12-09-2016 00:04
Tytuł: autostrada do nieba -
- ale ""korek"" w drugą stronę...; z cyklu: ""takie...wakacyjne..."";Francja, Normandia, sierpień2016; aparat Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS f:2.8, f=80mm, ręki, czas 1/250 sek., f8.0, ISO 100 (Acros 100), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna: Rodinal R09 (1+50, 13.5 min.).
Komentarze
jaskiniar
ano...
Janeq-2010
tia... 
jaskiniar
Nie mylmy dziennikarzy z \"dziennikarzami\" ani z reporterami czy fotoreporterami...
Janeq-2010
a już niezwykle rzadko potrafią cyknąć fotkę inaczej niż iphonem z bliska ~1m
jaskiniar
| Janeq-2010 napisał(a): Stara sztuczka każdego dziennikarza: To ja zadaję tu pytania! Opinia publiczna chce wiedzieć! Proszę odpowiedzieć, a nie kluczyć! ![]() |
Takie zachowanie nie uchodzi.
Nie należy upominać rozmówcy. Trzeba spokojnie wysłuchać co ma do powiedzenia, a gdy dochodzi się do wniosku, że nie udzielił on (rozmówca w sensie) odpowiedzi na zadane pytanie, po prostu je ponowić, może w nieco zmienionej formie. Z żalem stwierdzam, że znakomita większość dziennikarzy ogranicza się wyłącznie do tych - przytoczonych przez Ciebie - form i pytań. Zamiast powtórzyć pytanie - usiłują dyskutować ze swoim rozmówcą i przekonać go, że owej odpowiedzi nie udzielił, albo zaczynają się z rozmówcą dzielić własnymi poglądami na temat sprawy, w której prowadzą rozmowę...
Janeq-2010
Stara sztuczka każdego dziennikarza:
To ja zadaję tu pytania!
Opinia publiczna chce wiedzieć!
Proszę odpowiedzieć, a nie kluczyć! 
jaskiniar
Ja tylko zadaję pytania. I proszę o odpowiedź. W miarę konkretną. 
Janeq-2010
Grzesiek, spokojnie mógłbyś świetnie zastąpić jakiegoś dziennikarza.
Wprawa w dyskusjach i bardzo lekkie pióro, to Twoje ogromne atuty. 
jaskiniar
| eleroo napisał(a): [ciach...] No, horyzont mógłby być prosty, to fakt (zgaduję, że kadr był prostowany \\\'do latarni\\\'), jego umiejscowienie \\\'na środku\\\' dla mnie ma tu sens... przesunięcie go w górę czy w dół zmieniłoby kompletnie treść zdjęcia, nie znaczy to, że na gorsze czy coś, po prostu zmieniłoby. |
Zabiegi \"prostujące\" były dwufazowe. Pierwsze primo - pylony mostu miały \"strzelać\" pionowo w niebo, drugie primo, zaraz po pierwszym - pewne - nieznaczne - wyprostowanie latarni, tak by się nie \"pochylały\" nad jezdnią...
Być może całość rzeczywiście należałoby przesunąć o ćwierć, pół stopnia w lewo...
jaskiniar
| implicite napisał(a): Grzesiek, po nieprzeczytaniu tego, co napisałeś stwierdzam, że z Tobą nie sposób wygrać. Każdego pokonasz nawet nie argumentami, ale liczbą słów. Przypomnij mi jutro, żebym dyskusje z Tobą uprawiał wyłącznie twarzą w twarz. |
Logicznym jest założenie, że w licznym zbiorze słów - w dyskusji - nawet przez przypadek znajdą się właściwe argumenty. W zbiorze mniej licznym - o takie właściwe argumenty znacznie trudniej. Co więcej - kierując taki duży zbiór w kierunku kilku odbiorców można zakładać, że każdy z nich łatwiej znajdzie w tym zbiorze argumenty, które będą \"pasowały\" do jego (każdego z czytających, czy biorących udział w dyskusji) zdania/teorii. Czemuż więc ograniczać słowa.
W dodatku - są to słowa używane z pełną świadomością. Zarówno w warstwie merytorycznej jak i \"liczebnościowej\".
