Awatar gilbi

Foto-Lebo Warszawa

gilbi 10

Skrytym kliszozarysowywaczom mówimy stanowcze NIE!

Oddałem im pana 50'kę do wywołania i skanu. Generalnie sprawa niezbyt trudna. Po trzech dniach odbiór i ... zonk. Wywołanie w miarę przyzwoite, ale... Kilka klatek porysowanych, jakby kroś upuścił na paski negatywu drucianą szczotkę. Skan 1200dpi, cóż, dobre i to jeśli dobrze zrobione, a zrobione też raczej średnio. Jednej klatki nie zeskanowali, jeden pasek filmu zeskanowany za to podwójnie.
Całe szczęście że ta makabra kosztowała mnie tylko 18zł, bo bym się chyba pociął gdybym wydał więcej.

Nie polecam.



Życie to nie próba generalna, a zdjęcia robi się okiem

Odpowiedzi 10

Awatar Yoonson
Yoonson

podaj adres - żebym przypadkiem tam nie trafił...

Awatar gilbi
gilbi

Świętokrzyska przy Nowym Świecie
bleahhh



Życie to nie próba generalna, a zdjęcia robi się okiem
Awatar fernando
fernando

Po tym co piszesz wnioskuje ,że w Wawie drogo jak cholera 18zeta ja za tą samą robotę płace 12 zł.Za wywołanie filmu i skan na CD 4zł



"Problemem fotoamatora jest to, że nie ma on powodów do robienia zdjęć"
Awatar Lemek
Lemek

Lebo w ogóle nie są zbyt rzetelni Jako serwis i komis
Ale kiedyś u nich coś wołałem i nic się nie wydarzyło



ja cóż... włóczęga niespokojny duch
Awatar usunięty
usunięty

Niestety wszelkie usługi w labie są na niskim poziomie z kilku powodów.
Raz, że pracownicy dostają marne pieniądze, nie dostają premii - czyli nie opłaca im się zabiegać o klienta. Kadra to osoby, które posiadają praktycznie znikomą wiedzę - oczywoście są wyjątki -. Tak na prawdę tylko kilka labów w Polsce posiada profesjonalny sprzęt do skanowania negatywów ( nie wspominając już o skanerach bębnowych do błon ciętych ).
W jednym z punktów w Chorzowie chcą prawie 70 PLN za zeskanowanie 35-tki w rozdzielczości 72 DPI ( a nie 300DPI, tak jak powinno być do wykonania później odbitek ), na zwykłym " domowym " skanerze, Pan tłumaczy cenę tym, " że długo to trwa i mam jeszcze dużo innej pracy ".
Wołania czarno białego już do labu nie zlecę, nie ma kontroli nad niczym, nie informują jakiej używają chemii, wrzucają do dużego koreksu 5 różnych filmów - czasem nawet mają różną czułość, a przecież od czułości zależy między innymi czas obróbki. Negatywy zwijają gołymi rękami ( mnie miły pan poinformował, że palce ma czyste i suche ). Mało który punkt udostępnia informacje na temat parametrów kalibracji monitora. Porysowane filmy to klasyka. Zwykłe odbitki ( takie do wglądu 10 x 15 ) są albo purpurowe, albo żółto-zielone. Powód ? Maszyna tak to widzi .
I ja się obawiam, iż w czasach " miłościwie panującej " bylejakości, ignorancji, braku profesjonalizmu w cale to się nie zmieni.

Awatar Lemek
Lemek

Nic dodać nic ująć



ja cóż... włóczęga niespokojny duch
Awatar gilbi
gilbi

szkoda, bo mam ten lab po drodze do domu, ale widać, przyszedł czas zmienić ścieżkę do domu



Życie to nie próba generalna, a zdjęcia robi się okiem
Awatar Yoonson
Yoonson

tutaj możesz bez obawy zostawić najbardziej nawet cenne negatywy... Pan Marek nie porysuje, nie poplami, ładnie zeskanuje, zrobi stykówkę... fakt, że czasem to i tydzień czekam na skan, ale warto... poza tym fotografia to sztuka cierpliwości
pozdrawiam

PS nie tylko B&W, kolor tyż...

Awatar Lemek
Lemek

A jak z cenami na Hożej?
-nie ważne mają cennik

Post był edytowany 2007-09-28 15:49:18



ja cóż... włóczęga niespokojny duch
Awatar usunięty
usunięty

A mam pytanie, jak wyglądają ceny w labie z którego korzystam z cenami pozostałych, do których Wy chodzicie?
http://www.fotoland.pl/

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.