Awatar usunięty

Filmy fotograficzne bez żelatyny.

usunięty 29

chciałbym spróbować fotografii analogowej słyszałem jednak że filmy fotograficzne zawierają komponenty odzwierzęce. jako veganin pytam czy są na rynku klisze fotograficzne bez żelatyny wołowej?

la

Odpowiedzi 29

Awatar Henry
Henry

A jajka mogą być? To wtedy możesz używać emulsje albumentowe. A jak i to nie no to tylko roślinki:

Zdjecie na lisciu

Awatar rbit9n
rbit9n

dnia 2007-11-30 16:22:05, użytkownik la napisał(a):
chciałbym spróbować fotografii analogowej słyszałem jednak że filmy fotograficzne zawierają komponenty odzwierzęce. jako veganin pytam czy są na rynku klisze fotograficzne bez żelatyny wołowej?

la


Witaj!!!
A czy robiłeś odbitki z nośnika cyfrowego? Czy wtedy Ci nie przeszkadzało, że "papier" fotograficzny jest pokryty żelatyną? Jeśli nie wiedziałeś, że tak jest to proszę bardzo, oto poszlaka. Jak widzisz, fotografia cyfrowa nie jest taka "humanitarna", bo papier do drukarek też jest żelatynowany. Wybacz, że w taki sposób od obcego gościa dowiadujesz się o takich rzeczach, ale nikt nie mówił, że będzie lekko (odsyłam do Księgi Rodzaju, na początku jakoś). Pozdrawiam. Good Night and Good Luck.

Awatar Leszeg
Leszeg

czy są na rynku klisze fotograficzne bez żelatyny wołowej?
la


Trzeba by sprawdzić czy hindusi produkują jakieś materiały - u nich byłoby bez.



http://www.flickr.com/photos/39057056@N04/
Awatar dre
dre

dnia 2007-11-30 16:22:05, użytkownik la napisał(a):
chciałbym spróbować fotografii analogowej słyszałem jednak że filmy fotograficzne zawierają komponenty odzwierzęce.

Ale przecież filmów się nie je, więc może to pozorny problem? Chyba że przez veganizm rozumieć nie dotykanie czegokolwiek odzwierzęcego.



the man who wasn't there
Awatar Henry
Henry

Chyba raczej o to żeby zwierzątka nie trafiały do rzeźni. No w każdym razie da się zrobić zdjęcie bez żelatyny. Poczynając choćby od dagerotypów

Awatar romek
romek

mowi sie ze istnieja od ponad 30 lat opatentowane technologie niezelatynowe glownie odnosnie papieru fotograficznego choc blon rowniez lecz nikt nie zdecydowal sie ich wdrozyc do produkcji i nie liczyl bym ze kiedykolwiek to nastapi, i tak np naciski peta na koncerny typu kodak eastman, fujifilm sa bezskuteczne. niektorzy twiedza ze niskoczule blony polypan i efke zawieraja syntetyczne polimery, zamiast naturalnego - zelatyny. uzywalem tych filmow sa faktycznie troche inne ale coz... na stan mojej wiedzy ktos kto tak twierdzi myli pojecie podloza z emulsja i mowiac ze film jest veganski - mowi nieprawde. chcialbym sie ktoregos dnia pozytywnie zaskoczyc ale nie wierze w to. odzewu od producenta na moje zapytanie nigdy nie otrzymalem. czyli tak jak piszesz od pewnego czasu, jakies ostatnie 100 lat materialy fotochemiczne zawieraja zelatyne, czy jest to film kinowy, blona zwojowa czy medyczne zdjecie rtg nie ma to znaczenia. stare szlachetne techniki szklanych plyt na mokro, dagerotypow, cyjanotypow, ambrotypow i innych fabryk trucizn istnieja sobie gdzies na marginesie jako srodki wyrazu zapalencow, nie wymagaja zelatyny, choc np do wykonania albumenowej emulsji potrzebne sa jajka - (tak przy okazji dodam ze oprocz wody to jedyny nietoksyczny niezracy i nierakotworczy produkt don potrzebny )

jezeli chodzi o papier fotograficznego do drukarek dla cyfrografow to na pewno rbit9n nie miales na mysli takiego z napisem "(VOC) PRINTING - Volatile Organic Compound - Free Vegetable Oil Based Ink."

Emulsji swiatloczulej sie nie je ale skorzanych butow, pasow, kurtek, woskow pszczelich i innych radosnych rzeczy tez. Chodzi jednak o szersze pojecie i filozofie.

