Awatar janus

Gestosc, rzadkosc oraz zmiennosc czarnych robakow

janus 12

W zwiazku z postepujaca dygitalizacja tradycyjnych form obrobki fotograficznej, brakiem dostepu do ciemni oraz wyznawanymi przekonaniami, postanowilem i ja zaczac korzystac z dobrodziejstw Photoshopa.

Obrobka kazdego zdjecia zabiera mi okolo godziny, co zlozyc mozna na karb mojej nieudolnosci i kompletnej indolencji, jesli chodzi o poslugiwanie sie wspomnianym wyzej narzedziem.

Przykry fakt, ze zdjecia po mojej obrobce, ktore ogladam tu na stronie (inny komputer niz w domu), przedstawiaja sie w duzej mierze inaczej niz zamierzalem, przestal mnie w zasadzie juz dziwic.

Zastanawia mnie jednakowoz inne zjawisko, prawdopodobnie calkiem normalne dla osob wtajemniczonych lub tych, ktore nie byly w liceum notorycznie zagrozone repetowaniem klasy z matematyki, fizyki i chemii. Jesli ktos zna jego wyjasnienie, to bede wdzieczny.

Zdjecie uznane za gotowe "rozrzedza" mi sie przy powiekszaniu na ekranie komputera: Czern staje sie bardziej szara i wszystko rozmywa sie, wraz z powiekszaniem pikseli. Kiedy i jak moge miec pewnosc, ze balans kolorow, odcieni, kontrastow, nasycenia i tak dalej, ktory widze aktualnie na zdjeciu, oddaje prawdziwe ustawienie, jakie nadalem obrazkowi w Photoshopie? Parametry nie zmieniaja sie przeciez wraz ze zmiana wielkosci zdjecia na ekranie, ale ogolny widok zdjecia - owszem i to bardzo. Czy to samo zjawisko wystepuje w przypadku wykonywania powiekszen w ciemni? Im wiekszy obraz, tym mniejsza "zawartosc cukru w cukrze"??

Pozdrawiam!

Odpowiedzi 12

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Najlepszy wgląd w jakość obrazu masz wówczas gdy 1 pixel obrazu wyświetlany jest na jednym pixelu monitora. W przypadku Photoshopa najprościej to osiągnąć wciskając jednocześnie Ctrl, Alt, 0. Algorytm interpolacji obrazu w Photoshopie odpowiedzialny za jakość wyświetlania obrazu na monitorze działa dwustopniowo i przy powiększeniach innych niż wspomniany "pixel w pixel" najlepszą jakość podglądu uzyskasz przy podwójnych krokach powiększenia/pomniejszania, czyli jeśli chcesz obejrzeć obrazek w całości z w miarę dobrą jakością to ustaw obraz "pixel w pixel" (Ctrl, Alt, 0) i pomniejszaj "do tyłu" trzymając klawisz Ctrl i wciskając pojedynczo klawisz - (minus). Wciskasz raz, obraz się pomniejsza, ale traci jakość bo algorytm nie jest w stanie dokładnie przeliczyć wartości wszystkich pixeli na "pośrednie powiększenie", dlatego wciśnij drugi raz i obraz znowu sie pomniejszy odzyskując jakość i tak dalej możesz pomniejszać i powiększać co dwa kroki, z tym że powiększasz trzymając również Ctrl, ale pykając + zamiast -. Ale najlepszą ocenę detalu obrazu uzyskasz oglądając "pixel w pixel".



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar rbit9n
rbit9n

napiszę jak to jest w ciemni na przykładzie drastycznym, czyli ilfordpan 400 moczony w rodzinalu 1+100 w czasie w sam raz, nie mniej ni więcej. otóż ponieważ film nie jest światowych lotów, a i rodzinal do drobnoziarnistych nie należy, zwłaszcza w rozcieńczeniu 1+100, wykonując odbitkę do 13x18 cm wygląda wszystko w porządku, po maksymalnym podniesieniu głowicy, celem maksymalnego powiększenia dostępnego dla anareta 50/2,8S, oczom ukazuje się ziarno niczym swieżop albo dzięcielina, ale wiadomo jak się powiększa to wszystko jak leci, ziarno i nie ziarno. w przypadku skanowania chyba to inaczej wygląda, bo zauważyłem że skaner czasem dodaje pseudoziarno tam, gdzie się tego człowiek najmniej spodziewa, najczęściej na gęstych negatywach, mimo że na papierze na takowe nie wyglądają tak jak ten tutaj ancynamon

ps. jeśli napisałem nie na temat, to znaczy że nie zrozumiałem pytania.

