Awatar wiosna77

Jak postępować z aparatami tradycyjnymi na mrozie

wiosna77 4

Jak w temacie.Znalazłem trochę o tym ale dotyczy cyfrakow.Jak należy postępować-coś w rodzaju abc...z aparatami analogowymi/jak ktoś chce kliszowcami/przed wyjściem na mróz ,jak focić na mrozie no i już postępowanie ze sprzetem po powrocie.Uważam ,ze jest to b.ważne ,gdyz przez niewiedzę można dosłownie zniszczyć dobry sprzet a chyba najbardziej obiektywy.Pisze tak ponieważ ponad 20 lat temu po przyjsciu z pola zaparował mi nieodwracalnie b.dobry obiektyw i pomiędzy szkłami pozostału

Odpowiedzi 4

Awatar Filet
Filet

Od kilku dni wychodzę na mróz ze swoim wiekowym aparatem na klisze. Zdjęcia wychodzą, sprzęt działa. Nic specjalnie ni robie. Najważniejsza rzecz, o której chyba każdy wie to na zaparowane szkła należy stosować - cierpliwość. Odczekać swoje aż wyrówna się temperatura i zamglenie samo zniknie. Kasety po powrocie do domu, wkładam do lodówki żeby zmiana temperatury nie była zbyt gwałtowna, a podczas spaceru i robienia zdjęć, staram się nie trzymać ich w dłoni zbyt długo.

Awatar bolas
bolas

Tyram głównie Kieva 4A. Facet z serwisu w którym od czasu do czasu go daję do przeczyszczenia itp stwierdził że ten model w ogóle nie powinien być "mokry" w sensie używania smarów itp. Ponoć wszystko ma chodzić suche, ale perfekcyjnie wyczyszczone. Dzięki temu aparat spokojnie może działać przy wielkich minusowych temperaturach. I w sumie prawda - właśnie spędziłem tydzień w górach na Ukrainie, temperatura codziennie około -20 a mój Kiev pukał sobie jakby nigdy nic - żadnego większego oporu, żadnego parowania szkieł, czy zamarzniętych elementów. Przeszedł test na 5-kę Ciekawe jakie foty wyjdą ... :P



Łódź okiem przechodnia
Awatar FILIP
FILIP

Przypominam sobie coś z instrukcji mojego starego (?) Pentaxa MZ60. Zalecane było aby po przyjściu z mrozu do ciepłego pomieszczenia przetrzymać aparat przez jakiś czas w futerale lub torbie fotograficznej. Chodziło o to aby po pierwsze trochę odseparować sprzęt od wilgoci panujacej w pomieszczeniu a po drugie aby ten stopniowo osiągnął temperaturę pokojową.



Krzysiek
Awatar bolas
bolas

Tak dokładnie, to chyba ogólnie przyjęty sposób ... wchodząc z zimna do ciepłego pomieszczenia nie wyjmować aparatu i vice versa. Niech sobie spokojnie wyrówna temperaturę w parę minut. W instrukcji od Kieva sugerują że aparat powinno się nosić na mrozie pod kurtką, a dopiero do zdjęć wyjmować go na chwilę przed żeby się oswoił (i zdarzył nie zaparować). Generalnie jednak nie miałem z nim żadnych problemów, a nosiłem go sobie teraz przy -17/20 stopniach cały czas na zewnątrz w pokrowcu skórzanym.



Łódź okiem przechodnia
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.