Autor

jaskiniar

27-10-2016 12:48

Tytuł: kwestia światła zastanego (9)..

a także: kadru, negatywu i różnych innych...; ECEG, październik 2016; aparat: Rolleiflex, Zeiss-Opton Tessar 1:3.5, f=75 mm, z ręki, czas 1/100 sek., f8.0, ISO 800 (Ilford Delta 3200, ""świecony"" na ISO 800), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna: RodinalR09 (1+25, 7 min.).

Komentarze

jaskiniar

jaskiniar

Janeq-2010 napisał(a):
i w dodatku światlomierz z jakąś tam wskazówką i kółkiem.
jak czymś takim można wogóle cokolwiek zmierzyć?

Można, można - nawet trzeba...
Janeq-2010 napisał(a):
a tak bez droczenia się - ciekawe czy nasze towarzystwo dostrzega elementy analogowe/tradycyjne we współcześnie produkowanych i przez nas wszystkich używanych cyfrowych urządzeniach foto?


eV - elektronoVolt
EV - Exposure Value

To jest wpis \"bez droczenia się\"????

9 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

i w dodatku światlomierz z jakąś tam wskazówką i kółkiem.
jak czymś takim można wogóle cokolwiek zmierzyć?


a tak bez droczenia się - ciekawe czy nasze towarzystwo dostrzega elementy analogowe/tradycyjne we współcześnie produkowanych i przez nas wszystkich używanych cyfrowych urządzeniach foto?


eV - elektronoVolt
EV - Exposure Value

9 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

Janeq-2010 napisał(a):
jaskiniar napisał(a):
[uff, długie było...]


[ciach...]
4. eV jest raczej jednostką energii - tu Polon będzie miał okazję do... uff
[ciach...].

Bardzo być może, że masz rację.
Ja - po prostu - na wyświetlaczu światłomierza odczytuję wartość (w zakresie od -4 do 21), przy której wyświetlają się literki EV. A pokrętełkiem przesuwam tarczę i dla każdej odczytanej wartości mam pary czas/przesłona. Które to wartości - dowolnie - wykorzystuję nastawiając czas i przesłonę w aparacie. Ot i wszystko. Czego jednostką jest (jeśli jest) owo EV - nie do końca mnie interesuje.
Ale mam świadomość, że w innych światłomierzach, także w tych wbudowanych w aparaty fotograficzne ten proces wyglądać może inaczej...

9 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

jaskiniar napisał(a):
idę spać



żadne tam: idę spać!
dyskutować! destylować! kalibrować!...

9 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

Janeq-2010 napisał(a):
jaskiniar napisał(a):
[uff, długie było...]


a więc:
1. konsystentny - mimo iż to ewidentny anglicyzm, na polski przekłada się jako: spójny, systematyczny, powtarzalny - da się ogarnąć
[ciach...]

Wg wspomnianego wcześniej \"Słownika...\" - konsystentny oznacza:
1. \"mający gęstą konsystencję\";
2. \"wewnętrznie spójny, zgodny z czymś\"

I to i to pasuje

Na reszcie się nie znam, zarobiony jestem, czekam do północy by wstawić dwa gnioty w ramach \"tematycznego piątku\" i idę spać

9 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

jaskiniar napisał(a):
[uff, długie było...]


a więc:
1. konsystentny - mimo iż to ewidentny anglicyzm, na polski przekłada się jako: spójny, systematyczny, powtarzalny - da się ogarnąć
2. pomiar z kopułką stojąc na środku jasno oświetlonego dziedzińca i zamiarem sfotografowania wnętrza zacienionej bramy jest co najmniej mocno problematyczny
3. w cyfrze korzystniej jest nie doświetlić, bo prześwietlenia są po prostu nieodwracalnym przepaleniem, podczas gdy negatyw lepiej prześwietlić, bo z niedoświetlonych cieni niczego się już nie odzyska - zatem unikanie prześwietlenia przy cyfrze jest efektem działania instynktu samozachowawczego, a dla negatywu na odwrót
4. eV jest raczej jednostką energii - tu Polon będzie miał okazję do... uff
5. a jakich baterii używasz do światłomierza? czy są właściwe tj. radzieckie? czy kalibrowałeś wskazania tego urządzenia
6. czy używasz systemu strefowego - bez tego nie ma poważnej fotografii
7. czy kalibrowałeś film i wywoływacz - no wiesz \'czarek\'
8. a LUT karty graficznej, kalibracja monitora, etc., etc...
jest materiał do wymiany wpisów...

