Awatar nikonowiec

Jaki wybrać serwis dla aparatów dalmierzowych!?

nikonowiec 9

Ze zgrozą przeczytałem o serwisie na ul. Czapskich w Krakowie. Ze zgrozą - bo zawsze uważałem ich za najlepszych w części Polski. Naprawiali mi kiedyś Yashicę Mat 124G i zrobili to super, działa do dzisiaj. Miałem nawet po nowym roku jechać do nich z moimi dalmierzówkami: Lenigradem, Kievem 4 i Zorką 4, do regulacji i czyszczenia. Nawet do nich już dzwoniłem i jakby wstępnie się umówiłem. A tu taka wiadomość? Nie wiem co o tym sądzić. Mieć spartolony sprzęt - niemiła to perspektywa. Dzwoniłem już nawet to serwisu we Wrocławiu "Fotoplastikon". Pan bardzo miły: powiedział że z Leningradem żaden problem i z Zorką również. Kieva pan nie zrobi bo nie zna. Chwała mu za to to, że nie kręci i mówi: tak nie ma problemu. Człowiek jedzie po odbiór a tu niemiła niespodzianka. Takie podejście się chwali. Konserwacja od sztuki będzie wynosić (!) 200 zł (!). Nie przesłyszałem się, gdyż po chwili zapytałem się raz jeszcze jakby dla upewnienienia: (!) 200 zł od sztuki. Jakby nie było cena jest duża. I teraz nie wiem: oddać do Wrocławia czy ryzykować i oddać do Krakowa na ul. Czapskich? Macie jakąś inną propozycję? Pozdrawiam Zbyszek.

Post był edytowany 2007-12-29 14:04:52



Nikony i Nikkory. Ulubione dalmierzówki: Lenigrad, Zorki 4K i Kiev 4. Jest jeszcze Yashica 6x6. Ale to nie jest żadna bomba, to tylko mały kapiszon.

Odpowiedzi 9

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Ja nigdy jeszcze nie byłem usatysfakcjonowany pracą żadnego serwisu, a dotychczas oddawałem aparaty do czterech w Częstochowie i w Łodzi. Ostatnio dałem do regulacji Fenixa II. Pan w Łódzkim serwisie na Piotrkowskiej był wyraźnie zdziwiony że fotografuję tym aparatem. Poprosiłem o przeczyszczenie i wyregulowanie migawki oraz kalibrację obiektywu i dalmierza. Hmmm... pan powiedział że ograniczy się do niezbędnych rzeczy bo zrobienie wszystkiego było by za drogie. Powiedziałem że chcę sprawny aparat i zapłacę ile trzeba, ale widać że Pan miał dotychczas złe doświadczenia z nadmiernym wycenianiem usług i ostatecznie powiedział że zrobi co trzeba za 30 zł. Po tygodniu odebrałem aparat i... migawka działa jak poezje, ale nic ponadto. Ale to nic wielkiego bo dalmierz i obiektyw skalibrowałem sam a uważam że porządne wyczyszczenie i wyregulowanie migawki za 30 zł to dobra cena. Gdyby gość zechciał zrobić równie dobrze całą resztę to spokojnie zapłacił bym mu 100 zł, czyli równowartość (mniej/więcej) takiego aparatu. Oczywiście Fenix II jest prostszą konstrukcją niż Zorka czy Kiev, więc 100 zł za dobrą robotę na którą gość poświęcił by dwie, może trzy a na pewno nie więcej niż cztery godziny to nie wygórowana stawka. Przecież on musi zapłacić za wynajem pomieszczeń, ZUS, jakieś tam podatki, zapewnić niezbędne narzędzia do pracy - to wszystko kosztuje a i na życie gość musi zarobić. Ale dla świętego spokoju facet zrobił tylko migawkę za 30 zł - i to dobrze. Pamiętajmy że nasze fotografowanie to hobby które nie jest zbyt tanie. Jeśli chcemy mieć dobrze dopieszczony sprzęt w serwisie to nie spodziewajmy się że dobra robota zostanie zrobiona za bezcen. 200 zł za serwis Zorki czy Kieva? No cóż, na pozór drogo, ale może warto zapytać co za tę cenę gość zrobi. Jeśli oznacza to gruntowne czyszczenie wszystkich mechanizmów, wymianę smaru, bardzo precyzyjną kalibrację dalmierza, idealne ustawienie migawki i jeśli trzeba uszczelnienie korpusu to 200 zł może być w sam raz, bo za te 200 zł dostajesz do ręki aparat który prawdopodobnie przez następne 3 lata nie będzie wymagał żadnej poważnej regulacji. Być może problem częściej opiera się na niskiej cenie niż na barku wiedzy czy umiejętności serwisantów. Bo skoro za bajecznie prostą wymianę matówki w cyfrowej lustrzance autoryzowany serwis potrafi sobie zażyczyć 100 zł, a to przecież nie jest żadna naprawa, to dlaczego oczekiwać że naprawę zerwanej migawki np. w Zenicie ktoś zrobi za 30 zł? Gdzie tu logika? Jak chcesz sprawnego Zenita to zapłać za to, i cóż z tego że kosztował 50 zł? Teraz jest zepsuty i naprawa musi kosztować tyle ile wymaga pracy a nie procent od wartości aparatu. A jak uważasz że to za dużo to zaprzestań focenia Zenitem, kup cyfróweczkę za 650 zł w promocji i ciesz się niezawodnym sprzętem którym zrobisz tysiące kadrów za darmo. Oczywiście nie kieruje tego do Ciebie lecz przedstawiam mój punkt widzenia za działanie serwisów. Pozdrawiam.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar nikonowiec
nikonowiec

