Autor

jaskiniar

25-12-2020 23:11

Tytuł: "sen o zielonej warszawie"

z cyklu: "subiektywne spacery powarszawskie", wrzesień 2020; Start 66, Ilford HP5+, digitalizacja negatywu, "cyfrowa ciemnia", wielokrotna ekspozycja.

Komentarze

jaskiniar

jaskiniar

no ja już trzecie pokolenie "zżywające" się :)

5 lat temu
skpt

skpt

Trudne miasto. Pewnie jak każde większe. Pomieszkiwałem w Warszawie zawodowo po kilka miesięcy. Pół roku na Łuckiej, blisko rok na Ostrobramskiej, nieopodal "słonecznego imperium", trochę na Ursusie. To wszystko niestety były czasy wypełnione pracą po brzegi, nie sprzyjające zadomawianiu się. Ale podobnie intensywny czas spędzałem też we Wrocławiu i Poznaniu. I jednak Warszawa była dla mnie zawsze zbyt przytłaczająca. Pośpiechem, wyzuciem statystycznie spotykanych ludzi z serdeczności, uśmiechu, proporcją betonu do zieleni. I to mimo tego, że poznałem też kapitalnych jej mieszkańców "z dziada, pradziada". Pewnie trzeba mieć przynajmniej te dwa pokolenia "zżywania się", żeby polubić stolicę. :-)

5 lat temu