9 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

Raz na ludowo

9 lat temu
DAAD

DAAD

To przyśpiewka ludowa. Pasuje jednak do tematu to zamieściłem.

9 lat temu
jac123

jac123

DAAD napisał(a):
Oj woloł bym ja woloł
by mnie brzucho boloł
Baby by mnie smarowały
jo bym się przewoloł

DAAD, co Ty dzisiaj wypiłeś!? Choć wierszyk , muszę przyznać, udany.

9 lat temu
DAAD

DAAD

Oj woloł bym ja woloł
by mnie brzucho boloł
Baby by mnie smarowały
jo bym się przewoloł

9 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

Polon napisał(a):
Odpowiadając Tobie na pytanie, myślę, że największą Twoją bolączką jest brak konsystentnych pomiarów ekspozycji (niedoświetlenie), reszta, np. mało udana obróbka cyfrowa, jest raczej tego następstwem. Ale oczywiście nie dotyczy to wszystkich Twoich prac. Część jest bardzo dobra, i ewentualne niedociągnięcia wynikają raczej z ograniczeń matrycy którą przefotografowujesz negatywy.

Jaskiniar, być może poczujesz się tym pytaniem urażony, z góry przepraszam, ale tak duża ilość Twoich fotografii jest niedoświetlona, że przyszło mi na myśl, że po prostu nieprawidłowo używasz swojego światłomierza. Na pewno celując w obiekt dokonujesz pomiaru światła odbitego od niego, a nie mierzysz kopułką światła padającego na Ciebie? Gdyż to by tłumaczyło, dlaczego często w dość prostych sytuacjach zdjęciowych masz tak wiele niedoświetlonych. Np. tutaj, naświetlenie Delty 3200 w okolicach ASA 800 powinno nawet w Rodinalu dać przynajmniej poprawny efekt, oczywiście zakładając poprawny pomiar światła.


W Słowniku wyrazów obcych (PWN 2005, str 673) znalazłem aż dwa znaczenia słowa \"konsystentny\", oba - niestety - pasujące do Twojej wypowiedzi, a właściwie do jej kontekstu. I jestem w kropce bo nie do końca wiem co - tak naprawdę - jest bolączką moich pomiarów światła.

Masz z pewnością rację - od początku używania przeze mnie obecnie używanego światłomierza prawie zawsze mierzę wyłącznie światło padające na obiektyw (czyli \"element pomiarowy jest zasłonięty kopułką\"). Jest to z pewnością konsekwentna bolączka znakomitej większości moich fotografii. Ja po prostu lubię niedoświetlone fotografowanie, co więcej - nawet przy fotografowaniu aparatami cyfrowymi korzystam z trybu manualnego i tak ustawiam przysłonę i czasy - by mieć niedoświetlone zdjęcia (plus założony prawie na stałe - w cyfrze - filtr polaryzacyjny, który także, w konkretny sposób wpływa na pomiar światła). Zdarza mi się - zwłaszcza przy próbach portretowych fotografii - że mierzę zarówno światło odbite, jak i padające, często odczytując znacznie różne wartości eV wyciągam średnią - albo średnią ważoną w zależności od przewagi jasności powierzchni fotografowanych. Ale to mi się tylko zdarza.
Doświadczenie nauczyło mnie, że - zarówno w ciemni, jak i przede wszystkim podczas cyfrowej obróbki fotografii niedoświetlenie pozwala na ciekawsze efekty końcowe. Prześwietlenie raczej nie.

