Awatar szymonspolski

współpraca z modelem

szymonspolski 4

Dzień dobry.
Czy ktoś mógł by podzielić sie swoim doświadczeniem w tym temacie, jak i wskazać cenne źródła wiedzy na ten temat?
Chodzi mi o zdjęcia w pełni aranżowane, jak i reportaż.



ja chcę puroporowy rower! by zabrał mnie na ramie... tam gdzie sobie świeci tysiącpięćsetsto gwiazd

Odpowiedzi 4

Awatar Flawiusz
Flawiusz

hmmm... osobiście bardzo lubię modele broni pancernej w skali 1:35, chociaż modele śmigłowców i samolotów w skali 1:48 też robią wrażenie. Wyżej wymienione modele świetnie się fotografuje - są duże i nie marudzą
A tak serio to moje zdjęcia z modelkami zawsze były spontaniczne, choć i sporadyczne. Kobiety zawsze marudzą, bronią się, że ubranie i fryzura są nie takie, a poza tym na zdjęciu marnie wychodzą... rzecz w tym że laski i tak zawsze przebierają w szafie nim wyjdą na ulicę więc to ich marudzenie to takie... sam nie wiem co... ale jeśli taką przekonasz i z całej sesji wyjdą choć dwie fotki które jej się spodobają to później już z górki



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar gilbi
gilbi

j/w - zabawa zwykle zaczyna się przy drugiej, trzeciej sesji - jak już pokażesz jakieś zdjęcia. Najważniejsze moje doświadczenie, to - jeśli mogę - nie pokazywać po pierwszej sesji zdjęć średnich. Nawet jeśli walnie się trzy rolki i 15 zdjęć będzie ok, to nie należy pokazywać ich wszystkich. Tylko te, które są na prawdę dobre, trzy, cztery zdjęcia na dużym formacie. A potem to już luz.
Baby marudzą tak samo jak faceci, choć faceci łatwiej się rozbierają, ale to trzeba mieć pomysł na nagiego, lub choćby pół nagiego faceta.
No i niestety, w 80% przypadków, trzeba tym biednym ludziom mówić dokładnie co mają z sobą zrobić, jak się tego nie zrobi, wyjdą jak na zdjęciach z imienin cioci. Ja najczęściej na początku jadę z jakąś smutną historią, żeby dostać poważne miny, a potem walę tekstami o dzieciach i domu na wsi i wtedy mam ciplutkie uśmieszki ;-)



Życie to nie próba generalna, a zdjęcia robi się okiem
Awatar szymonspolski
szymonspolski

"Ja najczęściej na początku jadę z jakąś smutną historią, żeby dostać poważne miny, a potem walę tekstami o dzieciach i domu na wsi i wtedy mam ciplutkie uśmieszki ;-)"


dzieki dzieki wlasnie o takie motywy mi chodzi


"...ale jeśli taką przekonasz i z całej sesji wyjdą choć dwie fotki które jej się spodobają to później już z górki"


wybacznie, nie spercyzoawalem o co ,i chodzi:
mam na mysli inne zdjecia , nie portrety dla kogos by sie sobie podobal...
Ubior to juz kwestia mojej aranzacji.
Marudzenie tez mnie malo obchodzi jesli uwazam zdjecie za udane

Tylko ze fotografowanie jednych jest bardzo latwe, robia prawie wszystko sami, wiedza o co chodzi fotografujacemu i pomagaja mu w tym
a drugim trzeba wszystko to mowic krok po kroku a i tak efekt nie jest zadowalajacy

Chodzi mi o Wasze sposoby na to by wspolpraca byla tak samo latwa i owocna w przypadku oby tych typow ludzi.



ja chcę puroporowy rower! by zabrał mnie na ramie... tam gdzie sobie świeci tysiącpięćsetsto gwiazd
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.