200 zł za serwis Zorki czy Kieva? No cóż, na pozór drogo, ale może warto zapytać co za tę cenę gość zrobi. Jeśli oznacza to gruntowne czyszczenie wszystkich mechanizmów, wymianę smaru, bardzo precyzyjną kalibrację dalmierza, idealne ustawienie migawki i jeśli trzeba uszczelnienie korpusu to 200 zł może być w sam raz, bo za te 200 zł dostajesz do ręki aparat który prawdopodobnie przez następne 3 lata nie będzie wymagał żadnej poważnej regulacji. Pozdrawiam.


Wiesz, masz rację. To prawda co napisałeś. Tak człowiek myśli, że drogo, ale prawdą jest to również, że gość musi płacic podatki jak każdy inny. Romawiałem z nim przez telefon. Powiedział mi, że musi rozebrac aparat, usunąc stary smar i nałożyć nowy współczesny. Powiedział mi również, że zrobi mi regulację. W Krakowie za to samo powiedzieli mi 50 zł, ale jeśli miałoby to polegać tylko na psiknięciu w mechanizm WD40 i skręceniu aparatu... to wolę dać 200 zł i mieć aparat jak nowy z fabryki. Bo i Zorkę mam taką jak z fabryki. Leżała 20 lat w szafie. Nie zrobiła ani jednego filmu. Oryginalne pudełko kartonowe jeszcze z plombą (sznureczek), skórzany futeał i aparat jak cukierek. Może więc warto. Chciałbym odrestaurować ten sprzęt i myślę o zrobieniu nim zdjęć z miasta na wystawę. A tym samym pokazaniu, że te aparaty też mogą mieć drugie życie. Bo wiesz co... aparat cyfrowy nie ma duszy. Tak, robi zdjęcia. To fakt. Sam takiego używam. Ale te dalmierzówki... to one mają duszę i nie jest ważne z jakiego kraju pochodzą i w jakim systemie politycznym były wyprodukowane. To tak jak z muzyką. Chopina grają rosjanie, chinczycy i japończycy. Rozmawiałem kiedyś z malezyjczykiem studiującym w Polsce. Razem jechaliśmy do Częstochowy z Warszawy. Studiuje gość na Akademii Muzycznej. Pytałem go, co jest w muzyce Chopina, że azjaci pomimo innej mentalności tak kochają jego muzykę? Odpowiedział mi, że jak słyszy muzykę Chopina to cos mu w duszy gra. Tak jest z apratami. Co z tego, że Zorka pochodzi z byłego ZSRR? Ale jak ją biorę do ręki to coś mi w duszy gra. Może dlatego, że moja babcia była ukrainką?

Post był edytowany 2007-12-30 14:45:40



Nikony i Nikkory. Ulubione dalmierzówki: Lenigrad, Zorki 4K i Kiev 4. Jest jeszcze Yashica 6x6. Ale to nie jest żadna bomba, to tylko mały kapiszon.
Awatar rafaln70
rafaln70

z serwisem starych aparatów jest problem . Wszyscy mechanicy wolą czyścić matryce w cyfrach bo się bardziej opłaca . Mi w serwisie we Wrocławiu na daszyńskiego naprawiono kompletnie zaciętą migawkę centralną w reflekcie . Facet jak to sam określił musiał ostro pogrzebać ale migawka działa cacy . Zapłaciłem w sumie z regulacją ostrości całe 70 zł . Ale wymiany zniszczonego lustra już nie chciał się podjąć . W innym serwisie na psich budach to lustro mi wymieniono . Bardzo sprawnie . Ale naprawa w sumie banalna w porównaniu do poprzedniej też kosztowała 70 zł ( szczerze to realna cena ). Tak że jeśli naprawiamy zorkę itp. we wrocławiu to ze względu na cenę proponuje serwis na daszyńskiego .

