Awatar fliegermaus

Jak oszczędnie używać kodaka d-76?

fliegermaus 2

Czytam sobie o wywoływaczu D-76 i nic nie rozumiem...

Na stronie Kodaka nie mogę znaleźć informacji ile razy mogę użyć jednego wywoływacza rozcieńczonego jako 1+0.

Nie jestem też pewien, czy na pewno mam wywoływać każdy kolejny film o 15 proc. dłużej. Czy wtedy mam mieszać w koreksie co 34,5 sekundy, zamiast co 30? :-)
No i czy to 15 proc. odnosi się do czasu bazowego, czy do ostatnio zastosowanego?

Jak radzicie sobie z rozcieńczaniem 1+1, 1+3 itd? Jeżeli zgodnie z instrukcją taki roztwór jest jednorazowy, takie wywoływanie robi się dość drogie...

Post był edytowany 2008-01-18 14:38:54



kotografia.pl

Odpowiedzi 2

Awatar rbit9n
rbit9n

Używałem stocka (1+0) do wywołania maksymalnie 10 filmów, za każdym razem czas wydłużając o 10% (czyli t+10%, t+n10%, gdzie n=kolejny film, dla pierwszego powtórzenia n=1 opisane jest to dokładnie w data sheet dla ilfordowskiego ID11). Sposób mieszania taki jak zwykle, czyli pierwsza minuta non stop, a potem cztery przewrotki co minutę (ca. 10 sekund). Rozcieńczenia 1+1 i 1+3 mają na celu zmniejszenie kontrastu oraz co czasem jest niepożądane zwiększenie ziarna. Długie czasy to ma wołanie w rodinalu/R09 w rozcieńczeniu 1+100.

Post był edytowany 2008-01-18 15:51:28

Awatar Henry
Henry

Jeśli fotografujesz na sznurówce - czyli na filmie małoobrazkowym to daruj sobie jednorazowość wywoływacza - drobe straty kontrastu i tak zginą w różnie naświetlanych klatkach. Ostatnio używałem D-76 1:1 na szitkach 4x5" i trzymałem go miesiącami. Jutro będę wywoływał film w D76 1:1 rozmieszany w 2006 roku i w Rodinalu kupionym z 5 lat temu - zobaczymy czy będzie różnica ;-)

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.