Awatar Bum

Problemy początkującej.

Bum 13

Witam.
Jak to zazwyczaj bywa znalazłam Zenita TTL gdzieś schowanego w szafie. Po przekopaniu internetu i przeczytaniu tego samego w różnych wersjach zaczełam robić zdjęcia. No ok pierwsza klisza wywołana, trzecia w drodze, drugi film się zerwał. Mniejsza. Chodzi mi o to jak prawidłowo naświetlić film. Jestem w tym totalnie zagubiona. Zdjęcia z pierwszej kliszy wyszły - nie wiem jak - światłomierzowi nie ufam, strzałka "lata" z góry na dół, a jedynym wskaźnikiem jest dla mnie reguła "szesnastki" (nie wiem jak dokładnie to się nazywa). Fotki robiłam na wyczucie.
Jak Wy naświetlacie zdjęcia, a raczej według czego?
No i jak bardzo polegacie na wskazaniach swoich światłomierzy tych zew. i tych wbudowanych?
I czy w prawidłowym naświetlaniu najważniejsze jest doświadczenie?
Po np. setce klisz, po zapisywaniu sobie jakiej liczby przysłony i czasu migawki użyłam, nawet bez wskazań czegokolwiek, bez tej reguły, będę mniej więcej potrafiła dobrać odpowiednie parametry ekspozycji?
Z góry dzięki za jakąkolwiek odpowiedź, pozdrawiam i dobranoc

Odpowiedzi 13

Awatar Henry
Henry

Światłomierz musi być pewny i precyzyjny - do Zenita przydałby sięzewnętrzny - choćby jakiś Swierdłowsk. Naświetlanie na 16 (chociaż w Polsce powinno się naświetlać na 11 bo tę regułę wymyślono w bardziej słonecznym kraju) w większości przypadków powinno dać dobre rezultaty - ale czasami ciężko jet określić warunki (np. w lesie). Czy rozumiem że jeszcze tych filmów nie wywołałaś skoro nie wiesz jak wyszły?

Awatar Bruno
Bruno

na oko to moze mój ojciec robić, który juz swoje rolki wypstrykał. Ja próbowałem na oko i zawsze w którąś stronę było źle. Światłomierz jest najpewniejszy - chociaż te selenowe mogą mieć juz problemy z precyzyjnym pomiarem.
Żeby sprawdzic swiatłomierz wyceluj aparatem i innym światłomierzem [drugi zenit, albo jak kolega radził - zewnetrznym] w jeden punkt [jakis karton - najlepiej szary brystol]. Jeśli przy tych samych parametrach będą wskazywały to samo - światłomierz działa ok.

A jesli wciąga Cię fotografowanie - kup coś lepszego. Puchy nie są drogie - za małe pieniadze można złapać naprawde dobry sprzęt.

Awatar skorwik
skorwik

zgadzam sie z poprzednia opinia, pozbadz sie zenita bo moze ci jeszcze wiecej problemow przyniesc:p moj np regularnie sie otwieral.

Awatar fotofornax
fotofornax

Niestety Zenity mają to do siebie, że zrywają filmy, to samo miał mój wujek ze swoim zenitem. Ja mam taką zasadę, że jak fotografuje oświetlony przez słońce obiekt to biorę pomiar z niebieskiego nieba (nie można mierzyć na chmurach i w pobliżu słońca). I tak przy przysłonie f/5,6 z ogniskową 300mm używam czasu 1/500, bo tak mi wskazał światłomierz na niebie. Ta technika działa.

Post był edytowany 2008-07-01 12:29:52

Awatar _KROKO_
_KROKO_

Body Zenita samoistnie nie zrywa filmow.

