Awatar sugar3

W ramach rozrywki: Analogowe źródła dźwięku

sugar3 17

Taka refleksja się dzisiaj pojawiła w mojej głowie, że klisze fotograficzne są jak kasety magnetofonowe. Przynajmniej jedno i drugie wywołuje u mnie podobne emocje. Otwieranie pudełka z nowym, nieużywanym dotąd filmem zawsze zastanawia jaki będzie rezultat zdjęć, podobnie rozfoliowywanie pudełka kasety, na którą chce się przegrać płytę (np. przed długą podróżą, na której muzyka z walkmana ma umilać czas). Szumy taśmy magnetofonowej są jak grube ziarno na zdjęciach. Wszystkie te niedoskonałości mają swój urok. Przeglądanie u znajomych zakurzonych zasobów kaset jest jak rodzinne oglądanie albumu. Jedno zdjęcie może się podobać komuś, inne nie, podobnie jest z muzyką. Może udało mi się u kogoś wywołać tym tematem jakieś wspomnienia. Macie gdzieś jeszcze stare kasety? Z jaką muzyką?



bez cukru

Odpowiedzi 17

Awatar usunięty
usunięty

Używam cały czas.
Podczas poważnych badań naukowych wyselekcjonowano rodzaj szumu i zniekształceń, które nadają tą specyficzną miękkość analogom. I ten właśnie rodzaj szumu jest dodawany do CD z najwyższej półki. Kiedyś pracowałem ze znajomym w salonie audio i wiem co potrafi gramofon lub magnetofon z dobrze dobranym torem odsłuchowym, sam używam wzmacniacza lampowego do słuchawek i żadne tam mp3, tylko kasety. Lubię też moje radio na, które ma tor audio zbudowane na lampach ( choć radio współczesne ).
Niewymuszony charakter zapisu i odczytu źródeł analogowych powoduje, ze nie są tak bezduszne i sterylne jak system 01. Choć dzisiejsze odtwarzacze CD w wydaniu Hi-end brzmią na prawdę jak należy.

Awatar pattom
pattom

Mi bardziej analog z czarną płytą się kojarzy



pattom
Awatar sugar3
sugar3

dnia 2008-08-23 20:47:13, użytkownik diaskop-b4 napisał(a):
Podczas poważnych badań naukowych wyselekcjonowano rodzaj szumu i zniekształceń, które nadają tą specyficzną miękkość analogom


Miękkość - dobre określenie. To prawda, od CD mogą czasami rozboleć uszy



bez cukru
Awatar rafaln70
rafaln70

Ze mną jest gorzej . Ostatni magnetofon kupiłem 2 lata temu. Kasety ciągle zdarza mi się kupować.
Nic mnie bardziej nie odpręża od pracy niż wyprawa na rowerze o świcie , w plecaku nikon z fomą r100 a w kieszeni walkman z portishead nagranym na TDK SAXS .



śnię o melonie, śpię na peronie pod wiatr
Awatar sugar3
sugar3

No i odkurzyłem szufladę, wyciągnąłem walkmana Sony i podpiąłem słuchawki Sennheiser... tego mi brakowało. A Portishead słuchałem nie dalej jak w zeszłym tygodniu przez całą noc podczas robienia projektu.



bez cukru
Awatar usunięty
usunięty

Mam możliwość słuchania od czasu do czasu muzyki na świetnym HiEndowym sprzęcie i jak jest dobrze skonfigurowany to i CD nieźle wymiata. Trzeba tylko zapodać pożądnego lampowca w tor i akustyczne brzmienie jest wprost namacalne. Niestety pewnie nigdy nie będzie mnie stać na taki zestaw
Co do kaset to słuchałem ostatnio archiwalnych nagrań Piwnicy Pod Baranami zarejestrowane Nagrą w wersjii DAT i odtważane też Nagrą. Kurcze, doznanie wręcz metafizyczne.

Awatar usunięty
usunięty

Ale też Nagra to nie jest zwykły magnetofon.

Awatar usunięty
usunięty

Tak, niby cyfrowy a taki jednocześnie analogowy ten magnetofon. Piękne brzmienie.
A najleprzy kasetowy magnetofon analogowy to był chyba Nakamichi Dragon, wyglądał moim zdaniem mało efektownie.

