Awatar usunięty

Kitowe foty ślubne

usunięty 15

Kicha ludzie.
Dostaliśmy dzisiaj fotki ślubne mojego bata. Nie zapowaidało się tak źle bo " fotograf zawodowiec" miał OK aparat, F80 z jasnymi zoomami i stałeczkami . Do tego pro lampa itd... na dzieciaka też gość nie wyglądał. I co? I nic. Przegapił facet niektóre kulminacyjne części uroczystości (ciekawe co robił w tym czasie) i pofocił osoby towarzyszące mając najwyraźniej w d...e więszość najbliższej rodziny, do tego wszystko pomniejszył i zapisał w jpegach z taką kompresją że miniaturki na galerii lepiej wyglądają. A pokazywałem mu kto jest kto, kto jest najważniejszy poza " młodą parą" OK ide oglądać jeszcze raz może jednak wybiorę kilka fot z tego czegoś
Ku przestrodze... zanim zamówicie fotografa na wesele zapytajcie czy wcześniej focił/a analogiem i koniecznie obejrzyjcie portfolio.

Post był edytowany 2008-08-22 18:33:49

Odpowiedzi 15

Awatar usunięty
usunięty

Niestyety dziś każdy kto ma dziurę w d...e jest fachowcem i bierze się za coś o czym nie ma pojęcia. Posiadanie sprzętu z półki Pro o niczym nie świadczy. Ja zawsze byłem za tym, żeby były egzaminy mistrzowskie i okresowe kontrole. Chodzi mi o osoby prowadzące działalność okołorzemieślniczą. Dlatego lubię zasadę Japońską: albo jesteś mistrzem, albo nikim.

Awatar Bruno
Bruno

ja wynająłem kolegę który - fakt faktem - cyfra robi, ale za to bardzo dobrze. Lepiej kogos znajomego kogo umiejetnosci znasz niz jakiegos "profesjonaliste"...

Awatar rbit9n
rbit9n

u mnie robił kolega, który jednocześnie był moim świadkiem.

Awatar janus
janus

A u mnie ja sam będę robił. Przynajmniej nie będzie pretensji, że nie wyszło.

Awatar usunięty
usunięty

Chyba żartujesz, że niby w czasie przysięgi wyciągniesz nagle z kieszeni " mydełko" wycelujesz w swoją i małżonki twarz powiesz " cheese" i dasz lampą po oczach? nie wierze.

Facet sprawiał profesjonalne wrażenie, sporo focił bez lampy miałem wrażenie że wie co robi. Do tego kościół był dosyć jasny więc miał ułatwione zadanie. Patrzyłem na exify i kurcze śmiało mógł przysłaniać w niektórych momentach a tak to połowe zdjęć wyszło owszem ostrych ale nie na motywie który powinien być ostry. Wnerwiłem się nieco.

Diaskopie sądze że większość osób byłaby usatysfakcjonowanych z tych " zdjęć " Ludzie nie są wybredni. Moja koleżanka chciała robić ambitną fotografię ślubną ale nie miała z tego co wiem zbyt wiele zleceń. Ludzie jeszcze nie są gotowi na takie zdjęcia. Poza tym dochodzi aspekt finansowy.
Nie sądze aby egzaminy coś wniosły a kontrole tym bardziej zresztą jak by się to miało odbywać ? Trzeba by zanieść foty z ostatniego roku do lokalnego TFu i "rada starszych" by oceniała czy delikwent się nadal nadaje czy nie? Już widzę jakby wykosili połowe konkurencji ... Fotografia ślubna to w polsce rzemiosło tak samo jak kowalstwo. Wszystko weryfikuje rynek. Poza tym wyobraź sobie że aby wykonywać np. wideofilmowanie trzeba by skończyć reżyserie w Łodzi albo chociaż Wydział Operatorski. Chłopie wtedy nikogo nie byłoby stać na taką usługę. To samo z fotografią jednak są granice przyzwoitości jak się ktoś zabiera za ten rodzaj fotografii to przynajmniej poszedłby na jakiś kurs.
Ps. Tyle że większość pewnie sądzi że kurs diecezjalny wystarczy

Post był edytowany 2008-08-22 18:47:14

Awatar rbit9n
rbit9n

jest tak jak piszesz (o gustach). mieliśmy jeszcze "sesję" w dworku w Wilkowie robioną przez "pro". wszystkim się podobają te zdjęcia, ale dla mnie są jakieś niedorobione. nie jestem super znawcą, ale widzę co gość spartolił na zdjęciach i mnie to irytuje, delikatnie rzecz ujmując.