Zrywanie jest spowodowane nastepujacymi rzeczami:
1) dziwny "licznik zdjec wykonanych" - sam sie moze przestawic przy wkladaniu body do futeralu, ogolnie ten "patent" jest malotrafny, ale dobra pamiec i branie poprawki na wskazanie daje dobry efekt zapobiegawczy
2) naciaganie migawki z czuciem - niestety, sam kilka filmow juz zerwalem, ale ostatnio juz sie to raczej nie zdarza.
3) brak znajomosci zasady budowy, a juz napewno zasad obslugi - niestety, nowi adepci czesto sie glowia jak zwinac film, nie odbezpieczaja blokady zwijania filmu, mysla, ze sie cos przycielo i silowo rozwiazuja problem - ale wtedy jest juz za pozno

Nic oprocz czucia w palcach i odrobiny wiedzy nie jest konieczne. Aparat chocby byl w doskonalym stanie technicznym, ale zle uzywany bedzie robil psikusy.

Zenity jakie sa - wiele ludzi psioczy, wiele ludzi akceptuje, troszke chwali - ale prawda jest taka, ze zdjecie zrobi, ma swoje wady, ale tez i zalet kilka posiada. Ja lubie Zenki, wlasnie za to, ze sa Zenkami.

Awatar Jester
Jester


Jak to zazwyczaj bywa znalazłam Zenita TTL gdzieś schowanego w szafie.


Trzeba było od razu uciekać...

Po przekopaniu internetu i przeczytaniu tego samego w różnych wersjach zaczełam robić zdjęcia. No ok pierwsza klisza wywołana, trzecia w drodze, drugi film się zerwał. Mniejsza.


Naprawdę sądzisz, że mniejsza???
A nie doczytałaś, że każda dyskusja na temat Zenita kończy się radą: "wywal go i kup za parę złotych coś lepszego!"?
Będę oryginalny: wywal tego Zenita. Serio. Kiedyś trzeba było go używać, bo nie było za bardzo wyboru. Ale to było kiedyś...

światłomierzowi nie ufam, strzałka 'lata' z góry na dół


Nie powinna latać, w żadnym modelu...

czy w prawidłowym naświetlaniu najważniejsze jest doświadczenie?


Nie. Najważniejsze jest zrozumienie jak działa światłomierz i żelazna zasada, że używamy światłomierza SPRAWNEGO. Zenit Ci tego nie zagwarantuje NIGDY, bo jego światlomierze - niezależnie od modelu - mają już Alzheimera, Parkinsona, albo obie przypadłości na raz. I sklerozę na dodatek

Po np. setce klisz, po zapisywaniu sobie jakiej liczby przysłony i czasu migawki użyłam, nawet bez wskazań czegokolwiek, bez tej reguły, będę mniej więcej potrafiła dobrać odpowiednie parametry ekspozycji?


A po co Ci to? Będziesz naprawdę robić notatki w trakcie fotografowania???
Wywal Zenita, kup coś z działającym światlomierzem i kombinuj CO fotografować, a nie JAK to coś naświetlić... Wszędzie pełno aparatów za grosze, każdy jest 10x lepszy od tego, z którym walczysz...
Chcesz się zniechęcić? Fotografowanie to ma być przyjemność, nie kara...

Post był edytowany 2008-07-01 19:18:59

Awatar Bruno
Bruno

no... gruba przesada... ja tez jestem pzreciwnikiem sowieckiej mysli technicznej, ale [!!!] zenity mają swoje zalety. Są ciezkie [to zaleta - trudniej o poruszone zdjęcie - przydatne w reporterce i innych "shot'ach"]. Można się nimi bronić [wielu znajomych to robiło i sobie chwalili]. Można nimi robić dobre zdjęcia jak każdym innym aparatem - z pewnymi utrudnieniami... Światłomierze wcale nie są takie najgorsze. to plotki - potwierdozne co prawda... ale plotki. mocowanie m42 - pozwoli Ci na kolekcjonowanie szkieł które możesz później zaadaptować np. do canona [do innych tez, ale polecałbym tę firmę].
I w jednym punkcie muszę się z przedmówcą zgodzić. Zenit to legenda i kult tylki i wyłącznie z powodu braku czegokolwiek innego w wiadomych czasach. Nie było wędlin i porządnych aparatów. Życie. Z zenitów polecałbym 12xp jeśli juz... ale w tej cenie dostaniesz już parctice albo canona [mówię o manualnych lustrzankach]. i fakt - po co się zmuszać? lepiej poczekać - dozbierać na solidniejszy sprzęt i zacząć od nowa - bez zrywania filmów, nocy... po prostu spokojnie powolutku robić zdjęcia.

