Awatar fliegermaus

Uszczelnianie Starta - ratunku

fliegermaus 26

Czy ktoś ma doświadczenia z uszczelnianiem korpusu aparatu Start 66, lub jakiegokolwiek innego aparatu? Nie bardzo wiem, gdzie kupuje się taką gąbkę.

Na zagranicznych stronach dotyczących konserwacji aparatu widzę, że można dostać taką piankę, ale jak tego szukać w Polsce?



kotografia.pl

Odpowiedzi 26

Awatar rbit9n
rbit9n

uszczelniałem na dwa sposoby. pierwszy to pocięta na odpowiednie kawałki podkładka pod mysz, przyklejona do aparatu dwustronną taśmą klejącą, taką jak do przyklejania zdjęć do albumów, na ten przykład proszę kogo. drugi sposób, to użycie muliny albo kordonka, taką nić składa się cztery razy, skręca i końce przykleja za pomocą butaprenu lub supergluta do pudełka, sposób ten daje praktycznie niezniszczalne uszczelnienie, trzeba tylko uważać, żeby nie skleić aparatu superglutem na tzw. amen.

Awatar fliegermaus
fliegermaus

No niezłe, niezłe, wypróbuję. W sumie jestem zdziwiony zaświetleniem kliszy, bo powstało na brzegu tylko dwóch klatek, zaś aparat cały czas był w futerale. No, ale przecież przekładałem film do koreksu w idealnej ciemności.

Klapka mi jednak tym Starcie lata, jak ją pocisnąć, więc uszczelnię.



kotografia.pl
Awatar dre
dre

dnia 2008-02-05 11:48:48, użytkownik fliegermaus napisał(a):
W sumie jestem zdziwiony zaświetleniem kliszy, bo powstało na brzegu tylko dwóch klatek, zaś aparat cały czas był w futerale.

To może skończoną i wyjętą rolkę za bardzo na słonko eksponowałeś, hę?



the man who wasn't there
Awatar fliegermaus
fliegermaus

Hm, rzeczywiście poleżała sobie jeden dzień na wierzchu, ale szczelnie zaklejona. Naprawdę może mieć to wpływ?



kotografia.pl
Awatar dre
dre

Może, i właśnie film zaświetla się na brzegach, tuż przy kryzie rolki. Nie darmo piszą coby ładować te filmy i wyjmować w subdued light, potem po wyjęciu z aparatu najlepiej włożyć je choćby do pudełka po filmie żeby za dużo światła na nie nie świeciło.

Post był edytowany 2008-02-05 12:03:25



the man who wasn't there
Awatar fliegermaus
fliegermaus

Eh, a ja sądziłem, że ostrzeżenia są tam tylko dla porządku, tak jak "skonsultuj się z farmaceutą" na pudełku z witaminą C.



kotografia.pl
Awatar rbit9n
rbit9n

witamina ce jest dość niebezpieczną dla zdrowia substancją, rzeczę Ci to jako farmaceuta. co więcej można ją wykorzystywać do wywoływania filmów caffenol C a jak krzywo założysz taśmę na szpulę odbiorczą, to może powstać taka szpara, że zaświetla aż miło.

Post był edytowany 2008-02-05 13:14:24

Awatar fliegermaus
fliegermaus

Poddaję się wobec przeważających sił ekspertów :-)
("Niestandardowe" wywoływacze to ciekawa rzecz, kiedyś pewnie spróbuję).



kotografia.pl
Awatar Lemek
Lemek

Kto czyta nie błądzi



ja cóż... włóczęga niespokojny duch
Awatar Flawiusz
Flawiusz

Co do filmów "średniaków" to faktycznie trzeba o nie dbać mimo taśmy ochronnej. Po prostu po wyjęciu z aparatu chować w mroczne miejsce (kieszeń, saszetka, szuflada itp.). Jeśli idzie o witaminę C to faktycznie czytałem że jej przedawkowanie przynosi złe skutki dla zdrowia i zaskoczony byłem gdy się okazało że jej stosowanie jako "dodatku" (np. przeciwutleniacz) do produktów spożywczych nie jest właściwie sankcjonowane. Najwyraźniej wychodzi się z założenia że skoro organizm ludzki nie magazynuje witaminy C to można jej "walić w mordę" ile popadnie! To tak jak ze stosowanie aspartanu jako słodzika, niby bardzo szkodliwy (odkłada się w mózgu zwłaszcza u dzieci) a nie zakazany... A wracając do tematu. Start ma prymitywny zatrzask klapki zbudowany z blachy. Można go "naciągnąć" wyginając te blachę (delikatnie) np. kombinerkami. Ponadto futerał stanowi bardzo dobre "uszczelnienie" aparatu Start, więc to raczej długa ekspozycja na światło zaświetliło brzegi filmu.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar fliegermaus
fliegermaus

Wycofuję pytanie, które tu było :/

Post był edytowany 2008-02-05 21:56:52



kotografia.pl
Awatar fliegermaus
fliegermaus

Tak dbałem o tego Starta, oddawałem do przeglądu, chroniłem przed deszczem i jak mi się odpłaca? :-) Po wyczyszczeniu obiektywu z dziwnego białego puchu (co wymagało rozebrania szkła \-\- zrobił to serwis), zdjęcia znowu wychodzą nieostre, tyle że teraz wszędzie, a nie tylko na brzegach. Nie mam już siły mocować się dalej z tym aparatem.

