Awatar wietrzny

od czego zaczynać średni format (wybór sprzętu)

wietrzny 26

Witam chcę się przesiąść z małego obrazka na coś wiekszego.
Niestety mam znikome doświadczenie w kupowaniu aparatów i zerową wiedzę o typach tych na średni format.

Kiedyś bawiłem się Zenitem ... kończyło się albo filmem 400 iso albo wężykiem i siedzeniem ze stoperem
Wracajac z cyfry do analoga nabyłem wrednego nawyku - długa ogniskowa. Jak zobaczyłem kwadratowy kadr i format klatki, z której od razu coś widać to chcę wrócić do analoga właśnie w tym rozmiarze. Niestety nie bardzo wiem co i gdzie kupić.
Czy na siłę zmuszać się do "skrócenia" patrzenia, czy są jakieś długoogniskowe możliwości na studencką kieszeń?

Odpowiedzi 26

Awatar hobbes
hobbes

Zerknij tutaj: http://www.rickdenney.com/bokeh_test.htm - czy bedzie Ci odpowiadac plastyka i rysunek obiektywow srednioobrazkowych z Ukrainy, Rosji i NRD ..dosc tanich i dajacych sie dokrecic do Kieva 6C, Pentacona Sixa .. jesli mowimy o studenckiej kieszeni (500-600zl).. ale doliczy tez koszt filmow (9-11zl/rolka na gieldzie w Stodole w W-wie) ..chemia, koreks kolejne 150zl..

Awatar zubryn
zubryn

wietrzny - jak chcesz zobaczyć za mała kasę jak to jest ze średnim formatem to kup STARTA i światłomierz - np. swierdłowsk 4. Ale tu obiektyw jest niewymienny - 80mm i koniec. Ale fotografowanie STARTEM ma swój urok no i waży tylko ok. 1-1,5 kg. więc leciutki.

No ale nie będziesz miał tele. Jeśli chcesz mieć tele to:
1. masz mało kasy - poszukaj Kiev 6C lub 60 albo Pentacona SIX (z TL lub bez) albo PRAKTISIX-a. Tylko uważaj na wysłużone korpusy. W przypadku Kieva większa szansa podobno na trafienie nie wysłużonego i ma podobno także jaśniejszy wizjer.
2. Jak masz dużo forsy to szukaj Kiev 88 - z kompletem szkieł ok. 1000-1500 zł. Ma wymienne magazynki - coś się przydaje. W Praktisixie, którego mam, bardzo mi tego brakuje. Niestety Kiev nie najlepiej trzyma czasy i wielu go za to nie lubi.
3. Jak masz bardzo dużo pieniędzy - no to hulaj dusza - nic tylko mamiya, hasselblad lubo inne cudo.



Pentax MZ-M, MZ-6,
ob. Pentax: SMC-M 2.8/28, SMC-A 1.7/50, SMC-M 3.5/135, ob Mir 3.5/20,
ob. Pentacon: 2.8/29, 1.8/50, 2.8/100, 4/200
CZJ: Tessar 2.8/50
PRAKTISIX + ob.4/50, 2.8/80, 2.8/120
Awatar wietrzny
wietrzny

światłomierz koreks chemia to w sumie to samo - z tego to muszę tylko sukcesywnie uzupełniać chemię. Reszta jest. Co do filmów - w Katowicach ceny porównywalne.

Pooglądałem trochę obiektywów na allegro i czegoś nie rozumiem - czy do Kijewa i Zenita moge wkręcać zamiennie te same obiektywy? (przy poprawce że raz będą dawały efekt długoogniskowych a raz krutkoogniskowych - czy się mylę?)

Jeśli tak sprawa wygląda to powiedzcie mi, w które dostępne modele na średni format mogę przełożyć najwięcej części z Zenita (obiektywy, filtry, statywy, wężyk do spustu, lampy itp. - nie bardzo wyznaję się na tym co jest znormalizowane a co nie)? Być może większej ilości rzeczy nie muszę kupować po raz drugi i moge patrzeć na Kijewa a nie tylko na Starta i Lubitela.

Boję się mimo wszystko kupować aparaty i obiektywy wysyłkowo - raz że to niepewna transakcja a dwa, że w foto i w tym sprzęcie czuję się bardzo zielony. Może potraficie polecić jakieś miejsca na Ślasku gdzie kupować?