Awatar Bum
Bum

Tak naprawdę to chciałam zacząć robić(a raczej pstrykać) jakieś ambitniejsze zdjęcia, niż te z kompaktów cyfrowych. I najpierw znalazłam Feda i Smene. Więc jak dowiedziałam się, że gdzieś jest ten "Zenit", o którego ciągle trwają spory, to się nawet ucieszłam. Wgle to wyglądał pewniej niż tamte.

" 3) brak znajomosci zasady budowy, a juz napewno zasad obslugi - niestety, nowi adepci czesto sie glowia jak zwinac film, nie odbezpieczaja blokady zwijania filmu, mysla, ze sie cos przycielo i silowo rozwiazuja problem - ale wtedy jest juz za pozno"

Konkretnie chodzi mi o tą blokadę zwijania filmu - zamknęłam się w łązience, zgasiłam światło, wcisnełam spust migawki i przeciągnęłam to coś to zmiany klatki,a po lewej stronie aparatu zaczęłam kręcić tym "drugim czymś" - to nie tak miało być?
Co do światłomierza - raz w tych samych warunkach wskazuje na niedoświetlenie, a raz na prześwitlenie. Klisza pierwsza wywołana, odibitki są i zdjęcia, które wg światłomierza miały błąd w oświtleniu wyszły ok.
Używając Zenita chciałąm złapać podstawy, mimo wszystko go nawet lubie, ale widze po sobie, że co raz cześciej myśle o czymś nowym.
Jeszcze raz dzięki za odpowiedzi. Zdaje się,że kupie jakiś światłomierz.
Pozdrawiam.

Post był edytowany 2008-07-01 22:11:39

Awatar Jester
Jester

dnia 2008-07-01 22:11:05, użytkownik Bum napisał(a):
Co do światłomierza - raz w tych samych warunkach wskazuje na niedoświetlenie, a raz na prześwitlenie.


Standard. Ten typ tak po prostu na. Po tylu latach światłomierz selenowy (a pewnie taki jest w tym zenicie) nie ma prawa działać prawidłowo nawet teoretycznie. I już nie będzie działał.

Klisza pierwsza wywołana, odibitki są i zdjęcia, które wg światłomierza miały błąd w oświtleniu wyszły ok.


Negatyw ma dużą tolerancję na błędy ekspozycji. Jeżeli chcesz się bawić w eksperymenty - kup najtańszy slajd, wypstrykaj, wywołaj - na 100% okaże się, że król jest nagi i że wskazania światłomierza to generator liczb losowych. Taki generator czasami trafia

Używając Zenita chciałąm złapać podstawy, mimo wszystko go nawet lubie, ale widze po sobie, że co raz cześciej myśle o czymś nowym.


I to jest słuszna koncepcja. Prawie każdy, kto zaczynał zabawę z fotografowaniem jakiś czas temu - ma na koncie fotografowanie Zenitem. Ale nie znam nikogo, kto by do niego wrócił po najkrótszym nawet kontakcie z najprostszą Practicą na przykład...

Jeszcze raz dzięki za odpowiedzi. Zdaje się,że kupie jakiś światłomierz.


Mam trzy maszyny losujące marki Swierdłowsk - też radzieckie, co powinno Cię zaalarmować. Chcesz dwa? Będziesz mogła wyciągać średnią
A serio kup po prostu jakieś tanie body z działającym światłomierzem: Canona, Olympusa - COKOLWIEK. I będziesz się mogła skoncentrować na robieniu zdjęć.