Awatar usunięty
usunięty

Sesje to im sam zrobie . Nie dam i tego spatrolić. Zbiore ekipe i ognia

Awatar usunięty
usunięty

Jerry, jakość zawsze kosztowała. Nie wierzę w darmowe zupki ani tanie zamienniki.
Właśnie doświadczyliście tego w rodzinie. A egzamin mistrzowski i kontrole da się zrobić, tak jest w Japonii, mało tego są tam nawet limity nakładane na niektórych wytwórców, aby nie szli w ilość a zawsze jakość. To oczywiście przykład dość radykalnego postępowania, jednak przynosi konkretne efekty. U nas nie Japonia, ale wystarczyło by zakazać partactwa, czyli wydać ustawę, że tylko ktoś z papierami może świadczyć usługi. Nie daje to gwarancji, ale utrudnia takie działania byle komu.
Pamiętam jak byłem jeszcze na innym forum, co pewien czas pojawiał się wątek typu: cześć co polecacie chce kupić sprzęt PRO, bo biorę się za zdjęcia ślubne, raz nawet wywiązała się niezła awantura, po tym jak ktoś zajrzał do portfolio przyszłego "PRO".
Rynek został zalany sprzętem, łatwiej wziąć kredyt, jest profesjonalne oprogramowanie dostępne dla każdego. Ma to plus, bo pokazało, że spora część "zwykłych" ludzi potrafi robić fantastyczne rzeczy, ale i minusy, bo niektórzy uważają się właśnie za PRO.

Awatar usunięty
usunięty

Ja tam wierze w zamienniki. Kupiłem kiedyś sprzęgło Valeo i było w środku pudełka identyczne ( dosłownie to samo) co orginalne i tak też działało
Poza tym sprzedałem Mamiyę i fotografuje kamerą otworkową to dopiero zamiennik ...
Masz racje Polska to nie Japonia. Tak na prawde " rewolucja" cyfrowa spowodowała że fotografowanie stało się proste. Nie trzeba się znać a i tak zawsze coś się wybieze. Pomimo tego że przytrafiła się nam taka dziwna sytuacja to i tak sądze że nie powinno się nikomu zabraniać pracować w tym zawodzie. Ludzie potrzebują pracy. Trzeba się tylko pilnować i przeglądać portfolio fotografa aby się nie dać nabrać, negocjować ceny . Ot życie.

Awatar Filet
Filet

Ot życie, jednak idąc za ciosem jak powierzyć człowiekowi w zakładzie usługowym owoc swojej pracy? Gdy widzi się obłęd w jego oczach i już na wstępie ma się wrażenie, że ten człowiek nie rozumie co się do niego mówi, to co? Ja mam mu w portfolio zaglądnąć? ...żeby on jeszcze wiedział co to słowo znaczy...
a z Diaskopem zgadzam się w 100%. Brak kontroli nad tym, za co i jacy ludzie się zabierają prowadzi do katastrofy i uwsteczniania społeczeństwa. Przykładów można mnożyć, począwszy od spapranych zdjęć w labie kończąc na tragediach i dramatach jakie mają miejsce na wodach mórz i jezior, gdzie byle wczasowicz ładuje na łódkę siebie, rodzinę, arsenał wódy i...Ahoj, przygooodoo!!!

Awatar usunięty
usunięty

Właśnie miałem na myśli to że jak widać " obłęd w oczach" to po prostu olać taki zakład a jak więcej osób tak zrobi to zakład padnie i nie trzeba będzie nikomu płacić za kontrole itp. Rynek wszystko weryfikuje.
Co do tych łódek to np. w Norwegii nie trzeba mieć licencji na łódż motorową nawet na kilkusetkonnego potwora i jakoś nie słyszałem o wypadkach . Tam jednak nie przyszłoby do głowy aby " zrobić flaszkę " pływając łodzią.

Post był edytowany 2008-08-23 17:16:36

Awatar usunięty
usunięty

Trochę nie na temat.
Niestety u nas demokracja poszła nie w tym kierunku, im jesteś większym chamem, ignorantem i podejmujesz nieodpowiedzialne decyzje tym bardziej coolturalny i na czasie.
Nie wiem z czego to wynika, ale ludzie na zachodzie mają jakiś respekt przed prawem i jak czegoś nie wolno to tego nie robią. U nas jest tablica: zakaz wyprowadzanie psów pod; tablicą stoi facet ze srającym psem. Dlatego skoro nie wolno brać alkoholu bo jest zakaz, to trzeba przemycić całą skrzynkę, żeby uchodzić za kozaka wśród kolegów.
A co do zdjęć: jest też taka zasada w Polsce, że klient kupi wszystko.

Awatar usunięty
usunięty

No tak film był popularny to i się sporo osób zapatrzyło

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.