Post był edytowany 2007-12-30 16:32:36



śnię o melonie, śpię na peronie pod wiatr
Awatar nikonowiec
nikonowiec

dnia 2007-12-30 16:31:03, użytkownik rafaln70 napisał(a):
z serwisem starych aparatów jest problem . Wszyscy mechanicy wolą czyścić matryce w cyfrach bo się bardziej opłaca . Mi w serwisie we Wrocławiu na daszyńskiego naprawiono kompletnie zaciętą migawkę centralną w reflekcie . Facet jak to sam określił musiał ostro pogrzebać ale migawka działa cacy . Zapłaciłem w sumie z regulacją ostrości całe 70 zł . Ale wymiany zniszczonego lustra już nie chciał się podjąć . W innym serwisie na psich budach to lustro mi wymieniono . Bardzo sprawnie . Ale naprawa w sumie banalna w porównaniu do poprzedniej też kosztowała 70 zł ( szczerze to realna cena ). Tak że jeśli naprawiamy zorkę itp. we wrocławiu to ze względu na cenę proponuje serwis na daszyńskiego .


Dzięki za informację. masz jakieś złe doświadczenie z serwisem na Psich budach? Gość coś kręci, że mi zrobi Zorkę?



Nikony i Nikkory. Ulubione dalmierzówki: Lenigrad, Zorki 4K i Kiev 4. Jest jeszcze Yashica 6x6. Ale to nie jest żadna bomba, to tylko mały kapiszon.
Awatar rafaln70
rafaln70

O serwisie na Psich Budach mam bardzo dobre zdanie. Nie oddałbym swojego F70 do innego serwisu. Ale tam cenią ( i słusznie ) swoje umiejętności . Po prostu gdy bym tam zaniósł Feda 5B to pewnie potroił bym jego wartość. Pewne czynności uważam, w takim sprzęcie trzeba nauczyć się robić samemu a resztę robić tanio. No chyba że posiadamy jakiś cenny egzemplarz ( np. z osobistym odciskiem palca Feliksa Edmuntowicza ) .O serwisie na Daszyńskiego napisano na tym forum że to rzeźnia , ale ktoś tam zaniósł jakiś korpus z AF i widać miał pecha. Ja tam czyściłem kiedyś też praktice i śladów krwi czy tasaka na niej nie było , działa do dziś .



śnię o melonie, śpię na peronie pod wiatr
Awatar romek
romek

Przetarł mi się dziś pasek w xpanie, akurat gdy miałem zajęte obie ręce niesieniem arbuza. bez większych szans by złapać aparat przed upadkiem na beton. Po tym fakcie ramka w wizjerze nie jest ok. gorzej widoczna, górna krawędź tka jak dyby cieńsza i ścięta, prawa strona jaśniejsza. plamka dalmierza niby jest ale nie wskazuje odległości. Z zewnątrz aparat wydaje się ok, nic nie jest rozbite, nic nie lata w środku. Migawka wyzwala, pozostałe funkcje aparatu wydają się być ok. Byłem w GM Foto które jest dystrybutorem hasselblada i odesłali mnie do serwisu w Ahrensburgu, który niestety jest bez szału. Gdzie to serwisować?

Edit: :|

Post był edytowany 2012-07-21 01:25:14

Awatar rbit9n
rbit9n

pewnie jedno z żaren wypadło z mimośrodu.

kontaktowałeś się z serwisem p. Nagova?

Awatar romek
romek

Przez okienko widać że lusterko czy co to tam jest wewnątrz rozbite, albo co najmniej pęknięte. dziwnie się światło załamuje.
Tak kontaktowałem się. Aby coś więcej powiedzieć to na warsztat trzeba wrzucić i rozebrać. Najwcześniej połowa sierpnia. Swoją drogą www Nagova mi nie działa, a Adamczyka witryny nawet wyguglać nie umiem.

Awatar rbit9n
rbit9n

strona Adamczyka nie działa już od dłuższego czasu. z tego co pisali chłopacy na koreksie, to p. Wiesław ma tyle roboty, że nie wie w co ręce włożyć. tu jest numer, ale czy aktualny, to nie powiem na 100%.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.