Awatar Aldriga

Coś się popsuło...

Aldriga 17

Cześć.
Szukałam na naszym forum informacji na temat Zenita ET. Trochę znalazłam, ale... niekoniecznie o tym co mnie interesuje. Problem polega na tym, że w aparacie, który posiadam - nie działa przesuw filmu, tzn. normalnie klatki się przesuwają kiedy chciałoby się zrobić kolejne zdjęcie, ale nie da się zwinąć kliszy z powrotem.
Ma ktoś jakiś pomysł co to lub jak to naprawić?
Czy trzeba zanieść do serwisu? I czy to by się opłaciło w ogóle? Koszt tego modelu na aukcjach to jakieś dwadzieścia parę złotych. Naprawa pewnie wyniesie coś koło tego lub więcej...



Wolność to mój fetysz...

Odpowiedzi 17

Awatar dre
dre

Wciskasz taki pierścień wokół spustu przy próbie zwijania filmu?



the man who wasn't there
Awatar Aldriga
Aldriga

Wciskam spust i go przekręcam żeby nie wyskoczył ponownie, a mimo to zębatki się nie obracają



Wolność to mój fetysz...
Awatar orwo
orwo

nie wciskaj spustu tylko pierścień pod spustem

Awatar Stachu
Stachu

chodzi o ten pierścień

Post był edytowany 2009-11-14 12:00:49

Awatar Aldriga
Aldriga

Dzięki. Dziś to sprawdzę.
Miejmy nadzieję, że ruszy

I ruszyło.
Nic nie było popsute. Mieliście rację.
Dziękuję Kochani!
Zabieram się za Zenitowanie

Post był edytowany 2008-09-08 21:06:35



Wolność to mój fetysz...
Awatar Bruno
Bruno

to bardzo tendencyjne u zenitowcow. Ostatnio pani mi do labu przyniosla 2 rolki - w obu zerwana perforacja, bo zwijala na sile...

Awatar Ramius
Ramius

No ja tak miałem z zenitem-e po latach gdy zapomniałem ze nalezy wcisnac ten właśnie guzik ;] Mój kumpel z teszta tez mial taki dylemat ;] zabawna sprawa z tymi zenitami ;p



Średni format to jest potęga! średni format najlepszy jest! średni format trzeba szanować! średni format START 66!!!
Awatar Bruno
Bruno

z czarn białym to pół biedy, da radę to wywołać i powiększyć, ale z kolorami lipa, bo nikt rozsądny tego do maszyny nie wrzuci...

Awatar ozar
ozar

zenity lubią też nadrywać perforacje podczas normalnego przesuwu filmu. kiedyś mi się taki w maszynie rozwarstwił (perforacja osobno a środek negatywu osobno - rozdzielił się na troje mniej więcej w połowie filmu, poprawnie zwiniętego w kasetce), niezła jazda była

często filmy są naderwane pod koniec rolki.



hardcore christian <><
Awatar maciek11
maciek11

Ramius napisał(a):
No ja tak miałem z zenitem-e po latach gdy zapomniałem ze nalezy wcisnac ten właśnie guzik ;] Mój kumpel z teszta tez mial taki dylemat ;] zabawna sprawa z tymi zenitami ;p


hehe, z moim ,Fredkiem' 5b mialem podobną przygode
Ah ten nieszczęsny guzik...

Awatar FlatEric
FlatEric

ozar napisał(a):
zenity lubią też nadrywać perforacje podczas normalnego przesuwu filmu.

To mój jest jakiś dziwny, przez 24 lata swego żywota nie lubił i nadal nie lubi. :P

Pzdr

Grzesiu



Gdy wicher się zrywa...
Awatar Ramius
Ramius

maciek11 napisał(a):
hehe, z moim ,Fredkiem' 5b mialem podobną przygode
Ah ten nieszczęsny guzik...


No tak, to jest straszne jak jeden mały guzik może sprawić że kilka dni chodzenia i pykania fot może pójść na marne ;p



Średni format to jest potęga! średni format najlepszy jest! średni format trzeba szanować! średni format START 66!!!
Awatar ozar
ozar

mój też nie rwał. a zenit mojego teścia rwie. poza tym spotykam czasem w labie filmy z zenitów - tych naderwanych jest chyba więcej



hardcore christian <><
Awatar fiakier
fiakier

Ech marudy. Jak do tej pory "udało" mi się zerwać 22 lata wstecz jeden film kiedy jeszcze nie wiedziałem jak go zwinąć. Nie róbmy z zenobiusza antyfotograficznego demona.

P.S. Zapomniałem - latorośl moja zszarpała trochę perforację 20-letniego Fotopana latem tego roku.

P.S. II. Reasumując na kilkaset "zenitowych" rolek nie jest to chyba zły wynik .

Post był edytowany 2009-11-16 22:37:46

Awatar ozar
ozar

nie marudzę - ja lubię zenity



hardcore christian <><
Awatar mariusz70
mariusz70

Zenity były czułe na opory przesuwu filmu. Dlatego co kilka klatek luzowałem nieco błonę w kasetce, małym ruchem korbki - przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. I dlatego perforacja nie rwała się. Ale Zenity miały też inne zagrożenie, szczególnie gdy komuś przestawił się pierścień licznika zdjęć (lub zapomniał go ustawić po założeniu filmu). Nieświadomy fotograf myśląc, że ma jeszcze sporo filmu do wykorzystania, jak zawsze zamaszystym ruchem naciągał migawkę i... zrywał koniec filmu, albo migawkę, lub jedno i drugie (przypadłośc płóciennych migawek

Post był edytowany 2009-11-19 23:02:03

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.