Post był edytowany 2008-08-23 23:07:38

Awatar usunięty
usunięty

Uważa się do dziś, że to taki trochę graal jeśli chodzi o deck'i.
Natomiast muszę sobie przypomnieć, która Yamaha była taka cudowna, po prostu fortepian, jeśli można tak powiedzieć.

Awatar sugar3
sugar3

Zazwyczaj tak jest ze sprzętem audio, że to co bardzo dobre wygląda skromnie lub wręcz mało efektownie. Mam kumpla, który się interesuje elektroniką, ma jakieś znajomości na złomowisku sprzętu i może sobie wchodzić, poszperać i znajduje tam czasami bardzo dobre części klasy HiFi. Ostatnio złożył wzmacniacz Onkyo. Ma jakieś rysy na obudowie, ale jest w pełni sprawny i bardzo dobrze gra. Przy okazji dowiedziałem się ile warte są części montowane w większości urządzeń za niezbyt wielkie pieniądze. Zazwyczaj są to najtańsze elementy, tyle tylko że dobrze polutowane, zapakowane w bardziej lub mniej solidną obudowę i opatrzone rozreklamowanym w mediach logiem producenta.



bez cukru
Awatar usunięty
usunięty

Mowa rzecz jasna o produktach seryjnych. Widziałem jak wyglada w środku monoblok Lampowy Verdiera i uwierz nie było tam tanich elementów.
Co do wyglądu, to taka fajna zasada: im bardziej kolorowa butelka, tym gorsze wino.

Awatar usunięty
usunięty

Ale lubię na przykład mcintosh'a z pięknymi wskaźnikami wychyłowymi.

Awatar dre
dre

Pamiętam jak kiedyś słuchałem listy Niedźwiedzkiego na kasprzaku i nagrywałem kawałki, to były czasy



the man who wasn't there
Awatar rafaln70
rafaln70

O tak kasprzak ! Ja nagrywałem całe audycje Beksińskiego .



śnię o melonie, śpię na peronie pod wiatr
Awatar sugar3
sugar3

Oczywiście, że mam na myśli seryjną produkcję, tej klasy sprzętu o którym piszesz nie miałem nawet okazji usłyszeć. W każdym razie wątek przeradza się w temat na inne forum Ale widać, że analogowy sprzęt ma zwolenników nie tylko w fotografii i tej jakości nie da się przedstawić w postaci zer i jedynek... O emocjach nie wspomnę, bo przegrywanie kaset to zupełnie inna bajka niż ściąganie mp3 z internetu. Wymagało trochę więcej uwagi tak jak zabiegi w ciemni. Zostawienie telefonu komórkowego w pobliżu sprzętu gdzie nagrywała się kaseta kończyło się tragicznie, tak jak naświetlenie filmu wyświetlaczem telefonu, którego zapomniało się wyłączyć będąc w ciemni (o czym pisał ktoś na forum)



bez cukru
Awatar usunięty
usunięty

Dzisiej młodzi ludzie, już tego nie doświadczą, bo dziś : " sie z neta ściągnie ". Ale to nie jest to samo. nagrywałem, oczywiście, często było tak, że sterczałem z drutem przez 20 minut, bo akurat w tym miejscu, łapało najlepiej, można się z tego śmiać, ale to było fajne. Na komunie dostałem radiomagnetofon stereo, to kurcze spałem z nim.

Awatar usunięty
usunięty

Miałem okazje posłuchać Mcintosha tydzień temu w zestawieniu z monitorami Sonus Feber ... wszytko odbyło się w pewnym studio nagraniowym. Miodzio i poezja ale czy ten wzmacniacz nie jest cyfrowy?
Obawiam się że że era nagrywania analogowego dobiega końca. Co prawda nadal nagrywa się np. muzykę klasyczną na analogach z Dolby SR ale wszystko potem zżuca się do ProTools i tam obrabia, dokonuje masteringu. I tu jest analogia do fotografii . Ja też sądze że taka metoda hybrydowa jest najbardzie efektywna w fotografii. Rejestrowanie obrazu analogowo i obróbka cyfrowa.

Post był edytowany 2008-08-24 11:22:19

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.