Awatar Flawiusz

GNU ...z innej beczki...

Flawiusz 19

Witam. Chciałem poruszyć temat nieszczególnie związany z fotografią na klasycznych materiałach światłoczułych. Pomyślałem jednak że forum niszowej fotografii to dobre miejsce aby zapytać o inne niszowe, w skali globu ziemskiego sprawy. Idzie mi o oprogramowanie na licencji GNU i nie mam na myśli tylko systemu Linux, ale przede wszystkim inne oprogramowanie, ze szczególnym wskazaniem na programy graficzne. Zawodowo zajmuje się grafika komputerową i moim środowiskiem pracy jest pakiet Adobe który jest praktycznie bezkonkurencyjny w swej klasie. Ostatnimi czasy z czystej filozoficznej ciekawości przyjrzałem się darmowym programom na licencji GNU. Mam na myśli Gimpa (grafika rastrowa), Inkscape (grafika wektorowa) i Pencil (animacja 2D). W przeszłości słyszałem wiele na temat Gimpa który to rzekomo miał rozłożyć na łopatki Photoshopa. Podchodziłem do tego sceptycznie i ostatnio potwierdziły się moje przypuszczenia że Gimp nie może konkurować z Photoshopem w profesjonalnych zastosowaniach. To samo tyczy się wektorowego Inkscape który nie może konkurować z Adobe Illustratorem, jednak z Corelem pod pewnymi względami już tak. Fakt jest jednak taki że wymienione programy na licencji GNU zaskoczyły mnie swoimi możliwościami mimo że nie dorównują swym komercyjnym odpowiednikom z najwyższej półki. Biorąc pod uwagę ich całkowicie bezpłatną dystrybucję i nieograniczone możliwości użytkowania wydają się antidotum dla amatorów grafiki komputerowej których nie stać na kosztowne komercyjne oprogramowanie lub dla tych którzy chcą za darmo i legalnie wejść w fascynujący świat cyfrowego obrazu. Ciekawe jednak do czego to doprowadzi w dalszej perspektywie? Te programy wciąż się rozwijają. Co o tym myślicie? Jak zapatrujecie się na licencje GNU z punktu widzenia potencjalnego użytkownika darmowego oprogramowania? Jestem ciekaw waszych opinii na ten temat, o ile ta kwestia w ogóle was interesuje. Być może Admin będzie miał coś do powiedzenia jako informatyk?



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!

Odpowiedzi 19

Awatar sugar3
sugar3

Jestem zwolennikiem oprogramowania na licencji GNU, chociaż pod Windowsa jest takich programów niewiele, a te co znam są "przeszczepione" z Linuksa. Działanie tych "przeszczepionych" programów znacznie się poprawiło i poprawia nadal, choć do funkcjonowania pod Linuksem jeszcze im daleko. Pamiętam, że pierwszy raz miałem styczność z Gimpem pod Debianem zainstalowanym na komputerze z Celeronem 500MHz, 128MB ramu i Rivą TNT2 32MB. Wcześniej na tym samym sprzęcie miałem zainstalowaną jakąś wersję Photoshopa (sharware czy demo). Działanie Photoshopa na tym sprzęcie pozostawiało dużo do życzenia, natomiast Gimp pod Linuksem śmigał, aż miło i można było już to zaobserwować po płynnści poruszania się "pędzla". Fakt, że do zastosowań komercyjnych Photoshop jest niezastąpiony i ciężko będzie go "dogonić", bo programiści napewno na to nie pozwolą tak łatwo. A napewno stać firmę Adobe na najlepszych programistów. Z drugiej strony na świecie jest ogromna liczba pasjonatów oprogramowania open source i są to ludzie naprawdę genialni (spory udział mają Polacy, którzy są nieźli i bardzo często wygrywają różnego rodzaju konkursy na światowym szczeblu). Taki Gimp zyskał już ogromną popularność zarówno pod Linuksem i pod Windowsem. Większość użytkowników tego forum chyba właśnie z niego najczęściej korzysta, bo do podstawowych operacji jest bardzo dobry. Dla takiego fotoamatora jak ja Gimp jest programem w zupełności wystarczającym i nie ma sensu inwestować w Photoshopa. Widziałem sporo poradników dotyczących fotografii i większość omówionych zagadnień można z powodzeniem wykonać za pomocą Gimpa. Oby jak najwięcej takich programów. Ilu ludzi na codzień słucha muzyki za pomocą WinAmpa lub Foobara? Chyba większość. I nic dziwnego, bo inne programy audio często dołączone do innych aplikacji (dźwiękowych i nie tylko) są bardzo, bardzo słabe i niestabilne, nie mówiąc o funkcjonalności i jakości dźwięku.

