyba by dawał filtr w zestawie, n'est pas?

jakie te szczęście, że nie mam obiektywu za kilka tysięcy, inaczej chyba bym nie spał nocami.

Awatar agape
agape

Może Ty nie masz - ja też niestety - ale nie zmienia to faktu, że nawet wartość kilkuset zł jest dla mnie wystarczającym powodem, żeby się o obiektyw zatroszczyć (u mnie dochodzą jeszcze względy sentymentalne - przywiązuję się do niektórych przedmiotów - zwłaszcza związanych z fotografią... ).
No i czy to tak zdrowo - regularnie "śmajtać" po soczewce szmatką? (gruszka przy śladach po kroplach na niewiele się zda). Nawet pod najdelikatniejszą szmatkę, może dostać się drobinka piasku która skutecznie "przyozdobi" i tak już piękną, barwną warstewkę antyrefleksyjną.
Mam znajomego, któremu taka głupia UV-ka uratowała przed poważnym uszkodzeniem soczewkę (odprysk - maleńki kamyczek który powędrował w samo centrum obiektywu). Wymienił pęknięty filterek na nowy i nadal cieszy się swoim obiektywem.

Post był edytowany 2009-01-08 23:51:15

Awatar romek
romek

henryku, filtrem UV z powlokami nie poprawiasz parametrow swojego obiektywu przy zdjeciach pod swiatlo. jezeli obiektyw ma slabe powloki to fakt ze nakrecony filtr ma ich kilkanascie z kazdej strony nic nie da. zadaniem powlok na filtrze jest zminimalizowanie niekorzystnych zmian jakie powoduje on sam, nic wiecej.

mowi sie ze filtry warto dobrac proporcjonalnie do klasy optyki obiektywow. raz ze bylo by to smieszne gdyby filtr byl drozszy od samego obiektywu a dwa przede wszystkim, optyka jest tak dobra jak jej najslabszy element. w twoim przypadku sprawa jest o tyle prosta ze zalezy ci na najlepszych, mysle ze 3 filtry heliopan na podana przez ciebie srednice to koszt w granicach 700,- uwaza sie ze sa niezle.

Moje podejscie jest inne niz u np yoonsona, jezeli aparat np zwlaszcza maly obrazek traktujemy jaka mobilna zabawke filtry nie sa takie glupie. aparat nosze pod kurtka, w kieszeni, w torbie, plecaku. zawsze luzem, zadne kejsy, dedykowane torby mnie nie bawia. apatat przytula sie wiec do roznych rzeczy. dalej.. kazdorazowe zdejmowanie i zakladanie dekla mnie po prostu irytuje i na pewno w niczym nie pomaga.
zadne burze piaskowe, ulewy, komety wpadajace w obiektyw, czy strzaly afganskich mudzahedinow/ filtru uzywam by zabezpieczyc sie przed najzwyklejszym pechem, czyli czyms co nie opuszcza mnie mniej wiecej od dnia narodzin.
nie musi byc to ten przeklinany przez niektorych filtr uv, moze byc polar, a moze byc ulubiony filtr barwny przy fotografowaniu na czarno-bialej kliszy, czerwony, pomaranczowy.. a przy fotografowaniu np na barwnych slajdach - skylight itd. cos co oprocz ochrony ma tez odp, przydatna wartosc uzytkowa. uv tez taka posiada, eliminacja promieniowania uv.. uzywam filtrow tiffen i heliopan, latwo sie czyszcza, sa z twardego szkla. spadek jakosci przy powiekszeniach jakich oczekuje nawet jezeli jest, jest dla mnie tak niezauwazalny ze szkoda mi te kwestie rozpatrywac. jasne ze jak sie upapranym filtrem zlapie troche swiatla w szkle to wyjdzie to na zdjeciu, kazde zdjecie mozna sprobowac zepsuc, tylko po co sie az tak starac

odnosnie czystosci to brud, plamy zazwyczaj scieram kawalkiem bawelnianej odziezy jaka mam na sobie, nie trzeba do tego szamanskiej wprawy. pedzlom, plynom, mikrofibrom, gruszkom i wycieraczkom podziekujem. - miekki t-shit ot. twarsze paprochy, mozna zdmuchnac. w miare niezle obiektywy maja dosc wytrzymale powierzchnie soczewek, nic sie nie ma prawa stac w takim wypadku nawet powlokom.. mi sie nie zdazylo. problem jest wiekszy w kiepskich obiektywach np ruskich, mam to w zenitarze 16mm, mianowicie powloki sa szalenie delikatne, szorstkie w dotyku, rzecz tym bardziej klopotliwa ze do tego typu obiektywow nie dokreca sie z przodu raczej niczego.

Post był edytowany 2009-01-09 05:01:00

Awatar kris72
kris72

W odpowiedzi na zadane pytanie - HOYA Super HMC - jedyny problem to ich czyszczenie.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.