31-01-2017 18:58
Tytuł:
Fuji GW670 III, Portra 400.
Komentarze
implicite
Nie, ale z dziesięć lat temu prawie kupiłem za 500 zł zamortyzowanego w stu procentach grata. Ktoś mi skutecznie jednak wybił ten pomysł z głowy.
Marian
A Żukiem jeździłeś? Z Lublę takie dziecię. Lewa noga po dniu jazdy była napakowana jak po siłce. Fiat to bajka.
implicite
Ja uczyłem się jeździć na dużym fiacie. Rodzice wtenczas mieli ładę i stwierdzili, że powinienem od razu uczyć się jeździć dużym autem. Przyznałem im rację. Duży fiat już wtedy wydawał mi się pięknym samochodem, choć jak usiadłem pierwszy raz za jego sterami uznałem, że jest piekielnie trudny w prowadzeniu. Miłość do auta mi nie minęła, ale inaczej już zacząłem patrzeć na kierowców jeżdżących nim - wydawało mi się, że wybrali sobie najtrudniejsze do prowadzenia auto ze wszystkich.
Ponad ćwierć wieku minęło kiedy ostatni raz prowadziłem dużego fiata - chętnie znowu bym to zrobił i zweryfikował swoje nastoletnie doświadczenia.
skpt
Jak zdawałem plac manewrowy to dostałem malucha z luzem na kierownicy na ćwierć obrotu. Całe szczęście, że ćwiczyłem na równie rozklekotanym maluchu kumpla. Pomogło.
MartaW

peryskop
Lubię dokument w takim wydaniu
skpt
Prawie widzę Lindsey Vonn 

marek1953
Miałem samochód STAR 28. Upadek komuny zmienił proporcje zarobków biurowych i kierowców. Samochód sprzedałem koledze, który założył fabrykę kostki brukowej.