Tak się rozmarzyłem, bo gdyby nie to, że na codzień potrzebuję AutoCada i kilka innych programów napisanych wyłącznie pod Windowsa to korzystałbym na 100% z Linuksa lub innego systemu Unixowego. Marzy mi się Debian na laptopie, ale niestety... Microsoft robi z nami co chce:/ Podobnie jak inne największe światowe firmy. Wszyscy jesteśmy od nich zależni... i od ich wynalazków. Nie dbają o klientów. Płyty CD pojawiły się całkiem niedawno... Ile płyt starszych niż 5 lat czytają nowe odtwarzacze? Niedługo płyty znikną wogóle, podobnie jak kasety, dyskietki itd, a starych płyt nic nie będzie chciało czytać. Trzeba ciągle archiwizować na nowych nośnikach, ciągle zmieniać je na nowsze, ciągle płacić. Nie tak powinno być. Kto słychał dzisiaj radio jazz ten słyszał wypowiedź na ten temat. Myślę, że pasuje do przemyśleń na temat licencji GNU i oprogramowania Open Source.

Dobry wątek Flawiusz.

Pozdrawiam

Post był edytowany 2008-09-21 22:41:39



bez cukru
Awatar Tata
Tata

w domu mam tylko Ubuntu (w pracy niestety windę)
krótko mówiąc: zero wirusów, zero stresów



Awatar usunięty
usunięty

W Gimpie brakuje mi natychmiastowego podglądu efektu pracy ( w dużym oknie).

Post był edytowany 2008-09-22 08:41:00

Awatar Henry
Henry

dnia 2008-09-21 23:01:38, użytkownik Tata napisał(a):
w domu mam tylko Ubuntu (w pracy niestety windę)
krótko mówiąc: zero wirusów, zero stresów


No ja mam windę i przyznam że dwa lata temu widziałem ostrzeżenie o wirusie - jak otwierałem archiwum z CD nagranego 9 lat temu... Ale po za tym zero stresu. Przy ubuntu stresem było używanie go ;-)

Co do gimpa to mam i używam, bo mało ostatnio dłubię przy skanach, wolę modyfikować światło niż bity. Ale też uważam że do PS'a ma daleko - choćby za spójność - gimp wygląda jak zlepek pluginów pisanych przez różnych ludzi na zasadzie "przydało by się modyfikowanie krzywych bo inni też mają to dołożę, a ktoś po mnie poprawi bo ja nie wiem jaki ma za tym stać algorytm". I to jest największa wada programów open - mało które z nich są przemyślane koncepcyjnie. Owszem da się tego używać w domu, ale na służbowym musiałem ostatnio zrobić upgrade ms office bo na oo nie dało się pracować - nie byłem w stanie edytować plików przesyłanych mi przez klienta. Więc jeśli chodzi o biznes to idee odkładam na bok i używam tego co działa lepiej (mimo że ms office się wywala co jakiś czas - ale przynajmniej mam dobry nawyk częstego zapisywania dokuemntu ;-) ).

Awatar Tata
Tata

dnia 2008-09-22 08:54:28, użytkownik Henry napisał(a):
nie byłem w stanie edytować plików przesyłanych mi przez klienta.


główną zaletą oprogramowania MS jest to, że większość go używa. Nie zgodzę się jednak z Tobą, że OO jest gorsze. Np. program do prezentacji powala PowerPointa na kolana.

Piszesz, że stresem było używanie Ubuntu... no coż... wyobraź sobie jaki ja przeżywam stres jak siadam do Windy, a przecież na niej "wyrosłem". Tu mamy kolejną zaletę MS - był pierwszym masowym OSem z okienkami.

To tak jak by pisać, że cyfrowe kompakty są lepsze od analogowych lustrzanek, bo więcej ludzi ich używa, a żeby wstawić zdjęcie na naszą-klasę nie trzeba się męczyć z wywoływaniem



Awatar Henry
Henry

No bo są lepsze tak jak i cyfrowe lustrzanki są lepsze od małoobrazkowych ze względu na jakość zdjęć i możliwości. Przestają mieć przewagę dopiero na sytuacjach wyjątkowych (np. bardzo mało kasy na start). I tak samo jest z programami i systemami. Ja kilka razy dziennie też się łączę telnetem do suse i sobie odpalam skrypty i komendy linuxowe - bo suse jest lepsze na serwer. Do domu potrzebne jest jednak narzędzie jak najbardziej uniwersalne. Nie żebym się cieszył - jestem przeciwnikiem uniwersalności wolę specjalizowane narzędzia. Pozytywne jest to że możliwości rosną - dzięki wirtualizacji można mieć kilka systemów operacyjnych ale można też mieć pudełka typu pocketpc - na których nie poszalejemy ale za to możemy wszędzie zabrać. I tak samo z software - możemy wybrać czy potrzebujemy wielkiego PS'a czy średniego gimpa czy może malutkiego imagemagicka. Tu jest zaleta open software - są zapaleńcy do pisania takich małych tooli. Swego czasu potrzebowałem coś do "mind mappingu" i znalazłem FreeMind'a - mały i darmowy. Zaś komercyjne odpowiedniki to wielkie i drogie krowy. Tak więc podsumowując - jestem na nie dla otwartych dużych programów - wolę komercyjne bo są bardziej spójne. I jestem na tak na małych programów - bo są innowacyjne i mają konkretny cel i to nie narzucany przez dział marketingu.

