11-12-2009 08:29
Tytuł: Jesienny poranek na Placu Nowym
Krakowski Kazimierz. Neopan 400, D-76 1+1, Minolta 5, 50/1.7
Komentarze
rbit9n
co nagle to po diable. a mówią, żeby czytać ze zrozumieniem.
to juz nie jest ten sam złoty kurak, co jeszcze 10 lat temu...
implicite
Złoty kurczak był obok. Między byłymi delikatesami i obecnym Lucas Bankiem. Wciąż jest.
rbit9n
ach pamiętam, jego miejsce zajął w czasach późniejszych "złoty kurczak". niestety też splajtował. coś Lublin do fastfoodow szczęścia nie ma, bo wegetarianin na przeciwko politbudy, tez rychło był padł.
implicite
W samiuśkim centrum Lublina, Piotrze. Na przeciwko Sądu Rejonowego w pasażu, gdzie kiedyś pyszniły się delikatesy. Teraz mamy tam sklep buciany, kącik gastronomiczny i księgarnię Świata Książki. A w piwniczce sklepik, bodaj z lampami. To właśnie w tej piwniczce sprzedawano owe "bagietki".
hobbes
oj, to przepraszam.. ja dawno w Sz-nie nie byłem!
Pete
hobbes jest ta knajpa w Szczecinie a nie była 
rbit9n
o marny człowiecze! najlepsze zapiekanki nadal są serwowane najbliższym pobliżu dworców PKP i PKS w Rzeszowie.
czy ten punkt gastronomiczny, o którym wspominasz Jacku, mieścił się w ruchomości pod postacią przyczepy kempingowej Niewiadów ND-126E przy dworcu PKS na 1000-lecia?
hobbes
w Szczecinie była taka knajpa "Brama" ..i kiedyś mnie koleżanka zaprosiła tam mówiąc - chodź pójdziemy do "Bramy" postawię Ci bagietkę.. 
implicite
Pamiętam pierwsze lubelskie zapiekanki z okresu tuż po transformacji ustrojowej. Wyrabiane na miejscu, kosztowały 105zł (na stare). Biedne dziewczyny nie nadążały z produkcją i co kilka minut w kolejce robił się zator, bo do pieca wchodziło maksymalnie 6 sztuk. Punkt sprzedaży nazywał się Bagietka, ale odcięte od informacji społeczeństwo było święcie przekonane, że jest to nazwa długiej gorącej bułki z serem i pieczarkami.
Po kilku latach prosperity zakład splajtował, a ja już nigdy nie jadłem tak dobrych bagietek, pardon, zapiekanek.
januszM
A mam też zdjęcie kolejki po te zapiekanki
.
hobbes
motywem przewodnim są pyszne zapiekanki opylane okolicznej ludności w tym okrąglaku na środku! 
Grisza
Dużo sie dzieje ale brakuje motywu przewodniego
januszM
Nie, to jest taki plac w centrum krakowskiego Kazimierza. W dzień tam troszkę handlują
ale nie za dużo a w nocy młodzież i turyści siedzą na straganach i popijają różne trunki.
Tandeta jest parę kilometrów z dalej. Ale nic nie zostało już prawie z dawnej tandety, teraz pobudowali profesjonalne kramy, hale pod dachem, wygląda już jak zwykłe centrum handlowe.
Yoonson
czy to jest tzw "tandeta"?
kajko
A na placu żydowskim dobre te zapiekanki? po całym kazimierzu rozrzucone, tam zawsze dużo ludzi je je, nie wiem gdzie spróbować