Z przyjemnością Ci przypomnę
Janeq-2010
| implicite napisał(a): Grzesiek, z Tobą nie sposób wygrać. Każdego pokonasz nawet nie argumentami, ale liczbą słów. |
A przekonany byłem niezłomnie, że to Ty Jacku masz lekkie pióro.
eleroo
Hihi, nudne niebo, nudne niebo... a jakie ma być? Czy serio na każdym zdjęciu na niebie musi się dziać wstęp do apokalipsy?
Tutaj imho pięknie to niebo gra z całością, jest \"w paski\" - pas chmurek, pas pustaci dobrze współgrają z geometrią reszty elementów. No, horyzont mógłby być prosty, to fakt (zgaduję, że kadr był prostowany \"do latarni\"), jego umiejscowienie \"na środku\" dla mnie ma tu sens... przesunięcie go w górę czy w dół zmieniłoby kompletnie treść zdjęcia, nie znaczy to, że na gorsze czy coś, po prostu zmieniłoby.
implicite
Grzesiek, po nieprzeczytaniu tego, co napisałeś stwierdzam, że z Tobą nie sposób wygrać. Każdego pokonasz nawet nie argumentami, ale liczbą słów.
Przypomnij mi jutro, żebym dyskusje z Tobą uprawiał wyłącznie twarzą w twarz.
jaskiniar
| wosk napisał(a): Kol. Jaskiniar nie wyszedł z wprawy Jest status quo, AT nie umiera... Edit: kadr warty zaprezentowania, osobiście wadzi mi to zarysowanie - pewnie bym usunął w ramach obróbki własnej. A prezentacja? Typowo autorska. |
Dosyć dawno przyjąłem zasadę, że - o ile staram się usuwać rozmaite pypcie, śmieci, etc. (nauczyli mnie tego Koledzy z AT) - to wszelkie \"znaki\" wynikające z wad technicznych, mechanicznych związane z \"pracą\" danego aparatu - raczej pozostawiam.
jaskiniar
| rafcio napisał(a): Sam widzisz, że nie potrafisz przyjąć krytyki. A to powoduje mój niepokój i uniki kiedy mam wyrazić niepochlebną opinię o Twoim zdjeciu. Pozdrowienia |
Litości.
Przecież żadna z Twojej wypowiedzi nie zawiera nawet grama krytyki - zwłaszcza tej konkretnej fotografii.
Nie musisz się obawiać - chyba, że owe niepochlebne opinie wynikają z innych - niż fotograficzne - przesłanek. Naprawdę to tak duży problem uzasadnić swoje wątpliwości - nie opierając się o ogólniki lub o zwyczajowe \"źle - bo ja zrobiłbym inaczej\"?
Wracam do początku:
Napisałeś, że zdjęcie byłoby lepsze - gdyby nie zostało zrobione w pośpiechu.
Udało mi się uzyskać odpowiedź, że wg Ciebie elementami świadczącymi o pośpiechu przy wykonywaniu fotografii są:
podział kadru pół na pół
przechył
nudne niebo
...
plus
niechlujna prezentacja.
Nie można było tak od początku? Nie napisałeś tego wyłącznie z obawy, że zechcę \"wejść\" z Tobą w dyskusję? Nie ufasz sile swoich argumentów?
Marian
Na marginesie dodam że Sekwana. Ale oni mówią Sę. Coś tak...
wosk
Kol. Jaskiniar nie wyszedł z wprawy
Jest status quo, AT nie umiera...
Edit: kadr warty zaprezentowania, osobiście wadzi mi to zarysowanie - pewnie bym usunął w ramach obróbki własnej. A prezentacja? Typowo autorska.
rafcio
Sam widzisz, że nie potrafisz przyjąć krytyki.
A to powoduje mój niepokój i uniki kiedy mam wyrazić niepochlebną opinię o Twoim zdjeciu.
Pozdrowienia
jaskiniar
rafcio napisał(a):
Dlaczego w celach edukacyjnych nie wymagasz od komentujących uzasadnienia pozytywnych reakcji? Skoro nie widzisz co robisz, to mogłoby Ci to pomóc. Wiedziałbyś co robisz dobrze i czego nie należy poprawiać. Wiem przecież, że aż się palisz by przekonać mnie, że zrobiłeś tam najlepszy możliwy kadr. Nie musisz, wiem to. To nie zmienia faktu, że wygląda to jak wygląda i robi na mnie wrażenie, jakby było zrobione szybko, bez zastanowienia. Przechył, horyzont w połowie, a niebo nudne... Niechlujna prezentacja to podkreśla. Odezwałem się, bo zauważony przez Ciebie motyw ma wg mnie potencjał. Proszę, nie dyskutuj z moim odbiorem, nie musisz się ze mną zgadzać. A unik z mojej strony rzeczywiście miał miejsce. Chciałem uniknąć tej dyskusji... Pozdrawiam |
Nadal się nie rozumiemy.
