22-04-2020 22:16
Tytuł: Kamienne schodki
luty 2020; z cyklu subiektywne spacery powarszawskie,
aparat: Polaroid Spectra, digitalizacja i opracowanie obrazu: "cyfrowa ciemnia"
Komentarze
skpt
Ładnie "odrealniło" i zmiękczyło. Mam wrażnie, że miękkość zostawia więcej pola dla wyobraźni. Jest jakaś taka, być może indywidualna dla odbiorcy, granica. Jak się ją przekroczy w odrealnieniu, to gryzie. Jak jest blisko, to jest bajkowo. Tutaj po tej dobrej stronie granicy dla mnie.
Janeq-2010
Lubię to miejsce.
A jaką użyłeś maskę?
Marian
Fajny format i aparaty, ale chyba zaprzestali produkcji?
esoy
Fajne. Prawa strona fajnie podrażnia percepcję pionu.
Dawno się nie orientowałem w temacie, ale jest jakaś sensowna opcja po fuji fp(...)?
jaskiniar
efekt materiału... po skanowaniu na tym sprzęcie, który posiadam - nie podejmuję się żadnych "korekt" kolorów w programie graficznym. Czarno-białe - mam jako, tako opanowane... kolor jest zbyt trudny. :) To zresztą też pewien element nieprzewidywalny - kolor, odcień, nasycenie - w zależności od warunków zewnętrznych i od konkretnego modelu - są czasem diametralnie różne. Używam -obecnie - trzech Polaroidów. I każdy z nich żyje "własnym życiem" :)
wosk
Nieźle, prawie jak lith! Te ciepłe odcienie to efekt samego materiału czy obróbki?
jaskiniar
Janku - przecie mnie znasz, świetnie wiesz, że z pokazywania "surowych skanów" i innych takich, wyrosłem jeszcze za czasów poprzedniego AT. I to zanim nas z niego wyrzucono :). Żadnych "masek" nie używam, zwłaszcza przy domowym skanowaniu - i opracowywaniu - skanów kolorowych :) W skanerze - ustawienia na plik wynikowy typu TIFF, odzyskanie kolorów, wyostrzenie i "usunięcie kurzu" (cokolwiek to znaczy) :)