Post był edytowany 2008-02-05 12:50:58

Awatar janus
janus

Wow, Flawiusz! Dzieki wielkie za odpowiedz. Zanim zrozumiem, co napisales, bedzie pewnie po Wielkanocy (ale przed Gwiazdka). Nie szkodzi, brzmi super profesjonalnie, wiec w domu na pewno wyprobuje!

Dzieki rbit! Ciemnia u mnie odpada, ale dobrze wiedziec mimo wszystko.

Pozdrawiam! J.

Post był edytowany 2008-02-05 12:52:01

Awatar Flawiusz
Flawiusz

EEEE... ale ja napisałem tylko o wciskaniu trzech klawiszy...



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar rbit9n
rbit9n

oprócz "any key" tez znam trzy klawisze "Alt+Ctrl+Del".


przepraszam za OT

Awatar janus
janus

1. Tak, Flawiuszu. John Coltrane mogl smialo powiedziec to samo, choc nie koniecznie w odniesieniu do klawiatury komputera, ktora poslugiwal sie rzadko i niezbornie.

2. Ja tez znam te klawisze, rbicie. Ale co to OT - nie mam bladego pojecia. Naleze do pokolenia, ktore nie operowalo skrotami na taka skale jak czyni to dzisiejsza mlodziez. I tak juz chyba zostanie.

Hough!

Awatar rbit9n
rbit9n

ten OT to nasz swojski off topic, czyli po za temat, który wprowadziłem inną kombinacją trzech klawiszy. zupełnie nie na temat, tak tylko żeby zaistnieć.
trafnie to ująłeś, z Coltranem, bra-wo.

Awatar feurstick
feurstick

Tak John Coltrane był mistrzem programowania komputera odra pierwszej generacjirozluźniało go to przed koncertem podobno

Awatar Henry
Henry

Jeśli używasz PS to uważaj jeszcze na zarządzanie kolorem - to co widzisz w PS może być inne niż to co zobaczysz pod przeglądarką.

Awatar janus
janus

Aha. Ja jestem raczej slepy na kolory i nie wiem za bardzo, o co w nich chodzi. Ale dobrze, w razie czego bede uwazal. No ale dzisiaj byla tecza i zauwazylem ja, wiec chyba nie jest jednak az tak zle.

Pzdr!

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Zarządzanie kolorami w Photoschopie i wszelkich innych programach i przeglądarkach graficznych jak również w sterownikach drukarek, skanerów i zapewne projektorów rozbija się o profile kolorystyczne dostępne w ogromnej liczbie a które decydują o sposobie wyświetlania i drukowania obrazu. Jestem zbyt pijany by się o tym rozpisywać, ale w sumie nie jest to zbyt skomplikowane bo wystarczy mieć podstawową wiedzę. Natomiast zarządzanie kolorem jest bardzo ważne gdy chcemy wydrukować obraz, lub gdy chcemy naświetlić do w labie. Rzecz nie skomplikowana, a elementarna i jej podstawy są często omawiane w necie i "fachowej" prasie.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar janus
janus

Ponownie wielkie dzieki, Flawiuszu. Zrozumialem jeszcze mniej niz z poprzedniego wywodu, ale to dlatego, ze wszystko to dla mnie tabula rasa.

Postapilem wczoraj wedlug Twoich wskazowek. Okazalo sie jednak, ze uzycie trzech proponowanych przez Ciebie klawiszy rozsadza mi komputer. Na ekranie ukazuje mi sie jeden gigantyczny piksel, a to - jak sadze - za sprawa rozdzielczosci 4000 dpi, ktora sobie w skanowni zazyczylem. Co moge zrobic, zeby efektywnie obrabiac zdjecie, nie tracac przy tym tak duzej rozdzielczosci? Czy masz jakis pomysl?

I jeszcze jedno pytanie, skoro juz poruszylem watek szopowy. Gdzie w PS moge odczytac, jaka faktyczna wielkosc ma zdjecie. To jest, jaka wielkosc zdjecie bedzie mialo, jesli zdecyduje sie je wydrukowac?

Pozdrawiam i zycze lekkiego dnia! J.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.