Awatar Grisza
Grisza

światłomierz, korex, chemia to w sumie coś zupełnie innego

Awatar wienczyslaw5
wienczyslaw5

wietrzny \-\-\-\- mylisz sie i to bardzo \-\-- o ile obiektywy do aparatów średniego formatu { kijew 60 } poprzez przejściówkę mozna zastosować do małoobrazkowych { zenit } to w drugą stronę nie da rady \-\-- nie pokryją całego kadru a jedynie jego środek { nawet jeśli wymyślisz przejsciówkę } . Inne żeczy jak lampa , statyw , wężyk można zastosować ale nie obiektywy .

Awatar wietrzny
wietrzny

W takim razie dobrze, że wyprowadziliście mnie z błędu - jak pisało w ofercie, że obiektyw pasuje i do jednego i do drugiego aparatu to wolałem zapytać. Bo sam bym się wpuścił w maliny.

dnia 2008-12-13 19:49:36, użytkownik Grisza napisał(a):
światłomierz, korex, chemia to w sumie coś zupełnie innego


Wyjaśnij proszę, bo chyba znowu czegoś nie rozumiem. Odczynniki te same co do małego obrazka, szpulki składam na szerszy rozmiar negatywu i zamiast otwierać kasetkę odrywam taśmę. Co jeszcze?

Aż tak wiele zmienia przy nawijaniu ten brak perforacji?
Czy masz na myśli jeszcze coś innego?

Awatar wienczyslaw5
wienczyslaw5

wietrzny \-\-\-\-- widzę , że nadal nie rozumiesz więc napiszę ci jeszcze raz \-\-- jeśli ten obiektyw z oferty jest przeznaczony do Kijewa 60 to mozna go używać i do Kijewa i poprzez przejściówkę do Zenita . Natomiast jeśli został zaprojektowany do Zenita to do Kijewa nie da rady \-\-- to działa tylko w jedną stronę . Jeszcze jedna ważna sprawa \-\-- jeśli dotychczas robiłeś zdięcia tylko Zenitem gdzie jest stały pryzmat to szukaj aparatu z pryzmatem w komplecie { na ogół Kijewy sa sprzedawane z pryzmatem , a Pentacony przeważnie bez } . Bo jeśli kupisz aparat bez pryzmatu to obraz na matówce jest odwrócony stronami z prawej na lewą { tak jak w lustrze } i chcąć " złapać " jakiś obiekt trzeba obracać się w przeciwnym kierunku . Przynajmniej na początku jest ciężko bo rozum podpowiada jedno a intuicja drugie . Jak założysz pryzmat to wszystko wraca do normy bo ten prostuje obraz widziany w lustrze .

Post był edytowany 2008-12-14 08:57:30

Awatar Grisza
Grisza

Po tym uzupełnieniu, że to to samo co w małym obrazku już wszystko jasne, wcześniej niekoniecznie to rozumiałem

Awatar pescyn
pescyn

tak apropo startu w średni format
- czy aparat Lubitel zupełnie się do tego nie nadaje ?

Awatar troniu
troniu

Nadaje się! jak najbardziej,...w różnych okresach mojego życia zrobiłem nim sporo zdjęć i z wielu spośród nich - jestem nadal zadowolony.
Lubitela mam nadal i często używam na równi z hasselbladem,....sentyment?

Awatar wienczyslaw5
wienczyslaw5

dnia 2008-12-14 22:54:49, użytkownik pescyn napisał(a):
tak apropo startu w średni format
- czy aparat Lubitel zupełnie się do tego nie nadaje ?
Wszystko tylko nie Lubitiel \-\-\-\- stracisz kilkadziesiąt zł i cały zapał do fotografii \-\-- on potrafi wyleczyć skutecznie nie tylko ze średniego formatu ale i z fotografii wogóle . To przecież namiastka lustrzanki dwuobiektywowej . Aparat nie posiada klasycznej matówki a dzięki akomodacji oka widzisz zawsze ostry obraz nie zależnie od ustawienia . Co prawda na samym środku jest taki mały zmatowany krążek i na nim jako tako da się ustawić ostrość ale przy zdięciach gdzie szybko zmienia sie odległośc \-\-- masakra ! Już lepiej dołóż kilka zł i kup Starta .