Niczego od Ciebie, ani od innych komentujących nie wymagam. Rozumiem, że zechciałeś mi - w sumie nieproszony - udzielić rady w zakresie procesu dydaktycznego. A poproszony - w dziedzinie fotografii - rady udzielić nie masz ochoty. Szanuję to
Jednak pozostajesz w mylnym błędzie porównując - ewentualną - prośbę o uzasadnienie pozytywnej opinii - od realnej prośby o wytłumaczenie co, jaki element czy też inne cóś wpłynęło na takie, a nie inne ukształtowanie Twojej opinii o powyższym zdjęciu.
Pozytywna opinia - wydawana na jakikolwiek temat rzadko kiedy ma inny - niż nagrodzenie w formie słownej - cel. Z pewnością nie ma na celu korekcji działania, które doprowadziło do opiniowanego/ocenianego wyniku. W przypadku przeciwnym sama opinia \"nie podoba mi się\" z reguły również nie ma na celu edukacji, poprawy, korekcji.
Ty jednak byłeś uprzejmy negatywną opinię opatrzyć komentarzem (wyjaśnieniem) sam z siebie. Wymowa Twojego komentarza jest jednoznaczna: zdjęcie byłoby \"lepsze\", spodobałoby Ci się, gdyby nie sprawiało - na Tobie - wrażenia wykonanego w pośpiechu.
A ja ośmieliłem się Cię poprosić nie o uzasadnienie takiej czy innej opinii, tylko o to - na jakiej podstawie doszedłeś do przekonania, że zdjęcie zostało zrobione w pośpiechu.
Pochlebia mi, że wiesz do czego się palę, ale - mimo wszystko - byłbym na Twoim miejscu nieco ostrożniejszy z ogłaszaniem tego przekonania publicznie. Tego typu \"zagrania\" retoryczne nie robią na mnie najmniejszego wrażenia, i jeśli będę chciał Cię \"przekonać\" (ze świadomością, że owe przekonywania przeczytają także inni) - czy \"przekonywać\" - to zacznę to robić, ne oglądając się na Twoją - taką czy inną reakcję
. Jednocześnie mam świadomość, że to co napisałeś o moich pragnieniach względem Ciebie i dyskusji o fotografii - ma Cię ustawić w każdej sytuacji na pozycji \"moralnego zwycięzcy\". Jak zacznę \"przekonywać\" - to znaczy, że nic nie zrozumiałem, że robię coś \"na siłę\", jak nie zacznę - znaczy, że uznaję Twoje (nienapisane) argumenty i zgadzam się z założeniem, iż \"przekonywanie\" (zwłaszcza Ciebie) i tak nie ma sensu - bo racji nie mam
. Ponieważ jednak - niby mimochodem - napisałeś jakie to elementy świadczą - wg Ciebie - o \"pośpiechu\" w fotografowaniu - dla własnej (oraz innych) nauki pozwolę sobie je uporządkować:
1. przechył (nie podałeś dopuszczalnego zakresu - to błąd, bo jeszcze nie zmierzyłem odchylenia od poziomu? od pionu?);
2. podział kadru na pół (akurat tu chętnie bym zapytał: czy umieszczenie horyzontu w 1/3 obrazu (obojętnie góra czy dół) - które każdy fotoamator czyni nieomal odruchowo - nie jest szybsze od wyboru \"nielubianego/nieprawidłowego\" podziału pół na pół - ale nie zapytam
); 3. nudne niebo.
Zwyczajowy szlagwort o \"niechlujnej prezentacji\" - w tym przypadku potwierdzającej pośpiech - pomijam. Bo przecież nie wypadało napisać czegoś innego...