Awatar Tata
Tata

no toś teraz dowalił jak dzik o sosnę, aż szyszki poleciały! że niby w czym Canon A ileśtam jest lepszy od małoobrazkowej lustrzanki? Chyba tylko w uzyskiwaniu hiperfokalnych obrazków przy przysłonie 2,8. No ale na bok takie dyskusje.

Zauważ, że poruszamy tutaj dwie kwestie:
1. Systemy operacyjne (i tutaj się będę upierał, że Ubuntu jest lepsze)
2. Oprogramowanie - tu nie da się ukryć, że tu prym wiodą programy z zamkniętym kodem (muzyczne, graficzne...). Zauważ jednak, że wolne programy biurowe niczym nie odbiegają od ich płatnych odpowiedników. Inna sprawa, że nie zawsze są kompatybilne, ale to nie oznacza, że są gorsze. Brak kompatybilności występuje np. w przypadku Corela, gdzie wersja 8 nie odczyta pliku z wersji 12, a to już jest przekręt!
Nie powiesz mi chyba, że IE jest lepszy od FF!



Awatar mmas
mmas

canon A ileśtam to nie lustrzanka

Post był edytowany 2008-09-22 13:47:54

Awatar Tata
Tata

a kto mówi, że lustrzanka?



Awatar Yoonson
Yoonson

canon eos A2 = canon eos 5
czyli canon A ileś tam = lustyrzanka...

Awatar Tata
Tata

canon eos to canon eos. ja piszę o canonie a ileśtam e.g.



Awatar mmas
mmas

no toś Pan teraz po amerykańsku zawinął

Awatar Yoonson
Yoonson

ładny aparatczyk...
opsss.

Awatar mmas
mmas

A tak poza tym to ciekawe jakie jest uzasadnienie stosowania dwóch oznaczeń na ten sam produkt w ameryce/europie.

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Aleśta mości Panowie nagadali. To ja trochę poprostuję wedle mej wiedzy. Canony PowerShoty, tak ogólnie to kompakty, od najtańszych i najprostszych, przez stylowe, małe i ładne, aż po sporawe zaawansowane. Kompakt cyfrowy (z wyjątkiem najnowszych rozwiązań mikro 4/3) nie może konkurować z lustrzanką małoobrazkową (na film oczywiście) pod względem jakości obrazu, ale nie taka jest jego rola. Kompakty cyfrowe mogą stanąć w szranki z kompaktami analogowymi i tu już mają pole do popisu. Jednak Henry ma rację, współczesne lustrzanki małoobrazkowe, zwłaszcza te pełnoklatkowe mają ZNACZĄCĄ przewagę nad systemami analogowymi i nie ma sensu nad tym dyskutować bo łatwo to udowodnić porównując jakość zdjęć. Faktem jest również że w szczególnych sytuacjach (np. bardzo długie ekspozycje) film wciąż ma przewagę jakościową, ale to są wyjątki.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar Flawiusz
Flawiusz

Po drugie, nie ma nic dziwnego w tym że starsza wersja programu nie jest w stanie otworzyć pliku zapisanego w nowszej wersji. Dzieje się tak ponieważ nowsze wersje programów graficznych, zwłaszcza wektorowych i 3D, mają obiekty (atrybuty) i efekty tworzone narzędziami których nie miały starsze programy, Jak więc starsza wersja ma otworzyć coś czego nie jest w stanie obsłużyć? Corel choć jest słabym i nieefektywnym narzędziem nie jest tu żadnym wyjątkiem. Nawet Photoshop, choć jest programem do obróbki bitmap nie jest w pełni spójny ze starszymi wersjami i nikogo nie powinno to dziwić.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar Flawiusz
Flawiusz

Po trzecie, różne nazwy tego samego sprzętu na różnych rynkach mają poprawić kontrolę obrotu towarem na światowym rynku. Wiadomo że PawerShot SD1100 na półce sklepowej w Berlinie nie powinien się znaleźć bo przyleciał z USA i kosztował mniej niż przewidziany na rynek europejski IXUS 80. Nie istotne że to ten sam aparat, ważne że tu jest drożej a tam jest taniej i nikt (z wyjątkiem konsumentów) nie chce aby ci co mają kupować drożej, kupowali taniej



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar Tata
Tata

to narysuj w corelu 12 linię i spróbuj odczytać w 8. Czyżby 8 nie potrafiła odczytać prostej? Dobrze wiesz, że producentom chodzi o to, żeby kupić nową wersję. Przecież wprowadzając nową wersję nie zmienia się całego programu! Jeśli plik zapisany w wersji późniejszej zawiera tylko i wyłącznie rozwiązania z wersji wcześniejszych, to wersja wcześniejsza powinna być w stanie go odczytać. Dlaczego więc nie można tego zrobić?

dwa:
porównałem dla przykładu kompakt cyfrowy Canon serii A z lustrzanką małoobrazkową (nie ważne jaką). Nic nie pisałem o porównywaniu lustrzanki małoobrazkowej A i lustrzanki małoobrazkowej B, więc proszę nie imputować mi na Szacownym Forum, że coś takiego miało miejsce! Ale to wogóle nie ma znaczenia w dyskusji, gdyż było to jedynie porównanie, no!

peace



Awatar Flawiusz
Flawiusz

PEACE



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.