Awatar remnaj

zakładajcie filmy bardzo uważnie...

remnaj 9

Witam!
opowiem wam co mi sie sie przytrafiło.śmiać mi sie chce do tej pory, jednak nie ma z czego, bo jest to troszkę smutne. Będąc na wakacjach w ostatnich dniach pobytu założyłem ostatnia 6 rolkę do mojego Zenka. "klepalem" fotki, które moim zdaniem były najlepsze z całego pobytu. później przyjechałem do domu. Mieliśmy w moim mieście jarmark i duzo ciekawych rzeczy tam sie dzialo, i tam tez robilem kilka zdjęć. jednak zastanowiło mnie to jakim sposobem ten film jest taki długi. hmmm pomyślałem może sie rolka urwała. zacząłem zwijać i długo to nie trwało bo jakieś 2 obroty i poczułem luz. wyciągnąłem film który jak sie okazało nie zaszedł na ząbki. okazało sie ze waliłem wszystkie zdjęcia dla sportu. to już lepiej moglem bez filmu klepać. wrrrrr. pozdrowienia....



fotografia to nie wojna, nie strzelaj na oślep

Odpowiedzi 9

Awatar romek
romek

podejzewam ze prawie kazdy mial kiedys cos podobnego.

Awatar piotrrodzoch
piotrrodzoch

jednocze sie z toba w bolu. jak kiedys dziewczyne wyprowadzilem w plener i tez robilem te "najlepsze w zyciu" a tu klops



granicą obiektywności jest nasz gust
Awatar szymonspolski
szymonspolski

tak
To sie zdarza często.
Ja straciłem zaufanie do tego systemu już przy pierwszej kliszy peklowanej do pierwszego zenka.
Po nabiciu nie mając pewności czy film przewija sie poprawnie, otwierałem go kilkakrotnie by sie upewnić. Oczywiście prześwietliłem część filmu ale jak sie okazało zabieg ten był słuszny bo taśma faktycznie się zbuntowała.
Nie miałem więcej tego kłopotu, bo później z tym doświadczeniem :] przewijając klatkę słyszałem i wyczuwałem pod kciukiem czy taśma przewija sie prawidłowo.



ja chcę puroporowy rower! by zabrał mnie na ramie... tam gdzie sobie świeci tysiącpięćsetsto gwiazd
Awatar karol
karol

A to jeszcze nic, tez mi sie tak zdarzyło i na dodatek myslałem że film w kasecie sie urwał i polazłem do labu zeby mi wyciagneli w ciemni film i go uratowali. Jak sie okazało, źle założyłem fil i najadłem sie tylko wstydu



..::everything is wrong::..
Awatar jezier_1
jezier_1

Też miałem pdobną historię w smienie. Nie dość że film sie urwał z rolki to jeszcze tak sie pozaginał że nic nie można było z niego zrobić

Awatar Paulmaelephant
Paulmaelephant

Mój kuzyn był lepszy. Pojechał do Paryża z pożyczonym aparatem a że licznik pokazywał 12 klatek naświetlonych to się ucieszył z filmu. Wszystkie zdjęcia chciał robić swoim aparatem i robił, aż mu się baterie wyczerpały. Żeby czasu nie tracić wszedł do pierwszego sklepu kupił baterie i elegancko ubrany pan w białych rękawiczkach wymienił baterie na nowe. Oczywiście kosztowały tyle że kupiłby sobie nowy aparat. Po powrocie dziwił się długości kliszy. Jeszcze bardziej dziwił się jak otworzył aparat a tam nie było kliszy.

Awatar gilbi
gilbi

Miałem taką akcję w ostatnią niedzielę podczas Toruńskiej sesji. Na szczęscie, po 10 fenomenalnym zdjęciu zobaczyłem, że przy naciąganiu filmu nie obraca mi się korbka zwijania. Niestety, 10 pierwszych fenomenalnych zdjęć jak psu w dupę. Wówczas tak się wściekłem, że pieprznąłem mały obrazek do torby i przesiadłem się na cyfrę, za co mnie teraz opierdzielicie ;-)



Życie to nie próba generalna, a zdjęcia robi się okiem
Awatar jezier_1
jezier_1

To są uroki kliszaków, a syfry nie mają nic w sobie.

Awatar rbit9n
rbit9n

A mnie się kiedyś trafiła Foma 400/120 w której film nie był przyklejony do papieru. To ci była heca, kiedy otworzyłem aparat a tam film pozaginany w postać harmonijki.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.