W związku z tym popełniłem szaleństwo i kupiłem Rolleifleksa \-\- mam nadzieję, że ten będzie mi służył lepiej.

Naszła mnie też refleksja, że Start i Rolleiflex pochodzą z tego samego mniej więcej okresu, ale ten pierwszy robi wrażenie wykonanego przez kowala, drugi zaś jest dopracowany w najmniejszych nieomal szczegółach. Przykro trochę, że tak wypada w porównaniu jeden ze sztandarowych (o ile wiem) produktów PZO.



kotografia.pl
Awatar Flawiusz
Flawiusz

Start to dobry aparat. Obiektywy można wyczyścić samemu (mają tylko 3 soczewki). Można również samemu skalibrować ostrość. Owszem, Rolleiflex to inna jakość, ale Start to dobry aparat.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar dre
dre

Trudno porównywać starta do rolleiflexa, imo to różnica pomiędzy dotknięciem kawałka metalu a religijnym doznaniem.
Co do nieostrości - możliwe że po rozkręceniu soczewek źle je skręcono, tryplety są czułe na wady w złożeniu.



the man who wasn't there
Awatar fliegermaus
fliegermaus

dnia 2008-02-14 23:07:55, użytkownik Flawiusz napisał(a):
Start to dobry aparat. Obiektywy można wyczyścić samemu (mają tylko 3 soczewki). Można również samemu skalibrować ostrość. Owszem, Rolleiflex to inna jakość, ale Start to dobry aparat.


Sam aparat bardzo mi się podoba i wyjątkowo przyjemnie robi się nim zdjęcia, ale teraz przyozdobi moją półkę. Ten egzemplarz jest po prostu wyeksploatowany i tyle. (No chyba, że zdobędę się na kolejny przegląd, tym razem gdzie indziej).



kotografia.pl
Awatar fliegermaus
fliegermaus

dnia 2008-02-14 23:16:45, użytkownik Dre napisał(a):
Trudno porównywać starta do rolleiflexa, imo to różnica pomiędzy dotknięciem kawałka metalu a religijnym doznaniem.
Co do nieostrości - możliwe że po rozkręceniu soczewek źle je skręcono, tryplety są czułe na wady w złożeniu.


Z religijnym doznaniem to może przesada, ale różnica w jakości wykończenia jest widoczna na pierwszy rzut oka. Nawet takie szczegóły, jak tarcza ustawiania czułości filmu (dla pamięci) czy sposób odpinania frontowej części futerału.



kotografia.pl
Awatar fliegermaus
fliegermaus

Jednak zdobędę się na kolejne podejście do uruchomienia mojego Starta, bo żal mi odstawić go zupełnie na półkę. Nie chcę jednak wracać do serwisu, w którym aparat był już dwa razy, wolałbym odwiedzić kogoś innego.

U którego mechanika w Warszawie mam szansę na *porządne* wyczyszczenie i złożenie obiektywu? Sylwester Giecyngier? Adam Bieniek?



kotografia.pl
Awatar MarcinS
MarcinS

Zdecydowanie polecam Pana Michała Gecyngera. Solidnie, szybko i moim zdniem tanio. Za wyczyszczenie obiektywu i wymiana starego smaru, który sklejał listki przesłony zapłaciłem 50 pln. Warto się skontaktować wcześniej telefonicznie: (022)6357778. Żeby daleko nie szukać, zakład jest na Lewartowskiego 5, niedaleko Intraco. Nad wejściem szyld Foto Naprawa i jakiś Hasell.

Awatar fliegermaus
fliegermaus

dnia 2008-02-25 22:02:31, użytkownik MarcinS napisał(a):
Zdecydowanie polecam Pana Michała Gecyngera.


Niestety, ZONK. Zadzwoniłem tam i usłyszałem, że ten typ tak ma i nic się nie da zrobić.



kotografia.pl
Awatar rbit9n
rbit9n

dnia 2008-02-14 22:14:32, użytkownik fliegermaus napisał(a):
...Naszła mnie też refleksja, że Start i Rolleiflex pochodzą z tego samego mniej więcej okresu, ale ten pierwszy robi wrażenie wykonanego przez kowala, drugi zaś jest dopracowany w najmniejszych nieomal szczegółach. Przykro trochę, że tak wypada w porównaniu jeden ze sztandarowych (o ile wiem) produktów PZO.
nie trzeba rolleia, wystarczy porównać choćby z flexaretem czy jakimś japońcem z lat 60-tych (wtedy jeszcze japoński sprzęt nie był poważany na zachodzie).

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.