Awatar hobbes
hobbes

dnia 2008-12-13 15:47:58, użytkownik zubryn napisał(a):

No ale nie będziesz miał tele. Jeśli chcesz mieć tele to:
1. masz mało kasy - poszukaj Kiev 6C lub 60 albo Pentacona SIX (z TL lub bez) albo PRAKTISIX-a. Tylko uważaj na wysłużone korpusy. W przypadku Kieva większa szansa podobno na trafienie nie wysłużonego i ma podobno także jaśniejszy wizjer.
2. Jak masz dużo forsy to szukaj Kiev 88 - z kompletem szkieł ok. 1000-1500 zł. Ma wymienne magazynki - coś się przydaje. W Praktisixie, którego mam, bardzo mi tego brakuje. Niestety Kiev nie najlepiej trzyma czasy i wielu go za to nie lubi.
3. Jak masz bardzo dużo pieniędzy - no to hulaj dusza - nic tylko mamiya, hasselblad lubo inne cudo.


Nie zgodze sie z kolega przedmowca!!! Jesli Kiev 88 z kompletem szkiel kosztuje 1000-1500zl, to za te kase mozesz miec Mamiye M645 z 80/2.8 i 150/3.5 !!! Ja swoja Bronice SQAi z 80 i 150 z dwoma dupkami kupilem (z przesylka) za 1685zl!!! co wiecej - mozna korpus Mamiyi M645 czy 645E kupic juz za 600-700zl, do tego przejsciowke i pasuja szkla od Psixa!

Oczywiscie Kiev 88 w super-stanie brand new, bedzie lepszy od przeczolganej Mamiyi M645 .. ale warunkiem nabycia czegokolwiek są dokładne badania organoleptyczne kupowanego sprzętu.

Awatar zubryn
zubryn

ech.... hobbes - mamiya M645 to format zdjęć 6x4,5, a nie 6x6, a na samym początku wątku była mowa o klatce 6x6. Nie sadzę by mamiye z klatką 6x6 i kompletem szkieł można było dostać za 1500 zł. Poza tym komplet szkieł to szeroki kąt - 50mm, standard 80/90 i jakieś choć małe tele 120/180/250. A ile będzie kosztować osobno szeroki kat do mamiya? Ja swojego praktisixa z kompletem szkieł dostałem za 420zł - ale teraz to już chyba nieosiągalna cena - trzeba dać sporo więcej. A co do Bronica - to się nie odnosiłem bo nie znam.



Pentax MZ-M, MZ-6,
ob. Pentax: SMC-M 2.8/28, SMC-A 1.7/50, SMC-M 3.5/135, ob Mir 3.5/20,
ob. Pentacon: 2.8/29, 1.8/50, 2.8/100, 4/200
CZJ: Tessar 2.8/50
PRAKTISIX + ob.4/50, 2.8/80, 2.8/120
Awatar Yoonson
Yoonson

rb67ProS z 90 i 50 tką kupisz za 1800-2000 pln. poza tym do Mamiya duży wybór obiektywów z drugiej ręki. co kto lubi... 6x6 fajny jest, ale z6x7 zawsze można wykroić kwadrat. kiev 88 chyba za awaryjny jest, z drugiej strony standardowa wołna 1:2,8 jest rewelacyjna...
słowem - trzeba kupić, sprawdzić - zostawić jak pasuje, jak nie - sprzedać i poszukiwać dalej...

Awatar hobbes
hobbes

Osobiscie wole wykroic kwadrat i powiekszyc np. do 30x30 z Mamiyowskiej optyki, czy nawet enerdowskiej niz bujac sie z zawodną puchą Psixową (nakładanie klatek, odklejanie szmatki uszczelniającej, ciemna matówa - zazwyczaj bez klina).. 55/2.8 do Mamiyi jest za 400-600zl, 150/3.5 za 500zl, poza tym pisze wyraznie, kupujesz przejsciowke i dokrecasz wszystko co ma mocowanie Psixowe. Facet pisze o studenckim budzecie, wiec pewnie jest gotowy na jakies kompromisy.

Awatar wietrzny
wietrzny

Co mnie ciągnie do średniego formatu to:
1) Kwadratowy kadr od razu przy komponowaniu zdjęcia. Niby mogę potem kroić i kadrować tylko boję się, że wówczas znowu wpadnę w pułapkę "się wytnie" czyli zero kompozycji bo przecież można odłożyć na potem. Podobnie z dużego kadru i szczególiki da się łatwo powiększyć ale boję się tego sposobu właśnie ze wspomnianego wcześniej powodu.

2) Wielkość kadru - jak już muszę coś obrobić to łatwiej mi pracować na większym rozmiarze. Właściwie stykówka dobrze zrobiona nadaje się jako malutka, końcowa odbitka.