W tym miejscu - jeśli oczywiście doczytałeś do tego miejsca
spróbuję Cię zaskoczyć: - nie będę uzasadniał i się odnosił. No może poza ostatnim punktem - masz rację: nie miałem czasu czekać na mniej \"nudne\" niebo, a wstawianie innego nieba nie przyszło mi do głowy - i prędko nie przyjdzie. O tym, że \"zauważone przeze mnie miejsce\" - ma potencjał, wstyd się przyznać - wiedziałem i bez Ciebie. Nie to, żebym nie był zadowolony, że moja - kiedyś tam pomyślana myśl, by to miejsce odwiedzić ponownie i zatrzymać się w celu wykonania kilku pstryków - okazała się podobną do Twojej. Pochlebia mi to bardzo
. Ale - jak przypuszczam - nie jesteśmy oryginalni w ocenie \"potencjału\" tego miejsca. Taras widokowy, z którego pstrykałem powstał dla takich jak ja (i Ty). Nie dyskutuję z Twoim odbiorem - bo generalnie niczego takiego nie ma. Potraktuj proszę to co napisałem jak takie ględzenie nie warte zainteresowania. Masz jednak w jednym rację. Nie muszę się z Tobą zgadzać. Tak samo jak Ty nie musisz niczego uzasadniać
. Nie musisz także komentować ani długości, ani treści mojego pisania, którego nie należy traktować jako odpowiedzi na Twoje unikanie dyskusji... pozdrawiam równie serdecznie
rafcio
| jaskiniar napisał(a): [...] |
Dlaczego w celach edukacyjnych nie wymagasz od komentujących uzasadnienia pozytywnych reakcji? Skoro nie widzisz co robisz, to mogłoby Ci to pomóc. Wiedziałbyś co robisz dobrze i czego nie należy poprawiać.
Wiem przecież, że aż się palisz by przekonać mnie, że zrobiłeś tam najlepszy możliwy kadr. Nie musisz, wiem to. To nie zmienia faktu, że wygląda to jak wygląda i robi na mnie wrażenie, jakby było zrobione szybko, bez zastanowienia. Przechył, horyzont w połowie, a niebo nudne... Niechlujna prezentacja to podkreśla.
Odezwałem się, bo zauważony przez Ciebie motyw ma wg mnie potencjał.
Proszę, nie dyskutuj z moim odbiorem, nie musisz się ze mną zgadzać.
A unik z mojej strony rzeczywiście miał miejsce. Chciałem uniknąć tej dyskusji...
Pozdrawiam
jaskiniar
Janeq-2010 napisał(a):
1. nie robić sręki, tylko ze statywu (ciężkiego, bo stabilny) 2. trzeba było stanąć DOKŁADNIE na linii podziału jezdni 3. należało wypoziomować aparat 4. użyć systemu strefowego, albo pomierzyć punktowo w 5 miejscach 5. etc.,... |
tja...
farfurnia
| rafcio napisał(a): Jak sam nie widzisz, to się nie nauczysz. Jeśli nie chcesz wiedzieć jakie wrazenia wywołują we mnie Twoje zdjęcia, to napisz. Uszanuje. |
To nie jest w porządku.
Jeśli rafciu tego nie widzisz, to nic Ci już nie pomoże.
Wolę sytuacje, kiedy ktoś ma jakąś uwagę i ją przedstawia. Wtedy jest uczciwie - mogę spróbować wytłumaczyć mój punkt widzenia, mogę się zgodzić z krytykiem i czegoś się nauczyć, albo wyczuć, że ma rację, ale świadomie zrezygnować z tej wiedzy.
Komentarz \"wiem, ale nie powiem\" może być okazaniem pogardy w stos. do komentowanego. Bo chamskie i obraźliwe jest założenie, że ktoś nie jest w stanie się czegoś nauczyć, czy dostrzec. Takie mam doświadczenia z kontaktów z osobami niepełnosprawnymi, ale też zwykłymi dziećmi i dorosłymi.
Ale może też taki komentarz pozwalać podejrzewać, że komentujący nic mądrego nie miał do powiedzenia, albo tylko coś tam chciał sobie przedłużyć.
Twoje fotografie rafciu budzą szacunek. Ich jakość, dbałość o szczegół i technikę stawiają Cię w trudnej pozycji względem wielu użytkowników. Wg mnie większa odpowiedzialność za słowa była by tu na miejscu. Sporo moglibyśmy się od Ciebie nauczyć.
