Awatar Pawcio

Odbitki jakby...cyfrowe

Pawcio 3

Witam Koleżanki i Kolegów.
Odebrałem odbitki z kliszy w labie i nie jestem z nich zadowolony. Chodzi o to że wyglądają jakby były to odbitki wykonane ze zdjęcia cyfrowego!
Przykładowo na zdjęciach trawa, liście drzew, słomiane dachy wyglądają jakby się zlewały. Wygląda to mniej więcej jak powiększone zdjęcia cyfrowe gdzie szczegóły zlewają się ze sobą. Ciężko tak dokładnie to opisać. Do tego w cieniach (szczególnie w ciemnoszarych partiach) na zdjęciach widać coś podobnego do szumu jak w aparatach cyfrowych, coś a'la drobne kolorowe plamki. Być może laborant widząc niedoświetlone partie zdjęcia rozjaśnił je i taki jest efekt?
Zdjęcia nie są ani poruszone a z daleka wyglądają powiem że dobrze, lecz przy przypatrzeniu się już nie jest tak wesoło.
Wspomnę jeszcze o tym jak to się zaczęło.
Mianowicie poszedłem wywołać negatyw+odbitki do popularnego labu z którego jakiś czas temu korzystałem.
Powiedziałem że chcę zrobić odbitki całkowicie w maszynie i procesie analogowym jak zwykle. Laborant odpowiedział mi że już nie robią na maszynach analogowych tylko cyfrowych i że na nich zdjęcia wychodzą lepiej. Nie bardzo chciało mi się w to wierzyć bo jednak obróbka analogowo-cyfrowa-analogowa musi ucierpieć na jakości, ale zaryzykowałem. I właśnie takie oto otrzymałem wyniki!
Co o tym myślicie? Może ktoś miał coś podobnego?

Wspomnę że zdjęcia robiłem na świeżym negatywie Fujifilm X-Tra 400. Licencjonowane laboratorium Fujifilm. Odbitki na papierze Fujicolor Crystal Archive Paper.
Wcześniej robiłem X-trą i żadnych takich rzeczy szumopodobnych nie zaobserwowałem.

Odpowiedzi 3

Awatar jezier_1
jezier_1

Może to nie były papiery światłoczułe tylko wydruk ze skanu. Ostatnio kolega pokazał mi takie zdjęcia to większość wyglądała mocno średnio. Idz do innego labu gdzie robią analogowymi metodami i tam spróbuj.

Awatar Filet
Filet

Obecnie chcąc korzystać z usług lab'ów jesteśmy skazani na łaskę i niełaskę cyfrowych maszyn. W zależności od miasta w którym żyjesz, może być ciężko znaleźć starszą maszynę, a jeżeli już, to będzie to jakiś zapyziały zakład, który bardzo różnie traktuje i zdjęcia i klientów. Na pewno nie wracałbym do poprzedniego labu. Możliwe, że jakiś zdolniacha namieszał coś z rozdzielczością i wyszedł badziew na odbitkach. Ja bym zamówił zeskanowanie filmu w dużej rozdzielczości, wtedy bedziesz miał pewność, że na filmie zdjęcia są OK.

Awatar orwo
orwo

mamy w koszalinku taki znany lab, jak zaniesiesz im pliki to jest ok, jak film to tragedia, mają tak szumiący skaner że...
jak zeskanowali negatyw i robili odbitki z plików to niestety cały czar analoga prysł.
generalnie jak robiłem w labie to pierwsze pytanie było czy maja cyfre czy analog. jak laboludek z nieukrywaną dumą oświadczał że mają cyfrę to grzecznie dziękowałem. druga sprawa to zapytaj czy obiektyw w maszynerii to zoom czy stałka.
z zooma większe formaty kiszkowato wychodzą, a takowego często do kadrowania używają.
teraz laby mam głęboko w poważaniu i wychodzi na to że sam będę się w kolorową ciemnie bawił, głównie dlatego że u mnie w mieście nikt nie potrafił zrobic odbitek ze średniaka.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.