03-06-2022 09:41
Tytuł: Koza na pochyłym drzewie, czy jakoś tak...
Znów piątek. Zasady. 645, Gold 200, fuji hunt x-press. Ciekaw jestem wizji Artura... :-)
Komentarze
wosk
Moja wizja na Fuji NPS 160, co do procesu C-41 to podałeś cenne uwagi, u Tetenala z kolei Blix w koncentracie się kiepsko przechowuje i kiśnie. W związku z tym też rozdzieliłem odbielanie i utrwalanie na oddzielne roztwory. Używam odbielacza z koncentratu ze starterem i zwykłego szybkiego utrwalacza.
MartaW
Wiem, wiem... :/
orwo
Marto, kolorowe amatorskie, bo maszynówka to inna bajka
MartaW
A dziękuję pięknie za zaspokojenie mojej ciekawości :)
Kolorowe wywoływacze w ogóle marnie się przechowują, niestety...
skpt
"A ten fuji hunt x-press to jak sobie chwalisz (w porównaniu do colorteka)?"
Za krótko, żeby coś powiedzieć. "Obsługowo" jest jedna kąpiel więcej, bo wybielanie i utrwalanie są osobnymi etapami. Koncentraty są w ilościach utrudniających mieszanie małych ilości rr. na raz. Na photrio są sążniste wątki na temat trwałości wywoływacza. Konkluzja jest tam taka, że raz otwarte koncentraty niedobrze się przechowują. Że jak trzeba dłużej, to już lepiej zmieszać rr. wywoływacza, zagazować i szczelnie zamknąć. Co do jakości obrazków, to dopiero pobyt w ciemnicy powie prawdę. Wczoraj nocą nawet odpaliłem powiększalnik, ale jakąś sromotną porażkę zaliczyłem. Za dużo zmian na raz (nowa chemia kuwetowa, etc.) wprowadziłem - nie wiem jeszcze co jest przyczyną, bo o 3 rano mi się pomroczność zaczęła i poszedłem spać.
Artur7
Ja mam na razie wersję telefoniczną😀
MartaW
Raczej dwie kozy... ale bilans nóg się zgadza :)
A ten fuji hunt x-press to jak sobie chwalisz (w porównaniu do colorteka)?
skpt
Twoje o co najmniej jednego nielota lepsze ;-)