Awatar Yoonson

kryzys twórczy

Yoonson 12

od pewnego czasu przeżywam (jak w temacie) poważny spadek nastroju... chodzę z aparatem wieżąc, że nagle nastąpi cudowne uzdrowienie, że ot tak - przejdzie mi - i znów będe widział ciekawe temety do fotografowania. Puki co, noszę ze sobą Canona z obiektywem 50-tką, ale kiedy tylko przykładam oko do wizjera nachodzi mnie uczucie, które powoduje, że nawet nie naciskam spustu migawki - bo nie widze sensu w fotografowaniu tego, co widzę... ostatnio doszedłem do wniosku, że nieuchronnie kieruję się w stronę aranżowanej fotografii studyjnej. Na szczęście koleżanka ma studio (które wynajmuje na profi sesje fotograficzne) i będę mógł za niewielkie pieniądze fotografować modeli w tym studiu.

Chciałbym zapytać: jak sobie radzicie ze zniżką weny (bo nie wieżę, że takowej nie macie...- od czasu, do czasu). ja wybrałem metodę przyczajonego partyzanta - i czekam, ale trzy, czy może nawet cztery miesiące to już stanowczo zbyt długo.

Może i watek dość osobisty, ale mam już dosyć wątków traktujących fotografię jedynie od strony techniczno-sprzętowej.

Tu sprzęt nie ma nic do rzeczy. Kupiłem ostatnio dwa fajowe aparaty, ze trzy obiektywy, osłony p. słoneczne, filtry, parasolki rozpraszajace, lampy, tła............. I NIC !!!

podzielcie się waszymi twóczymi rozterkami...
to zapewne będzie mi pomocne
no chyba, że jestem wyjatkowy i inni nie miewaja takich stanów... cóż, tak też może być.

Odpowiedzi 12

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Nie mam na to rady, ale chciałem powiedzieć że mnie nie brakuje chęci do fotografowania, ale czasu. W związku z tym nawet przestałe przeglądać Allegro w poszukiwaniu nowych aparatów czy obiektywów. Jedni mają tak, drudzy inaczej, ale zawsze jest coś co mogło by iść lepiej. Pozdrawiam i życzę powrotu do dobrej formy, a ponieważ jest sobotni wieczór to polecam DUŻE jasne pełne



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar dre
dre

Z Twoich zdjęć nie przebuja jakaś zniżka formy Chyba każdy kto chciałby w danym momencie coś stworzyć ma poczucie że nic mu nie wychodzi, tak to zdaje się jest. Ja póki co nie mam niestety czasu na poważniejsze pstrykanie, choć pomysłów kilka mi się zrodziło. Myślę że nic na siłę. Warto nosić ze sobą jakiś sprzęt, bo zawsze może Ci się trafić jakaś fajna sytuacja do sfotografowania. Jeśli się ze sobą ma aparat i jeszcze chwilę by pomyśleć, warto przewidywać co za chwilę się stanie i starać się znaleźć "właściwy moment". Jak pójdziesz pochodzić po okolicy w celu zrobienia kilku fajnych zdjęć to w rezultacie nic ciekawego nie sfotografujesz (no chyba że jedziesz w jakieś miejsce, plener, w którym na co dzień nie bywasz). Za to jak pójdziesz do miasta kupić prezent dla kogoś na urodziny, możesz żałować że nie wziąłeś aparatu bo akurat coś ciekawego się nadarzyło. No i bądź tu mądry i pisz wiersze



the man who wasn't there
Awatar usunięty
usunięty

Kazdy ma taki kryzys...ja jak miewam taki kryzys to poprostu odkladam sprzet na bok i zajmuje sie czyms innym.. po kilku dniach wracam do szafki wyjmuje aparat i foce...ale jesli sie robi zdjeca swojej okolicty to z czasem sie to nudzi i gdy chce sie wcisnac spust to przychodzi taka mysl do glowy (czy ja juz nie robilem takiego zdjecia?!) w koncu po co marnowac klisze? Przecierz jedno dobre zdjecie daje mi tyle radosci co dziecku nowa zabawka i tego sie nie wstydze, Kocham to co robie i nie wobrazam sobie zycia bez aparatu...To jest zajebista sprawa- robic zdjecia

Awatar Lemonee
Lemonee

A ja mam tyle zapału, chęci i pomysłow, a nie mam aparatu:P

Awatar feurstick
feurstick

Najlepiej udaj się w miejsce gdzie jeszcze nigdy nie byłeś, poznaj ludzi których nie znałeś wczesnieja a wena sama przyjdzie

Awatar dre
dre

dnia 2007-01-27 21:57:58, użytkownik Lemonee napisał(a):
A ja mam tyle zapału, chęci i pomysłow, a nie mam aparatu:P

No to najwyższy czas to zmienić
Jeśli ma być full manual bez silniczków to może pentaksik albo jakaś praktica? Jak z AF to cenowo chyba najlepiej eos 50 z "E" lub bez "E" (tu ukłon w stronę feursticka



the man who wasn't there
Awatar Lemonee
Lemonee

Juz jestem na 70 % zdecydowana na eosa 50...

Awatar Henry
Henry

Ja mam tak co roku zimą - nie ma liści, nie ma co focić. Ale żadna strata - zainstalowałem sobie Picasę i porządkuję zdjęcia cyfrowe i skany - jakieś 25 tysięcy plików do oznaczenia słowami kluczowymi, na zewnętrznym dysku podpiętym po USB 1 da mi zajęcie do wiosny ;-)

Awatar Lemek
Lemek

Ja mam problem z foceniem polegający na braku czasu

Awatar Roniak
Roniak

DIY czyli DO IT YOURSELF! Moj kolega robil aparat z pudelka od zapalek i nezle mu pliki wyhodzily.

Awatar feurstick
feurstick

I o to chodzi a nie o leice marzenia. To mi się podoba liczą sie tylko zdjęcia

Awatar Henry
Henry

E - zdjęcia to tylko dodatek - liczy się przyjemne spędzanie czasu Znaczy zdjęcia też robię - zaraz jedno wrzucę do galerii. Ale głównie to porządki, czytanie książki o oświetleniu i robienie strony foto.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.