Post był edytowany 2007-11-30 20:15:06

Awatar rbit9n
rbit9n

dnia 2007-11-30 20:02:58, użytkownik romek napisał(a):
jezeli chodzi o papier fotograficznego do drukarek dla cyfrografow to na pewno rbit9n nie miales na mysli takiego z napisem '(VOC) PRINTING - Volatile Organic Compound - Free Vegetable Oil Based Ink.'


Przyłapałeś mnie na nieuwadze według informacji na stronie ilfodchrome produkują oni papier powlekany skrobią.

Awatar dre
dre

dnia 2007-11-30 20:02:58, użytkownik romek napisał(a):
Chodzi jednak o szersze pojecie i filozofie.

Tak też to pytanie rozumiem, bo inaczej byłoby ono nonsensowne. Tak czy inaczej będąc weganinem lepiej rzucić fotografię, hobby można zmienić ale przekonania znacznie trudniej. Imo rzecz jasna. Pzdr.



the man who wasn't there
Awatar rbit9n
rbit9n

A tak swoją drogą, jak zwykle nie na temat, to ciężko być zaangażowanym weganinem w obycnych czasach, mimo że to XXI wiek. Biorąc przykład ze swojego podwórka, jak to się mówi, zawodowego, to np. takie kapsułki - ciach żelatyna, tabletki powlekane (niektóre słodycze także) - ciach szelak (ciekawy opis otyrzymywania w wikipedii).

Awatar janus
janus

Jestem wegetarianinem i nie planuje bagatelizowac problemu. Mysle jednak, ze nie trzeba rezygnowac z hobby dla przekonan. Czasem wystarczy porzadnie sie za zwierzatka pomodlic. No i zwolnic tempo oraz czestotliwosc pstrykania. Pozdrowienia dla wszystkich zywych istot. J.

Awatar romek
romek

"nie trzeba rezygnowac z hobby dla przekonan"??? rany jak to brzmi...
to my mowimy chyba o modelu zywienia a nie o przekonaniach.
w zamian pomodlic sie za zwierzatka? tu przeklne sline i nic nie powiem. reszty juz nie przytaczam, szczerze wierze ze to byl zart.

"jestem polwegetarianinem
-jak to? co to znaczy?
ano jem mieso tylko na obiad".

Post był edytowany 2007-12-03 18:25:07

Awatar wikol93
wikol93

O tym problemie raczej można by napisać felieton
..."O przekonaniach i o hobby"
pozdrawiam jedzących i nie jedzących mięsa
wikol93

Awatar janus
janus

dnia 2007-12-03 18:22:57, użytkownik romek napisał(a):
'nie trzeba rezygnowac z hobby dla przekonan'??? rany jak to brzmi...
to my mowimy chyba o modelu zywienia a nie o przekonaniach.
w zamian pomodlic sie za zwierzatka? tu przeklne sline i nic nie powiem. reszty juz nie przytaczam, szczerze wierze ze to byl zart.

'jestem polwegetarianinem
-jak to? co to znaczy?
ano jem mieso tylko na obiad'.

Awatar janus
janus

Nie. To nie byl zart. Mozesz teraz przeklac jeszcze raz.

Awatar janus
janus

Sprawa wolowej zelatyny wciaz nie daje mi spokoju, dlatego postanowilem wybadac, jak moga wygladac statystyki. Nie zmierzam do relatywizacji wartosci (bo o wartosciach tu mowa, a nie o obiedzie), a idea "mniejszego zla" sama w sobie jest - oglednie mowiac - wzgledna. Jednak w pewnych sytuacjach (takich wlasnie jak korzystanie z blony fotograficznej) dopuszczam kompromis. Krzywda pozostaje krzywda, nawet jesli mierzona w promilach. Tyle, ze mam nadzieje, ze jest to krzywda mniejsza. I mam rowniez nadzieje, ze bedzie mi wybaczona.

Oto link do strony zawierajacej szacunkowe wyliczenia zuzycia zelatyny wolowej dla celow produkcji filmow fotograficznych 35mm:

http://web1.askpedia.com/q_subzzzzvNv

Konkluzja jest taka, ze pojedyncza krowa daje ilosc zelatyny (tak, sam wiem, jak strasznie to brzmi!) wystarczajaca do produkcji 500 rolek filmu 35mm. Dla mnie 1 film to 1 miesiac (Pi x drzwi, ale naprawde sie nie wybielam). Nawet jesli przyjme, ze bedzie to 15 filmow w ciagu roku, to jedna krowa pozwala mi (z akcentem na slowo "pozwala") na ponad 33 lata robienia zdjec. Do krow mam szacunek - doslownie - religijny, wiec prosze nie przeklinac pochopnie.

Pozdrawiam Wszystkich. J.

