19-04-2009 17:55
Tytuł:
opowieści o opuszczonym domku ciąg dalszy, kiev, mir, delta 100, ID 11 stock
Komentarze
rbit9n
jeśli chodzi o placek, to ja pierwszy, nawet do Wiżajn mógłbym pojechać (zwłaszcza jeśli to byłaby szarlotka).
a po co się spieszyć podczas robienia zdjęcia? zwłaszcza przy średnim formacie.
puste pole za stodołą
wienwal
irmi, chyba nie kazdy potrafil by ten domek tak ladnie "opstrykac" jak Ty ? 
slepy_snajper
dobre
)
irmi
jak to mówi Malczer-temat samograj, wystarczyło obejśc dookoła i opstrykać
Frelka
jest coś niesamowitego w tym kadrze, trochę odrealniony domek na bagnach... podoba się
irmi
następnym razem zacznę od wypalania przeszkadzajek 
MartaW
zabadylony kadr, ale zgrabnie osadzony 
Malczer
Nie mam przegródek ;( muszę plecak targać
...
irmi
nosi się, nosi, ino przegródek używa :p
Malczer
... ale nie nosi się aparatu razem z termosem i innymi dobrami w jednej torbie
...
irmi
z autopsji wiem ,ze jednak szybciej wydobywa się aparat z torby
Malczer
Och ten plecak... Spać mi nie daje po nocach... Uwiera mnie w plecy jego brak
...
irmi
ja pomyśle ,ze wciąż o plecak się rozchodzi
Malczer
Fajne to-to. Nie będę nic więcej pisał, bo jeszcze kto pomyśli, że zazdroszczę
...
Generacja
Trochę mi się kojarzy z Blair witch project. Zaraz wyskoczy stamtąd bardzo zła wiedźma i wszystkich zje... Klimatyczne i smaczne...