3) Nie dziubie się z rozbrajaniem kasetki - to naprawdę olbrzymi plus.

4) Brak pryzmatu - tylko raz bawiłem sie startem i po chwili spostrzegłem, że właściwie mam patrzeć jakbym robił grafikę. W zamian nie ma tego zmęczenia oka od wgapiania się w dziurkę wielkości cekina i mrużenia oczu jak na kacu. Jedno co mnie zaskoczyło to szalona głębia obrazu na szybce/matówce (nie wiem jak to nazwać prawidłowo) i mroczny obraz. Na stykówce okazało się, że światło było inaczej, to światłomierz miał racje, że jest jaśniej i co robiłem według światłomierza było lepsze.

@hobbes Jestem nie tyle gotowy, co skazany na kompromisy. Tyle, że o ile jeszcze nie traktuje fotografowania tym aparatem jako fabrykowania gotowych prac do pokazywania to bardzo ważne jest dla mnie, żeby to fotografowanie mnie czegoś nauczyło - pomogło mi komponować i myśleć obrazem. Może powinienem przeformułować pytanie:
Czy przy moim sposobie patrzenia (jakoś dostrzegam tylko tematy na długą ogniskową i tylko tak potrafię opowiadać obojętne pędzlem, czy aparatem) czy przy czymś takim mam dłużej zbierać i polować na coś z wymiennym obiektywem, czy na siłę zmuszać się do rozszerzenia pola widzenia, komponowania szerzej i sięgnąć po starta bądź lubitela?
O ile po pierwszej próbie startem pejzażyki jakoś szły to portret był wprost koszmarem.

Awatar hobbes
hobbes

Cześć

dnia 2008-12-16 01:51:08, użytkownik wietrzny napisał(a):
Co mnie ciągnie do średniego formatu to:
1) Kwadratowy kadr od razu przy komponowaniu zdjęcia. Niby mogę potem kroić i kadrować tylko boję się, że wówczas znowu wpadnę w pułapkę 'się wytnie' czyli zero kompozycji bo przecież można odłożyć na potem. Podobnie z dużego kadru i szczególiki da się łatwo powiększyć ale boję się tego sposobu właśnie ze wspomnianego wcześniej powodu.


Jasne, kwadratowe kadry są piękne, natomiast posługiwałem się i 6x4.5 i nie widziałem problemu w kadrowaniu do kwadratu, świadomie kadrując tak aby móc obciąć dół (zazwyczaj tak kadrowałem że dół szedł do /dev/null) - to nie jest żadna pułapka, tak samo - nie jest grzechem re-kadrowanie w późniejszym procesie - wszak w każdej ramce do powiększalnika do której wkładasz kliszę masz możliwość KADROWANIA gdyby to burzyło jakiekolwiek kanony, zasady czy moralność ..na pewno nikt by nie śmiał tego tam instalować


2) Wielkość kadru - jak już muszę coś obrobić to łatwiej mi pracować na większym rozmiarze. Właściwie stykówka dobrze zrobiona nadaje się jako malutka, końcowa odbitka.


Stykówka z 6cm x 6cm jest naprawdę malutka minimum na ścianę to 12cm x 12 cm ..moim zdaniem.


3) Nie dziubie się z rozbrajaniem kasetki - to naprawdę olbrzymi plus.


Dziubanie z kasetką jest wtedy, gdy kasetka jest "trafiona" - wszelkie Kievy88 i podobne, mają wieczny problem z kasetkami, oczywiście i w hasselach i bronikach zdarzają się takie hopsztosy, ale raczej wtedy, gdy ktoś tymi kasetkami naprawiał dach.. Normalnie założenie filmu do kasetki zajmuje tyle co założenie filmu do ..czegokolwiek innego (mamiyi M645, rolleia, starta, rolleicorda, minolty TLR, psixa)


4) Brak pryzmatu - tylko raz bawiłem sie startem i po chwili spostrzegłem, że właściwie mam patrzeć jakbym robił grafikę. W zamian nie ma tego zmęczenia oka od wgapiania się w dziurkę wielkości cekina i mrużenia oczu jak na kacu. Jedno co mnie zaskoczyło to szalona głębia obrazu na szybce/matówce (nie wiem jak to nazwać prawidłowo) i mroczny obraz. Na stykówce okazało się, że światło było inaczej, to światłomierz miał racje, że jest jaśniej i co robiłem według światłomierza było lepsze.


