Awatar Mibars

Mam Canomatica! :D

Mibars 5

Z góry przepraszam, jeśli ten temat jest nie na miejscu, ale oglądałem sobie przeróżne "hiperaparaty" Canomatica na www.kameramuseum.de/canomatic/index.htm , brzuch mnie od śmiechu rozbolał po tym jak obejżałem sobie "aparato-walkman-This is not a camcoder", gdy nagle trafiłem na to:

http://www.kameramuseum.de/1canomatic/canomatic-c-600.html

Mam takie coś w domu, tyle, że nasz nazywa się "Premier PC600". Ba, przez ładnych parę lat robił za aparat rodzinny! Popsuł się dopiero na mojej pierwszej komuni (Sic!, jakby nie miał kiedy!), tyle, że to było 11 lat temu

Patrząc na zdjęcie Canomatica i na Premiera, to zdaje się, że mają podobną jakość wykonania - wygląda solidnie, nic nie odstaje, fakt, cały plastikowy, ale sprawia wrażenie porządnego. Oczywiście - czego można rządać po "focus free", ale nie przypominam sobie, by zdjęcia wychodziły jakoś kiepsko...

Czyżby to dopiero od niedawna "canomatic" ma taką... "wątpliwą" renomę?

Odpowiedzi 5

Awatar bio3y
bio3y

idioten kamera jak to moja rodzicielka mówiła to idioten kamera nie wiem czego tu się spodziewać... zamieniłbym na byle zenka

Awatar Mibars
Mibars

Oczywiście, ten aparat teraz jest właściwie nic nie warty, Co ciekawe była w nim prawie wykończona klisza!

BTW - 11-toletnia klisza w aparacie... 11 lat siedziała w tym aparacie w temperaturze raczej pokojowej (zimą może w 15*C), a nie pamiętam co z aparatem było nie tak - W jaki sposób starzeją się niewywołane klisze? Czy jest szansa, że cośkolwiek na kliszy zobaczę?

Jeszcze jedno: Ten aparat jak się dowiedziałem przywiózł mój tata prosto z Japonii w 1987 roku... Mam nawet do niego instrukcję po japońsku

Czyli istnieje szansa, że ten Canomatic to podróba Premiera... (choć o Premierze właściwie nie ma żadnych informacji w necie - ale tak jest z wieloma aparatami, których szukałem - ba, lampa błyskowa Toshiba 320 istnieje chyba tylko na Allegro i u mnie w domu D: )

Post był edytowany 2008-01-16 00:01:19

Awatar jezier_1
jezier_1

jest szansa że to było produkowane na jednej lini produkcyjnej, w jednej fabryce a potem tylko przyklejali inne naklejki i pakowali

Awatar rbit9n
rbit9n

Heh, a ja mam oryginalnego premiera, którego brat w jakiejś olimpiadzie szkolnej dostał za pierwsze miejsce, ale wyglądał tak dziadowsko, że szkoda tam do niego było film wkładać. Instrukcja to chyba po chińsku raczej, chociaż kto tam rozróżni piktogramy (oprócz sinologów i spółki).

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.