Awatar usunięty

Caś tak nie na temat

usunięty 2

Wielkieś mi szczęście uczyniła w głowie mojej, moja droga lustrzanko analogowa tym zniknięciem swoim...można by parafrazować obserwując co się dzieje na forach duskusujnych poświęconych aparatom cyfrowym.
Niby nieszczęście bo nie pojawiają się nowe konstrukcje analogowe (nie do końca prawda) ,niby nieszczęście bo ciągle jest obawa czy aby następny producent nie zaprzestanie produkcji nowego materiału, ale...no właśnie czy właściwie użytkownicy analogów mają czego żałować? Ośmielę się stwierdzić że nie!
Po co nam nowe materiały skoro i tak większość używa swoich sprawdzonych. a te są w większości przypadków bez problemu dostępne. Po co nam nowe aparaty skoro stare „Olki”i Nikony z 70tych lat nadal pracują.
Prawda jest taka że „cyfrowa rewolucja” przyniosła wiele dobrego ale jednocześnie zabiła radość fotografowania zamieniając ją na jak to swego czasu określiła moja znajoma „onanizm sprzętowy” celowo pomijam tu fotografię zawodową.
Sporo osób przedkłada nowości nad możliwości . Ostatnio pojawił się nowy „flagowy okręt” Olympusa E3. Na forum dyskusyjnym poświęconym tej marce pojawił się przed premierą modelu wątek dotyczący przypuszczeń jaki będzie ten aparat , dyskusja rozpalała nadzieje co niektórych do czerwoności. Nie wiem ile aktualnie jest odpowiedzi w tym wątku ale jak byłem tam ostatnio to było grubo ponad 150 stron. Wniosek ...wszyscy niecierpliwie czekali na E3 ( nie dziwię się,już jego poprzednik E1 był wyjątkowo fajną konstrukcją) ,szukali prawdopodobnie potwierdzenia że nadal warto inwestrować w system. Wszysko fajnie, w końcu należy podziwiać przywiązanie do marki nawet w sytuacji gdy producent tak długo „każe” czekać na następce E1 ale... no znowu „ale”. Jak już pokazali w końcu tego E# to pojawił się nowy wątek gdzie sporo osób krytykuje jakość pokazanych sampli....no cóż zawsze myślałem że aparat jest dla człowieka a nie człowiek dla aparatu.
Nie krytykuję fotografii cyfrowej, jest to tylko inna forma zapisu obrazu ani leprza ani gorsza od zapisu analogowego ,po prostu inna i tyle, jednak kupowanie aparatu tylko dlatego że jest nowszy wydaje mi się bardzo dziwne dlatego cieszcie się ludzie z tego co macie, pielęgnujcie swoje „starocie” analogowe , znajdujcie czas na robienie zdjęć czerpiąc z tego pozytywną energię, tak na prawdę to jest esencją fotografii.
Pozdrawiam jerry

Odpowiedzi 2

Awatar lamp_art
lamp_art

taaaaaaaa.....

1. Myślę ze w czasach postępu w fotografii analogowej też był tłum onanistów robiących dokładnie to samo, co teraz robią na forach cyfrowych.

2. Myślę, że tak jest w każdej dziedzinie, szczególnie zaś opanowanej w większej mierze przez facetów, którzy zawsze lubią sobie coś pomierzyć i porównać dowodząc przy tym że sami mają większego zooma i lub mogą więcej razy pstryknąć za jedną kartą niż inni...

3. Radość fotografowania w tym przypadku tracą ludzie. którzy nigdy jej nie mieli. Znam parę osób które robią zarąbiste foty zwykłymi cyfrowymi małpami firm, które bardziej kojarzą się z tanimi myszami do kompów. Te osoby właśnie uczą mnie pokory - najważniejsze, żeby mieć co powiedzieć. Jak ktoś nie ma nic do powiedzenia to se mierzy te megapixele i inne a cyfra ze swoją ilością parametrów - doskonale sie do tego nadaje Z drugiej strony - jak się umie i ma co opowiedzieć, to opowie się to czy to 4x5 ' czy cyfrą czy też puszką po piwie przerobioną na otworek

4. Fotografia analogowa ma tą zaletę, źe sprzęt działa latami a jak sie popsuje to można go za grosze naprawić. A jak nie, to zawsze można zrobić 4x5 samemu Z cyfrą jest ten problem, źe sama jakość sprzętu nie powala na kolana.

5. Robiłem w nocy sesję ślubną średnim formatem na Delcie 3200 pchanej na 6400 - zero ziarna I niech mi jakiś gość z cyfrą podskoczy



Z Serca pozdrawiam

Marek Wu.
Awatar Flawiusz
Flawiusz

No, ale jeśli wystarczy ISO 50 - 100 to cyfra daje radę Ja bawię się wszystkim z wyjątkiem 4x5" (nie mam) i czasu mam tak mało że w większości to i tak cyfra działa Ale cieszy mnie że coraz rzadziej spotykam tu opinie typu: "focę na filmie bo cyfra to GÓWNO!!!". Pozdrawiam

Post był edytowany 2007-10-29 11:17:35



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.