Ciekawi mnie co rozumiesz pod określeniem \"mało udana obróbka cyfrowa\", jak również jak opisujesz \"poprawność pomiaru światła\" - a właściwie przełożenie owej \"poprawności\" na końcowy efekt
Nie czuję się urażony żadnym pytaniem, bo i czemuż miałbym się czuć? Urazić może złośliwie i świadomie wypowiadana zniewaga, oszczerstwo, etc. - ale nie pytanie. Może być niemiłe, niewygodne - wtedy można po prostu na nie nie odpowiadać
Chcę jeszcze raz podkreślić , że całkowicie się nie zgadzam ze stwierdzeniami typu \"powinno\" - \"poprawny\" - bo nie zajmujemy się konkretnymi eksperymentami badawczymi, a bardzo subiektywnym wykorzystaniem pewnych procesów fizycznych.
Pomiar światła różnymi metodami - to jest dla fotografującego pewna podpowiedź. Sugestia. Ale - przynajmniej ja - nigdy nie traktowałem i raczej traktował nie będę - tej podpowiedzi jako czegoś ostatecznego. Czy się to komukolwiek podoba czy nie . Czego i innym życzę (choć jeśli ktoś ma życzenie traktować \"prawidłowo wykonany pomiar światła\" jako ostateczną wyrocznię tego jak ma zdjęcie zrobić - niech tak traktuje)

9 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

Polon napisał(a):
Na pewno celując w obiekt dokonujesz pomiaru światła odbitego od niego, a nie mierzysz kopułką światła padającego na Ciebie?



Olku, jak to zgadłeś? Przyznam, że dobry jesteś...

9 lat temu
Marian

Marian

Replikę czuję tu...

9 lat temu
Polon

Polon

Odpowiadając Tobie na pytanie, myślę, że największą Twoją bolączką jest brak konsystentnych pomiarów ekspozycji (niedoświetlenie), reszta, np. mało udana obróbka cyfrowa, jest raczej tego następstwem. Ale oczywiście nie dotyczy to wszystkich Twoich prac. Część jest bardzo dobra, i ewentualne niedociągnięcia wynikają raczej z ograniczeń matrycy którą przefotografowujesz negatywy.

Jaskiniar, być może poczujesz się tym pytaniem urażony, z góry przepraszam, ale tak duża ilość Twoich fotografii jest niedoświetlona, że przyszło mi na myśl, że po prostu nieprawidłowo używasz swojego światłomierza. Na pewno celując w obiekt dokonujesz pomiaru światła odbitego od niego, a nie mierzysz kopułką światła padającego na Ciebie? Gdyż to by tłumaczyło, dlaczego często w dość prostych sytuacjach zdjęciowych masz tak wiele niedoświetlonych. Np. tutaj, naświetlenie Delty 3200 w okolicach ASA 800 powinno nawet w Rodinalu dać przynajmniej poprawny efekt, oczywiście zakładając poprawny pomiar światła.

9 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

Polon napisał(a):
Jaskiniarze, ani Irmi, ani Januszowi, ani Czmielkowi zupełnie nie grozi pretendowanie do nagrody za największą ilość gniotów. Janek działa w trochę innej lidze, gdyż używa wyłącznie materiałów patologicznych, a jednak nawet w miarę poprawnie prezentujący się materiał patologiczny robi większe wrażenie niż tak spartaczony materiał współczesny jak tutaj.


Jeśli masz uwagi do moich kadrów z piwem (bądź jakichkolwiek innych), obróbki E6 czy B&W, bądź też skanowania, to proszę o komentarze pod rzeczonymi pracami, gwarantuję, że z mojej strony zawsze możesz liczyć na rzeczowe informacje i dyskusję, dzięki którym być może uda się uniknąć błędów które popełniłem.

Ależ ja nie mam najmniejszych uwag do prezentowanych przez Ciebie fotografii butelek po piwie, ustawionych na tle egzotycznego krajobrazu.
Poza tym nie mam zwyczaju komentowania procesów technologicznych, które doprowadziły do powstania prezentowanego - przez kogokolwiek - obrazu. Ani nie mam zwyczaju - ani nie czuję się kompetentny do takich komentarzy. Jeśli nie zauważyłeś - to zwrócę Ci na to uwagę - że moje komentarze dotyczące konkretnych fotografii ograniczają się - w znacznej większości wypadków - do wypowiedzenia mojej opinii na temat tego, że dana fotografia mi się podoba. Czasem ośmielam się zwrócić uwagę Autorom, że - \"będąc na ich miejscu\" (co oczywiście jest pewnym uogólnieniem) nieco inaczej komponowałbym prezentowany kadr.
Nie mogę wytknąć Ci jakichkolwiek błędów \"technicznych\" (zwłaszcza w zakresie działań, które wyszczególniłeś) - bo - trzymając się poetyki Twojej wypowiedzi - dla mnie \"błędem\" jest taka tematyka fotografii (żart - oczywiście).

