22-02-2020 07:42
Tytuł: O sterczeniu
Borecka, 645, colortec
Komentarze
skpt
Lubię kikuterię, oj, chciałem powiedzieć kokieterię. By być nią obdarzanym trzeba, bywa, doświadczyć sterczeń. Natura sterczeń bywa jednak różnoraka. Myślę, że definicja nam się jednak zgrabnie wysmyknie z rąk. I dobrze.
wosk
Dobrze powiedziane Piotrze!
implicite
Zdjęcie o sterczeniu. Nie znam się, sterczeń to ten kikut?
skpt
Zapamiętałem różnorodność. Fotka była zrobiona pierwszego dnia, w czasie gdy zapadłeś w jar, już "po grzybkach". A ja szwędałem się dookoła. Sto, może dwieście metrów od tego jaru, a inny świat. Tam u Ciebie parę kroków wystarczy zrobić i zmiana krajobrazu. W ogóle mam niewiarę w sobie, że można coś dobrze w tych warunkach pokazać "z doskoku". Trzeba w jakimś miejscu pożyć. Czasem lata muszą minąć. Na ogół lepiej słuchać niż opowiadać.
StaryMaciej
To chyba było przy drodze na Wolisko.
StaryMaciej
Takich chaszczy tu wiele jest......
4Rider
Taką łąkę chaszczaną to ja widziałem nieopodal Diablej Góry.
StaryMaciej
Taką Borecką zapamiętałeś?
4Rider
W Częstochowie pod dworcem stoi fontanna z elementem identycznym w formie.
Gdy powstała na początku lat '90 nazwaliśmy ją Marzeniem Impotenta ![]()
implicite
Może, jak już król Łukasz na dobre rozhuśta serwis, zrobimy pojedynek na sterczenie.