06-08-2007 23:38
Tytuł:
minolta dynax 4, ogniskowa ok 30 mm, skan fuji superia 100, słońce , wiatr i przygoda, spokojna , weekendowa żegluga po niewielkim jeziorku Tyrkło
Komentarze
irmi
na żaglówce nie ma zbyt wiele miejsca na kombinowanie , obu panów uwiecznilam wielokrotnie , na pewno już widziałes te swojskie gęby 
Malczer
Ten mi się podoba – fot, nie facet
Tylko to jest portret sytuacyjny, przerysowanie jak najbardziej na miejscu, jakby się dało, to jeszcze szerzej by można i też byłoby ciekawie. Można by się ewentualnie schylić, żeby modela z pierwszego planu jeszcze bardzie przerysować, ale nie wiem, czy byłby zadowolony ;P
Jakbym znał Pana w okularach z wędką?
gong
to mówisz, że te linki to achtersztag? Teraz wszystko jasne. A klimacik świetny. Uderza, jak Panowie są różni i podobni zarazem do siebie.
irmi
to teraz ja ;-) rzeczywiście , przyznaję rację , przygody tu za bardzo nie widać , o obecności żaglówki świadczy tylko widoczny wodzik achtersztagu , osoby nie żeglujące mogą nie wiedzieć , co to za linki .Poza światłem i tzw , okolicznościami przyrody fota ma właściwie głównie wartość pamiątkową .Poniewaz w opisie umiesciłam mało danych technicznych, dopiszę je teraz ;-)
Paulmaelephant
Łódka czy grill...
Ważne że fotografia ma dobre kolory, głębie i piękne niebo.
fusa_kosa
Jak się dopatrzyć to można kawałek kilwatera zobaczyć
Chyba że to moja wyobraźnia i tęsknota za żaglami przemawia...
fusa_kosa
Grill...przecież widać że to łajba i panowie sobie łapią wiatr w żagle
A to drodzy moi jest piękna przygoda za każdym razem
darimarc
Fajne światło...
więcej kontekstu czyli łódki
nie każdy domyśli się, że ta linka to szot
Pete
Wszystkie fotografie irmi mają klimat, ja mam takie odczucie, szczególnie te z lubitelka i kieva 88. Irmi czy fotografowałaś Kievem 88 na odwracalnej błonie np. Fuji Provia 100F ? Chodzi mi o jakość scanu z pozytywu formatu 6x6. Bardzo mi się podobają Twoje fotografie 
Henry
Przygodę to bym pominął, bo o ile portrecik całkiem miły na fajnym tle, to kontekstu trochę brak. Domyślam się że siedzą sobie przy grilu, skubiąc słonecznik w oczekiwaniu na steki - ale trudno to nazwać przygodą ;-)
rbit9n
może i nuda jest gdy się je słonecznika czekając na speck z grilla, ale tylko wtedy kiedy za kompana nie ma sie Ojca Chrzestnego greckiej mafii Anolisa Pupoliolisa, którego widzimy na zdjęciu. z tym człowiekiem, jedzenie słonecznika zawiera taką energię namiętności i odczuć i emocji, że powinni to włączyć do następnego sezonu nieustraszonych. sądzę, że nawet generał Polko zmoczyłby swoją bojową panterkę.