Janeq-2010
| jaskiniar napisał(a): chciałbym się nauczyć na przyszłość... |
1. nie robić sręki, tylko ze statywu (ciężkiego, bo stabilny)
2. trzeba było stanąć DOKŁADNIE na linii podziału jezdni
3. należało wypoziomować aparat
4. użyć systemu strefowego, albo pomierzyć punktowo w 5 miejscach
5. etc.,...
jaskiniar
Chyba się nie zrozumieliśmy.
Bardzo sobie cenię wszelkie uwagi na temat moich fotografii - zwłaszcza od Ciebie. Piszę to całkiem serio i bez żadnego przekąsu. Jednak trudno mi zrozumieć Twoją odpowiedź. To co zaproponowałeś - w ramach tej odpowiedzi - jest sprzeczne z wszelkimi zasadami edukacji. Podałeś - jako uwagę/komentarz do zdjęcia - ogólne stwierdzenie, które zapewne wynika z Twojego odbioru tej fotografii. Ogólność tego stwierdzenia jednak zawiera w sobie pewne konkrety, które Ty zauważyłeś. A których nie zauważyłem ja (ani inni oglądający, ale o to akurat mniejsza). A gdy proszę o wyjaśnienie - to zasłaniasz się stwierdzeniem typu - \"skoro nie widzisz błędu\", to nie ma sensu go wskazywać. Do kitu z takimi poradami. Jeśli jednak Twoja uwaga była wyłącznie przekazaniem \"wrażenia\", to czemu w odpowiedzi na prośbę o wyjaśnienie - korzystasz z uniku: \"jeśli nie widzisz sam - to się nie nauczysz\". Albo uwaga dotyczy wyłącznie wrażenia (\"odnoszę wrażenie, że robione w pośpiechu\") - albo jest to wskazanie na pewne (wg Ciebie) niedociągnięcia, które zapewne można poprawić. W przyszłości. Gdybyś jednak zechciał napisać - co w tej fotografii spowodowało, że odniosłeś wrażenie \"pośpiechu\" skorzystałbym nie tylko ja - zapewne.
Szkoda...
ps
Nie można wymagać poprawienia czegoś, błędu, którego ktoś nie zauważył.
Jeśli dziecko w I klasie napisze zdanie: \"ala ma asa\" - zamiast: \"Ala ma Asa\", to bez wyjaśnienia ze strony nauczyciela nigdy nie zrozumie co jest źle...
rafcio
Jak sam nie widzisz, to się nie nauczysz.
Jeśli nie chcesz wiedzieć jakie wrazenia wywołują we mnie Twoje zdjęcia, to napisz.
Uszanuje.
jaskiniar
| rafcio napisał(a): Takie w pośpiechu, a mogło być bardzo fajne. |
Jeśli można zapytać... w czym się ów pośpiech przejawia? I co sprawiłoby, że byłoby \"bardzo fajne\" (bez pośpiechu)? Pytam, bo chciałby się nauczyć na przyszłość...
jaskiniar
[...]
rafcio
Takie w pośpiechu, a mogło być bardzo fajne.
jaskiniar
Fiata 126 widzieliśmy gdzieś w okolicach Caen. Wieziony na platformie, oklejony nalepkami jakiegoś zlotu \"oldtajmerów\"...
Janeq-2010
...no a gdzie Warszawy, Syreny, Fiaty 125p i Maluchy?
jaskiniar
Na francuskich drogach i autostradach jest bardzo dużo pojazdów rodzimej produkcji, od całkiem starych \"kaczek\" po najnowsze modele Citroena czy Peugeota...
olowek74

Janeq-2010
| Jantar napisał(a): tylko Peżociki |
a Cytryny i Renówki?
Jantar
Ciekawie ujęte.
Jak widać, nie tylko Peżociki u nich jeżdżą.
jaskiniar
bardzo dziękuję 
Foto
Bardzo dobrze to wygląda
jaskiniar
dziękuję 
Janeq-2010
Perspektywa autostrady i pylonu tworzy wprost nieziemski kadr. 
jaskiniar
albo obgryzać...
Janeq-2010
Tiaa, paznokcie trza obcinać 
jaskiniar
zarysowanie negatywu - niewykluczone, że podczas wkładania do szpuli koreksu...
Janeq-2010
To piorun, przesłanie obcych, czy co innego?
farfurnia
Taki los...