09-09-2016 19:32
Tytuł: wieczorny przybój...
z cyklu: ""takie... wakacyjne...""; Francja, Bretania, sierpień 2016; aparat Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:2,8, f=80 mm, plus konwerter 2x, ze statywu, czas 1/60 sek., f16.0, ISO 100 (Acros 100), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna: Rodinal R09 (1+50, 13.5 min.).
Komentarze
Jantar

jaskiniar
ale czy \"rewolucyjna\" to, to samo co: \"proletariacka\"?
Janeq-2010
tow. Taedę trza by zapytać - on o rewolucji wie wszystko!
jaskiniar
nie wiem zbyt wiele na temat czujności \"proletariackiej\" - zapewne masz rację...
Janeq-2010
| jaskiniar napisał(a): musiałem być czujny |
wiadomo, proletariacka czujność to esencja rewolucji
jaskiniar
Rozbryzgi - w tym akurat miejscu - pochodziły od zderzania się fal z dwóch kierunków. Praktycznie nie do przewidzenia - ani prędkość, ani kierunek, ani wysokość rozbryzgu. Robiłem też zdjęcia cyfrą - z ustawionym \"seria zdjęć\".
Poświęciłem przybojowi około dwóch negatywów - ciekawych ujęć i nadających się do opracowania - około 1/3-1/4
. W dodatku kombinowałem z różnymi ogniskowymi i - zwłaszcza podczas tego wieczornego przyboju - musiałem być na tyle czujnym, by zdążyć się odsunąć gdy te kilkadziesiąt litrów słonej wody wylatywało w powietrze i spadało na bulwar... 
Janeq-2010
Bryzgi nie byłyby tak rozmazane - chyba, że właśnie tak chciałeś?
jaskiniar
czemu?
Janeq-2010
Trza było 1/250s i f5,6 
farfurnia
ale czy \\\'rewolucyjna\\\' to, to samo co: \\\'proletariacka\\\'?
Czujność rewolucyjna a proletariacka, to dwie różne czujności.
Bo i nie każda rewolucja musi być proletariacka.
Choć większość niestety było...