Wracając na chwilę do początków Twojej wypowiedzi. Pisałem - że nie przeczytałeś bloga \"Łowcy... \" (a jeśli nawet przeczytałeś - to nie znając \"życia\" na Plfoto w tamtym okresie - nie zrozumiałeś . Taki wniosek wyciągam na podstawie tego zdania: \"nie grozi pretendowanie do nagrody za największą ilość gniotów.\" - Bo - jak napisane zostało w uzasadnieniu - Żurszczon (z którym mnie utożsamiasz) uzyskał nagrodę za \"ilość\". Bez określenia czego.

Na zakończenie - wiem, że moje wypowiedzi są długie i niektórych męczy ich czytanie - chcę Cię jeszcze raz poprosić o podanie jakiegoś szczegółu opisującego owo \"takie spartaczenie\" - jakie prezentują prezentowane przeze mnie fotografie (choćby ta powyższa). Naprawdę będę wdzięczny za konkrety - uczymy się przecież przez cały czas.

9 lat temu
Polon

Polon

Jaskiniarze, ani Irmi, ani Januszowi, ani Czmielkowi zupełnie nie grozi pretendowanie do nagrody za największą ilość gniotów. Janek działa w trochę innej lidze, gdyż używa wyłącznie materiałów patologicznych, a jednak nawet w miarę poprawnie prezentujący się materiał patologiczny robi większe wrażenie niż tak spartaczony materiał współczesny jak tutaj.


Jeśli masz uwagi do moich kadrów z piwem (bądź jakichkolwiek innych), obróbki E6 czy B&W, bądź też skanowania, to proszę o komentarze pod rzeczonymi pracami, gwarantuję, że z mojej strony zawsze możesz liczyć na rzeczowe informacje i dyskusję, dzięki którym być może uda się uniknąć błędów które popełniłem.

9 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

W tych pomieszczeniach sufit - to przeszklone. płaskie powierzchnie plus widoczne od spodu instalacje baterii słonecznych Oświetlenie wyłącznie boczne

9 lat temu
Marian

Marian

A ja nie o świetle. Jak pada to pykam lustrzanką lampę na suficie szukając idealnego balansu kolorów. Rozumiem takie rzeczy.

9 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

Polon napisał(a):
Żurszczon – zostaje laureatem Nagrody Maksymalnej – za ilość [1].





___________________________________________________________
[1] http://lowcygniotorobow.blog.onet.pl/, 2010.

Jak widzę nadal nie przeczytałeś bloga. Czy kol./kol. Irmi, januszowiM, Janeq2010 czy czmielkowi też będziesz wręczał podobną nagrodę?
ATPT - w kategorii fotografii butelkowej i tak jesteś nie do pokonania. Moje dziewięć zdjęć schodów to przy Twoim dorobku - pestka

9 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

marian napisał(a):
Padało?

Tego popołudnia akurat nie padało. Ale to zupełnie inna sala/schody niż te na poprzednich zdjęciach. Tu ściany i barierki schodów pomalowane są na żółto i pomarańczowo, te poprzednio fotografowane - są szare i ciemno-szare. To też robi różnicę

9 lat temu
Polon

Polon

Żurszczon – zostaje laureatem Nagrody Maksymalnej – za ilość [1].





___________________________________________________________
[1] http://lowcygniotorobow.blog.onet.pl/, 2010.

9 lat temu
Marian

Marian

Zgłosiłem do moderacji mowę nienawiści. Tydzień bana za pogróżki jak nic...

9 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

Narażasz się, uważaj!

9 lat temu
Marian

Marian

Padało?

9 lat temu