Awatar Aldriga

Odbitka

Aldriga 9

Hej. Ja z takim pytaniem, może naiwnym, ale nie wiem...
Jak dużą odbitkę można uzyskać z kliszy 35mm? Oczywiście odbitkę dobrą, bez straty jakości
Jak ktoś wie to będę bardzo wdzięczna



Wolność to mój fetysz...

Odpowiedzi 9

Awatar orwo
orwo

zależy od tego z jakiego filmu, jakie szkiełko było w aparacie i jakie w powiększalniku. weź też pod uwagę że odbitek np 40x50 nie ogląda się z odległości 20cm

Awatar Vilku
Vilku

Albo jaki skaner ; D


Podczas wystawy 802% normy z małego obrazka zrobili odbitki na połowę Pałacu Kultury.

Awatar wienczyslaw5
wienczyslaw5

Osobiśćie to udało mi się wydusić z małego obrazka odbitkę 50X60 cm . Oczywiśćie było to zaplanowane \-\-\-\-\-\- możliwie niskoczuły film ORWO NP 15 i drobnoziarnisty wywoływacz W 17 Hydrofen w rozcieńczeniu 1:1

Post był edytowany 2008-11-08 20:36:40

Awatar Aldriga
Aldriga

To jeszcze uściślę, że nie chodzi o film B&W tylko kolorowy
I odbitka nie musi być jakaś MAKSI, ale tak orientacyjnie jak duża może być?



Wolność to mój fetysz...
Awatar henio
henio

Ciekawe pytnie
40x60 spokojnie, z dobrze wołanej Superii 400, skanowanej w BMP na Frontierze i drukowanej na Epson Stylus Pro da się zrobić 60x90 a nawet trochę więcej.
orcanizowałem też powiększenia z Velvii 50 (skan również BMP z frontiera) i w druku z Epsona wyszło 120x180

Awatar orwo
orwo

dlaczego zaraz skanowanej?czy tradycyjne techniki odeszły już w zapomnienie zupełnie?przecież negatyw został wynaleziony i zoptymalizowany pod kątem kopiowania optycznego a nie zamiany na bity i piksele.

Awatar kris72
kris72

Trudno nie zgodzić się z weesee; Powiem tak - nie wiem jaka jest górna granica akceptowalności formatu z małego obrazka, ale sam robię z niego odbitki 18/24 a nawet 21/30 i nie narzekam (jeszcze), ale fakt - z odległości 15-20 cm tego się nie ogląda. Filmy jakich najczęściej używam to negatywy fuji - superie ISO 100, 200, 400. Oczywiście odbitki robię w labie.

Awatar henio
henio

czemu skan? technika się rozwija i tak już jest, nie wiem czy to lepiej czy gorzej. Każdy printer cyfrowy działa teraz na zasadzie skanu i dopiero 0 i 1 są świecone na papier.
Znam człowieka w Ostrowie Wielkopolskim który 1,8 m z małego obrazka robił na powiększalniku. Wiązało się to z nie lada sztuką, ciemnia wymaga utrzymania sterylności, każdy pyłek w pomieszczeniu na takim powiększeniu daje fatalne efekty.
Nie prościej obraz zeskanować i wszelkich retuszy dokonywać w kompie? Narzędzie takie jak pędzelek i czarna farba.

Awatar Bruno
Bruno

znajomy robił 30x40 z tmaxa 3200 i wyszło ok. Ziarno było oczywiście dość widoczne, ale, jak już wspomniano, na duże odbitki patrzy się z większej odległości. Jak dobrze naświetlona klatka dobrym szkłem to myślę że billboardy można robić. Nikt do nich na 2m nie podejdzie, nie? A na iso od 100 w dół to ziarno praktycznie żadne. Byle obiektyw dobrze ostrzył [jak dla mnie przy powiększeniach większy problem niż ziarno, bo np. kity canonowskie już "mydlą" przy 20x30... ale do przełknięcia.

A co do techniki - We współczesnej komercyjnej technologii w fotografii analogowej już nie ma miejsca na fotografię analogową. Klienci chcą szybko, ostro i kolorowo... Maszyny skanują negatywy/odwrotki do pliku z jakimś tam rozszerzeniem [zależy od producenta skanera/minilabu] i plik jest wołany jak cyfrowy [proces ra-4 - co by szybko i dobrze było], no a o termosublimacji nei wspomnę... bo żal tyłek ściska. Niestety "time is money" jak głosi prastara łacińska sentencja

Jestem zdania, że tradycyjne wywoływanie odbitek jest znacznie lepsze patrząc pod kątem jakości - ale nei oszukujmy się - świat nagle do tego nei wróci... taniej i szybciej... Pozostanie tak jak istnieje teraz - w szkołach i w domkach zapaleńców.

Co do wydruków, rośnie w siłę pogląd jakoby wydruki z przemysłówek ilforda np. były lepsze od labowych odbitek... może? W drukarce na jaką miałem okazję rzucić okiem pracują ponoć cztery [4] odcienie CZERNI. Nie szarości, ale CZERNI. Chwyt marketingowy? Może tak, może nei... Jak kupię w końcu dom [nigdy?] to i tak zbuduję ciemnię w piwnicy

Ale się kosmicznie rozpisałem... ufff. Przepraszam

Post był edytowany 2008-11-14 20:03:04

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.