Awatar rbit9n
rbit9n

dnia 2007-11-30 18:36:26, użytkownik Leszeg napisał(a):
czy są na rynku klisze fotograficzne bez żelatyny wołowej?
la


Trzeba by sprawdzić czy hindusi produkują jakieś materiały - u nich byłoby bez.


he he Hindusi kupili AGFę i ponoć tłuką apx'y, ale czy na żelatynie? trzeba by polizać (film nie ba by)

Awatar MarcinS
MarcinS

Na wstępie zaznaczę, że nie mam zamiaru obrażać czyiś przekonań, ale czy zastępowanie wszystkich produktów zwierzęcych odpowiednikami syntetycznymi jest aż tak dla samych zainteresowanych (zwierząt) w 100% korzystne?
Przecież w większości przypadków aby wyprodukować jakiś syntetyk w składzie będzie ropa, kupa innej chemii, będzie wyprodukowana masa odpadów chemicznych które pewnie wypuszczą w chinach do jakiejś rzeki albo sprzedadzą na wysypisko na wschodzie, przy okazji wytną gdzieś kawałek lasu. A pewnie osoby pracujące przy produkcji w zakładowej stołówce na obiad dostają wielkiego schabowego zamiast marchewki.
Absolutnie nie jestem zwolennikiem znęcania się nad zwierzętami, ale czy nie rozsądniejsze by było dbanie o humanitarną hodowlę a następnie ubój zwierząt, niż przekonywanie samych siebie, że może istnieć świat, w którym zwierzęta żyją tylko na wolności i umierają tylko naturalnie? Przecież nawet pisząc posty na tym forum używacie 1001 przedmiotów które zawierają substancje pochodzenia zwierzęcego. A co z tymi wszystkimi ludźmi, którzy hodują te zwierzęta i z tego się utrzymują? I tak pewnie z miliard ludzi jest niedożywiona, o ile by się ta liczba zwiększyła, gdyby zabronić w takiej Afryce hodowania zwierząt. No chyba, żeby wysłac ich do fabryk syntetycznych produktów zastępujących organiczne. Ale mi się taka wizja świata nie podoba.
Ciężko mi sobie wyobrazić świat, w którym przestrzegane są bezwzględnie prawa zwierząt, skoro przez kilka tysięcy lat naszej cywilizacji nie potrafiliśmy zapewnić tych praw nawet ludziom.

Pozdrawiam
Marcin

Awatar dre
dre

dnia 2008-02-09 10:31:43, użytkownik MarcinS napisał(a):
Ciężko mi sobie wyobrazić świat, w którym przestrzegane są bezwzględnie prawa zwierząt, skoro przez kilka tysięcy lat naszej cywilizacji nie potrafiliśmy zapewnić tych praw nawet ludziom.

Celna uwaga



the man who wasn't there
Awatar Leszeg
Leszeg

To tak jakby ktoś poświęcał dużo czasu na znalezienie ekologicznych, "jarskich" materiałów, by fotografować na nich zmasakrowane ciała na jakiejś wojnie. Perwersja...



http://www.flickr.com/photos/39057056@N04/
Awatar janus
janus

Marcin S ma racje. Radykalny wegetarianizm, weganizm czy tez jakakolwiek inna w pelni prozwierzeca postawa jest dzisiaj po prostu niemozliwa. Znalazlem jakis czas swietny artykul na ten temat. Faktycznie, tysiac i jedna rzecz z uzywanych przez nas na codzien, jest pochodzenia zwierzecego. Nie jestesmy w stanie uczynic kroku, zeby nie ingerowac w te sfere. Mysle, ze warto jednak robic to swiadomie. Co przeklada sie na przyklad na ilosc wypstrykanych rolek filmu.

Nie ma juz pewnie odwrotu od naszego zezwierzecenia (w kazdym znaczeniu tego slowa). Ale z drugiej strony nie zapominajmy, ze przemysl miesny i zwiazana z nim konsumpcja zajmuja drugie miejsce co do ilosci produkowanych zanieczyszczen i odpadow. Jakkolwiek patetycznie to zabrzmi, naszymi rzekami plynie - doslownie - krew zabitych zwierzat. Przemysl miesny jest w moich oczach zachcianka wariata (niech miesozerni mi wybacza!), ktorej cena w skali swiata jest niezwykle wysoka. Mowie tu teraz tylko o wzgledach ekonomicznych, a nie o moralnych. Zatem, tak jak zawsze, umiar i rozsadek powinny byc i tutaj najlepszym doradca.

Pozdrawiam Wszystkich i zycze milego dnia! J.

PS: Do Romka: Kiedys wspominales tutaj o papierach do drukarek pochodzenia nieodzwierzecego. Szukalem, ale nie znalazlem. Czy znasz moze jakas konkretna marke, firme, nazwe? Dzieki!

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.