Awatar jacek_slopek
jacek_slopek

@Bum - Przede wszystkim znajdź instrukcję do aparatu i poświęć trochę na doczytanie jak zwija się poprawnie skończoną kliszę, czy np. używa poszczególnych funkcji aparatu. To pozwala na zmniejszenie stresu w korzystaniu z Zenka do minimum.

Ponieważ znalazłaś aparat w szafie po dłuższym leżakowaniu, a nikt z rodziny pewnie nie pamięta czy coś z nim było nie tak - proponowałbym zaniesienie aparatu do punktu napraw aparatów (o ile masz taką możliwość) i wykonanie przeglądu - technik na pewno przesmaruje, sprawdzi działanie elementów, może przetestować, czy światłomierz wskazuje to co powinien, czy nie trzeba wymienić w nim baterii itp, itd.

Co do latania strzałki... Jest parę sytuacji,w których może się to wydarzyć, ale jeśli zakładamy, że światłomierz działa poprawnie, to do głowy przychodzą mi raczej dość oczywiste powody. Nie piszesz co robiłaś w sytuacji, gdy to strzałka "latała", więc pozwolę sobie na chwilę domysłów:

- jeśli wcisnęłaś spust migawki do połowy (żeby światłomierz w ogóle zadziałał) i patrząc przez wizjer "oglądałaś świat" kręcąc się wraz z aparatem nie ruszając przesłony i czasu naświetlania, to jest to zupełnie normalny objaw - każda zmiana oświetlenia fragmentu otoczenia na który patrzysz (a skąd do obiektywu dociera światło) musi się odbić na wskazaniach światłomierza

- jeśli wcisnęłaś spust migawki do połowy i kręciłaś pierścieniem przysłony, to efekt jest również jak najbardziej normalny - wpuszczałaś mniej lub więcej światła przez obiektyw. To właśnie dzięki temu można ustawić prawidłowo ekspozycję - zmiany położenia wskazówki, po tym jak zmieniasz wartość przesłony sprawiają, że wiesz, czy "dodać" więcej światła (bardziej otworzyć otwór przesłony), czy "odjąć"... Podobnie będzie jeśli nie kręcąc pierścieniem przesłony zmienisz czas naświetlania.

Mam nadzieję, że nie obrazisz się za te domysły - to absolutne podstawy robienia zdjęć, choć czasem rozwiązanie jest z cyklu tych, o których nikt by nie pomyślał... Przy braku danych trzeba i o to spytać.

Co do samego użycia światłomierza - trzeba wyczuć spust migawki. Czasem zdarza się, że palec nie utrzymuje stałego nacisku i lekko "puszcza" wciśnięty do połowy spust - to już wystarczy, żeby świałomierz się wyłączył, czego efektem może być gwałtowna zmiana położenia wskazówki. Może to właśnie z tym masz do czynienia...

Przyznam się szczerze, że nie miałem nigdy kłopotów z ustawieniem ekspozycji - czasem oczywiście patrząc na efekt końcowy zdjęcia myślę sobie "to mogłem mniej\więcej doświetlić", ale to kwestia mojej decyzji, a nie działania samego sprzętu. Mój aparat nie zawodzi mnie w tym temacie...

Jedyny kłopot jaki mam w Zenku to ustawienie idealnej ostrości - co może się odbyć jedynie przy maksymalnie otwartej przesłonie (szczególnie przy ciemnych obiektywach).

