Autor

skpt

06-01-2017 20:20

Tytuł: Moje podwórko c.d.

acros 100@100, start 66, f8 1/30, rodinal 1:50 13:30

Komentarze

DAAD

DAAD

Zarzut oddalony. Stosowanie metafory, nie narusza niczyich praw własności.

9 lat temu
skpt

skpt

Wilkosz napisał(a):
Trochę to trąca nadużywanym na at tekstem -moje widoki-. Może one i widoki ale -moje- to już dość na wyrost powiedziane...

Dobra uwaga. Pomyślę sobie nad nią. Nie roszczę sobie pretensji do własności. Sygnalizuję tylko, że jestem związany. Czasem silnie. Mówimy np.: \"moja Żona, moja córka, mój syn\", będąc bardzo daleko znaczeniowo od jakiejkolwiek własności. Cicho już siedzę. Dobrej nocy

9 lat temu
Wilkosz

Wilkosz

skpt napisał(a):
implicite napisał(a):
Wciąż jednak mówimy o formie zamkniętej, to jest o terenie wygrodzonym i odseparowanym od zewnętrza fizyczną barierą. Czy są możliwe podwórka otwarte?

Ale lubię takie dyskusje
Jeśli zamkniemy podwórko płotem definicji obszarowej, to będę musiał na nowo poukładać w głowie 3/4 szaleństw jakie wyczyniałem w dzieciństwie. Wolałbym tego stanowczo uniknąć, w trosce o całość mej łepetyny choćby. Czy nie możemy przyjąć, że istotniejsze jest to co się na podwórku robi, niż to jakie ono akurat przyjęło wcielenie? To znaczy zastosować definicję funkcjonalną?


Trochę to trąca nadużywanym na at tekstem -moje widoki-. Może one i widoki ale -moje- to już dość na wyrost powiedziane...

9 lat temu
orwo

orwo

bez płotu to pewnie na południu bardziej, bo tam się nie idzie \"na podwórko\" tylko \"na pole\", a pole to już ogrodzenia nie posiada raczej

9 lat temu
skpt

skpt

DAAD napisał(a):
Moje podwórko, traktuję jako przenośnię. Zarzuty oddalam.

9 lat temu
skpt

skpt

implicite napisał(a):
Wciąż jednak mówimy o formie zamkniętej, to jest o terenie wygrodzonym i odseparowanym od zewnętrza fizyczną barierą. Czy są możliwe podwórka otwarte?

Ale lubię takie dyskusje
Jeśli zamkniemy podwórko płotem definicji obszarowej, to będę musiał na nowo poukładać w głowie 3/4 szaleństw jakie wyczyniałem w dzieciństwie. Wolałbym tego stanowczo uniknąć, w trosce o całość mej łepetyny choćby. Czy nie możemy przyjąć, że istotniejsze jest to co się na podwórku robi, niż to jakie ono akurat przyjęło wcielenie? To znaczy zastosować definicję funkcjonalną?

9 lat temu
Wilkosz

Wilkosz

implicite napisał(a):
Czy są możliwe podwórka otwarte?


Miejskie - tak, pozamiejskie - nie.

9 lat temu
implicite

implicite

skpt napisał:
Oczywiście, choćby wewnętrzne w obrębie kilku kamienic, otoczone ich murami.

O, i to jest ciekawe spostrzeżenie. Wynika z niego, że podwórko nie musi mieć płotu. Wciąż jednak mówimy o formie zamkniętej, to jest o terenie wygrodzonym i odseparowanym od zewnętrza fizyczną barierą. Czy są możliwe podwórka otwarte?

9 lat temu
DAAD

DAAD

Moje podwórko, traktuję jako przenośnię. Zarzuty oddalam.

9 lat temu
skpt

skpt

Oczywiście, choćby wewnętrzne w obrębie kilku kamienic, otoczone ich murami.

9 lat temu
implicite

implicite

Zacznijmy od tego, jakie warunki musimy spełnić, żeby mówić o podwórku. Płot? I czy jest możliwe podwórko bez płotu?

9 lat temu
Wilkosz

Wilkosz

implicite napisał(a):
Czy przypadkiem podwórkiem nie nazywamy terytorium wygrodzonego płotem? Są tu jacyś podwórkolodzy?


Jestem ekspertem w tej kwestii. 3 sztuki, wszystkie pogrodzone. Pytaj o co chcesz.

9 lat temu
implicite

implicite

Czy przypadkiem podwórkiem nie nazywamy terytorium wygrodzonego płotem? Są tu jacyś podwórkolodzy?

9 lat temu
Wilkosz

Wilkosz

implicite napisał(a):
Podwórko bez płotu?


Podwórka bez płotów są charakterystyczne dla siedlisk opanowanych przez elementy napływowe, pozostające bez związku i bez identyfikacji w konkretną ziemią, ojcowizną.

Temat przegadany z Michałem - kiedyś też zadałem identyczne, dość infantylne pytanie.


Zdjęcie bardzo przyjemne.

9 lat temu
skpt

skpt

W sprawie immanentności płotu dla definicji podwórka proponuję ogłosić plebiscyt

9 lat temu
implicite

implicite

Podwórko bez płotu?

9 lat temu