Pryzmat MOŻE Ci się przydać gdy będziesz musiał unieść aparat na wysokość oczu..no chyba że będziesz miał statyw i drabinę.


@hobbes Jestem nie tyle gotowy, co skazany na kompromisy. Tyle, że o ile jeszcze nie traktuje fotografowania tym aparatem jako fabrykowania gotowych prac do pokazywania to bardzo ważne jest dla mnie, żeby to fotografowanie mnie czegoś nauczyło - pomogło mi komponować i myśleć obrazem. Może powinienem przeformułować pytanie:
Czy przy moim sposobie patrzenia (jakoś dostrzegam tylko tematy na długą ogniskową i tylko tak potrafię opowiadać obojętne pędzlem, czy aparatem) czy przy czymś takim mam dłużej zbierać i polować na coś z wymiennym obiektywem, czy na siłę zmuszać się do rozszerzenia pola widzenia, komponowania szerzej i sięgnąć po starta bądź lubitela?
O ile po pierwszej próbie startem pejzażyki jakoś szły to portret był wprost koszmarem.


Podsumowując - jeśli: 1) podoba Ci się gapienie w kominek i na matówkę, 2) lubisz tele (a nie szeroki kąt, jak mi tu ktoś wpierał że jest nieodzowny), 3) chcesz od razu kadr 6x6, 4) Budżet ograniczony:

- Mamiya C330 ze 135f4
- Kiev 88 z Vega 120/2.8 MC (Lepsza od Biometara 120/2.8!!)
- Pentacon Six ze szkłem jak wyżej.

Przy takich zestawach masz gwarancje, że jeśli zmieni Ci się coś w kadrowaniu, zechcesz mieć inne ogniskowe - to nie będzie problemu ze znalezieniem szkieł. W przypadku innych TLR (lubitel, start, rolleicord, yashica) jestes skazany na ogniskową 75-80mm, przy czym yashici i rolleie (rolleiflexy i rolleicordy) mają i nakładki tele (mutary) i soczewki do head-shotów (rolleinary) - i nie jest to wcale złe rozwiązanie, aczkolwiek drogie.

Awatar zubryn
zubryn

hobbes że Ci się chciało aż tyle napisać Myslę że teraz wietrzny ma już pełen ogląd sytuacji.



Pentax MZ-M, MZ-6,
ob. Pentax: SMC-M 2.8/28, SMC-A 1.7/50, SMC-M 3.5/135, ob Mir 3.5/20,
ob. Pentacon: 2.8/29, 1.8/50, 2.8/100, 4/200
CZJ: Tessar 2.8/50
PRAKTISIX + ob.4/50, 2.8/80, 2.8/120
Awatar MartaW
MartaW

dnia 2008-12-16 09:11:43, użytkownik hobbes napisał(a):
...Podsumowując - jeśli: 1) podoba Ci się gapienie w kominek i na matówkę, 2) lubisz tele (a nie szeroki kąt, jak mi tu ktoś wpierał że jest nieodzowny), 3) chcesz od razu kadr 6x6, 4) Budżet ograniczony:

- Mamiya C330 ze 135f4
- Kiev 88 z Vega 120/2.8 MC (Lepsza od Biometara 120/2.8!!)
- Pentacon Six ze szkłem jak wyżej. ...


Jako szczęśliwa posiadaczka i użytkowniczka pierwszego Starta, Kieva 88 oraz Pentacona Sixa (aczkolwiek z innymi szkłami niż ta zalecana Vega) dodam, że i Kiev i P-six są godne miłości mimo fanaberyjnych kasetek w Kievie oraz zdradzieckiego transportu filmu w P-sixusie.
W obu matówka jest o niebo (takie bezchmurne i za dnia) jaśniejsza niż w Starcie i uwielbiam się w nią wgapiać przy kadrowaniu
Jednak wyznam, że kievny pryzmat z pomiarem światła bardzo mi się przydaje - zarówno w trudnych warunkach oświetleniowych, jak i przy ustawianiu małej GO, gdy moje obie pary oczu zawodzą



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar hobbes
hobbes

mogę jedynie dodać, że pryzmat do Pentacona Sixa daje cholernie ciemny obraz, bez matówki z klinem (dość nieczęsto dostępna) ciężko jest ostrzyć wieczorem, cz przy słabym świetle studyjnym.. w Kievie z pryzmatem jest chyba lepiej, chocby z racji rozmiaru samej matówki.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.