Co do zewnętrznego światłomierza - przydaje się i to bardzo, szczególnie w warunkach słabego oświetlenia. W zasadzie jeśli będziesz miała dobry światłomierz zewnętrzny, to ten wewnątrz aparatu nie będzie Ci potrzebny, wszystko co trzeba będziesz miała nomen omen "jak na dłoni"

Kwestia zwijania skończonej kliszy... Potrzeba odrobiny wprawy, tak jak przy ładowaniu filmu do aparatu. Żeby zwinąć film nie wciskasz migawki, ale metalowy pierścień, który niejako obejmuje spust migawki. Dostęp do niego jest poprzez widoczne wycięcie znajdujące się od strony tylnej ścianki aparatu. Po lewej stronie (tam, gdzie jest pokrętło czułości filmu) masz składaną korbkę - po wciśnięciu ww pierścienia "rozkładasz" korbkę i kręcisz nią we wskazanym kierunku aż poczujesz wyraźnie luz (film zeskoczy z ząbków po prawej stronie). Jeszcze kilka obrotów dla pewności i film jest już w kasetce. Ciągniesz korbkę pionowo do góry i otwiera się pokrywa - voila. Film gotowy do wyciągnięcia. Nie kręć korbką jeśli czujesz wyraźny opór - oznacza to, że blokada zwalniana poprzez wciśnięcie metalowego pierścienia wróciła na swoje miejsce. Jeśli za mocno się pociągnie - zerwanie filmu masz jak w banku.

Ponieważ używam Zenita od jakiegoś czasu wiem, że to aparat bardzo ograniczony - odczujesz to szczególnie, gdy okaże się, że kończy Ci się skala czasów w jedną lub drugą stronę... niemniej ma tę miłą zaletę, że jest korpusem M42 i można go wymienić na niezły korpus zachowując dobrej jakości obiektywy - co zresztą zamierzam w niedługiej przyszłości zrobić

Post był edytowany 2008-07-02 01:16:19



Polski Fiat w walce o rekord!
Awatar _KROKO_
_KROKO_

Witam.
Co do zwijania powrotnego filmu to: niekoniecznie sie wciska ten pierscien przy spuscie. Ja mam Zenka z 81 roku i tam musze ten pierscien obrocic w lewo. Ostatnio dostalem Zenka ET i tam sie wciska .
W obrebie jednego modelu bylo stosowanych wiele rozwiazan - wiec dokladnie trudno powiedziec (nie mam tez goracej stopki w tym TTLu).

Co do instrukcji obslugi:
wersja angielska: http://www.zenit.istra.ru/mans/zenit-ttl/zenit-ttl-eng.html
tlumaczenie na PL: http://www.stareaparaty.za.pl/instrukcje.htm (sa tam instrukcje do: AMI 66, FED 4, ZENIT B, E, TTL, SMENA 8M

A co do stron pasjonatow - to google prawde Ci powie

PS. Jesli jakies pytanka lub wymiana doswiadczen to pisac

Awatar noetomek
noetomek

wiem że nic wiele nie pomogę w temacie ale bo nie będę przepisywał kogoś więc daje link na którym można się czegoś mniej więcej o zenitach dowiedzieć jest tam instrukcja obsługi z której ja sam się wiele dowiedziałem i nauczyłem
http://zenit12.neostrada.pl/instr.htm

Awatar Filet
Filet

Mechanizm powrotny dla filmu pojawiał się w Zenkach w dwóch miejscach (modele od lat sześćdziesiątych, aż do tych z plastikowym body). W modelach, w których spust jest po środku tarczy z licznikiem zdjęć i naciągu migawki, jest osobny przycisk obok, pozwalający na zwinięcie filmu lub cofnięcie o jedną klatkę dla podwójnej ekspozycji (modele B, BM, E). W modelach 12, 12SD, 12XP, ET, TTL, gdzie spust jest obok naciągu migawki, ma on u podstawy pierścień. Wciśnięcie tego pierścienia pozwala zwinąć film. Cały mechanizm jest wielofunkcyjny. Spust daje się wciskać dwustopniowo, obracać w lewo i w prawo (blokada spustu lub blokada światłomierza w pozycji ON). Nie ma on nic wspólnego ze zwijaniem powrotnym filmu. Pierścień okalający go natomiast, często chodzi z dużym oporem, a dostęp do niego palcami jest ograniczony, więc polecam jakieś delikatne narzędzie, którym można doń sięgnąć i przytrzymać.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.