15-11-2016 14:14
Tytuł: dziecięce paparazzi...
ewentualnie - moje pierwsze ""street-photo"". Każda fotografia ma swoją opowieść, historię. Zarówno zawartą w obrazie, jak i tę związaną z jej powstaniem. Świetnie przedstawia to - na przykład - Włodek Barchacz w swojej książeczce ""Koń by się uśmiał czyli mój Peerel"" (polecam). Podobnie - o tym aspekcie fotografowania traktuje świetny artykuł/esej Piotra Mazika, ""Rola fotografii w historii"" [""Konteksty"" LXVII nr 1, 2013, str. 108-114]. - - - - - - - - - - - - - - - - - - - Warszawa, podwórko, w okolicach trzepaka, rok 1967, 1 września. Aparat Druh Synchro z wkładką 4.5x6 cm, zapewne: f8, czas M, z ręki :); wywołanie: domowa ciemnia, dygitalizacja negatywu 2013, opracowanie obrazu: obróbka własna. - - - - - - - - - - - - - - - - - - - W Małgosi podkochiwali się prawie wszyscy koledzy z podwórka (oczywiście w tym wieku, żaden z nas by się do tego nie przyznał nawet na torturach :). Zdobyć Jej fotografię - to było wyzwanie :)))
Komentarze
jaskiniar
przecie świetnie wiesz gdzie mieszkam
.. budynki oddane do użytku w 1960 roku...
Janeq-2010
Psia kość - mieszkałeś wpodobnym bloku jak i ja.
Garaże, za rogiem śmietnik i jezdnia z trylinki. Poprostu niezapomniane.
Tylko, że we wrześniu 1967r byłem już na wydz. Elektroniki PW.
skpt
My sobie z chłopakami po gębie laliśmy, żeby ustalić przywilej odprowadzania koleżanki Dagmary do domu po lekcjach 
Janeq-2010
Budynek, gdzie mieszkałem z Rodzicami oddano w końcu 1958r. Przeprowadzaliśmy się w styczniu 1959r zima była śnieżna i mroźna.