Awatar Flawiusz

Optyka powiększalnikowa

Flawiusz 5

Dobre obiektywy powiększalnikowe to spory wydatek. Trochę o nich czytałem i jedną z najważniejszych cech jest to że posiadają co najmniej 6 soczewek. Zastanawiałem się dla czego tak jest i myślę że chodzi o fakt iż sześcioelementowy obiektyw może być bardzo dobrze skorygowany pod względem zniekształceń geometrycznych. Nie widzę innego uzasadnienia bo w obiektywach do aparatów czterosoczewkowe tessary radzą sobie równie dobrze co bardziej skomplikowane formuły, tyle że są ciemniejsze. Jednak w optyce powiększalnikowej liczy się "ideał" geometryczny, więc 6 soczewek pomaga go uzyskać. Czytałem też że niektórzy z dobrym skutkiem używają 50mm obiektywów "aparatowych" do powiększalników i to z dobrym skutkiem. Ponoć można uzyskać o wiele lepszy efekt np. 50 mm Pancolarem niż powiększalnikowym Mikarem. Są również tacy którzy używają do odbitek z małego obrazka optyki średnioformatowej, czyli 75-80mm. Ma to czywiste zalety, mianowicie w małym obrazku wykorzystamy tylko samo centrum obiektywu gdzie jakość jest najlepsza i właściwie idealnie równomierna. Zastanawiałem się jednak co się stanie gdy użyję do powiększalnika obiektywu z Pentacona Sixa, oczywiście przez przejściówkę. Będę miał 6 elementowy obiektyw z powłokami MC z którego wykorzystam tylko środek, co całkowicie wyeliminuje aberację chromatyczną, zniekształcenia geometryczne, a po przysłonięciu do optymalnej przysłony całkowicie wyeliminuje winietowanie. Tyle teori, a teraz jestem ciekaw czy ktoś sprawdzał to w praktyce? Czy taki zabieg sprawi że będę miał efekty konkurujące z najlepszymi obiektywami ciemniowymi? W końcu MC Biometar to jeden z lepszych w swojej klasie i ustępuje jedynie najnowszym konstrukcją Zeissa i Mamyi. Ale jak sprawdzi się w ciemni? Pytam bo powiększalnika jeszcze nie przywiozłem, a jedynym odniesieniem będzie Janpol Color.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!

Odpowiedzi 5

Awatar Mefir
Mefir

Obiektywy powiekszalnikowe różnią się od obiekt. przeznaczonych pod korpus.Inna jest technologia produkcji, montażu,inne przeznaczenie.Podpinałem kiedyś heliosa 58mm pod powiększalnik.Efekty bardzo dobre, ale mogą być problemy z rosklejaniem się soczewek podczas dłuższej pracy.

Post był edytowany 2007-06-26 14:11:43



Koniec ze skanowaniem negatywów.
Awatar dre
dre

Też kiedyś wkręciłem w powiększalnik heliosa, nie porównywałem odbitek zrobionych mikarem czy emitarem, ale efekt był naprawdę dobry. Piszę raczej jako laik, ale skąd takie wiadomości że obiektyw powinien być akurat 6-elementowy? A co jeśli będzie 7-elementowy? Bardziej by mnie przekonało że najlepszy efekt daje użycie obiektywu wykonanego wg określonej formuły, np. tessara. Zresztą poszczególne obiektywy wykonane wg tej samej formuły optycznej też różnie się zachowują, w zależności od tego jak w nich skorygowano aberracje. Nie mówiąc o tym że przymknięcie przysłony też ma wpływ na rysowanie obrazu przez obiektyw. Biometar o ile wiem to obiektyw gauss'a. Czy fakt, że jest to szkło do średniego formatu, będzie miał wpływ na odbitki spod powiększalnika nie wiem, ale raczej wątpię. Powiększalniki mają zazwyczaj kondensory, które jak mniemam stanowią również element układu optycznego wraz z obiektywem.

Post był edytowany 2007-06-26 17:05:15



the man who wasn't there
Awatar Flawiusz
Flawiusz

Kondensator odpowiada za ukierunkowanie światła, ale obraz przenosi obiektyw. Jak pisałem obiektywy średnioformatowe użyte do małego obrazka dają z siebie jedynie centrum kadru więc słabsze brzegi średniego formatu nie biorą udziału w naświetlaniu. Natomiast wiele osób przyjmuje że najlepsze obiektywy powiększalnikowe zawierają CO NAJMNIEJ (nie tylko) 6 soczewek. Po to ludzie głowią się nad bardziej złożoną optyką by uzyskać lepsze parametry. Np. 4 elementowy Tessar ma tę przewagę nad 3-elementowym Tripletem Cooka że ma równiej rozłożoną ostrość, mniej winietuje i rysuje ostrzej przy słabszym przysłonięciu. Bardziej zaawansowane formuły są jaśniejsze i jeszcze lepiej wypadają pod względem winietowania, jasności zniekształceń geometrycznych i ostrości przy szerszych przysłonach. Zapewne dla tego przyjmuje się że obiektyw 6 elementowy jest lepszy niż 4 czy 5-cio elementowy. Kiedyś czytałem opis 50mm Takumarów i były wersje 6 i 7 elementowe. W praktyce nie można było wskazać który jest lepszy, ale teoretycznie 7 elementów było lepiej skorygowanych.
Dlatego właśnie zakładam że Biometar może wypaść bardzo dobrze.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar dre
dre

Wiem o co Ci chodziło - to tak jak z podpięciem m42 pod DSLR'a, też w tworzeniu obrazu na matrycy uczestniczy tylko środek obiektywu. Jasne że coraz lepsze konstrukcje mają większą liczbę elementów optycznych. Chodziło mi o to że obiektywy oparte o tę samą konstrukcję optyczną mogą mieć w różny sposób skorygowaną np. aberrację i stąd różnie rysować.



the man who wasn't there
Awatar Flawiusz
Flawiusz

No to się rozumiemy jasne że tessar - tessarowi nie równy itd...



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.