30-08-2016 21:03
Tytuł: Rekonesans
Nikon F100, Neopan 400, DDX 1+4
Komentarze
jac123
| wosk napisał(a): ...po drugiej stronie kanału Nyhawn, nasunęła mi się taka koncepcja tytułu zdjęcia. |
Czy jest tam jeszcze po drugiej stronie kanału (patrząc od kamieniczek), to alternatywne osiedle? No i czy odwiedziłeś najlepszą restaurację na świecie która się tam mieści?
DAAD
| wosk napisał(a): Masz rację - matematyka nie ma języka, religii ani koloru skóry. |
Bo matematyka zaczyna się od pieniędzy, te nigdy nie śmierdzą.
wosk
Masz rację - matematyka nie ma języka, religii ani koloru skóry. Cóż począć jeśli jednak niektórzy preferują machanie maczetą i burzenie dorobku stuleci przed ćwiczeniami swoich szarych komórek całkami?
Polon
Nie dywaguję czy matematyka jest chrześcijańska, czy szachy są żydowskie. W każdym razie prawie 1400 lat po śmierci Mahometa można stwierdzić, że na pewno nie są muzułmańskie
implicite
Kiedyś na egzaminie z filozofii otrzymałem pytanie, czy możliwa jest matematyka chrześcijańska. Które niniejszym przedkładam Koleżeństwu jako ćwiczenie umysłu.
wosk
Dobre! 
wosk
Ależ Kolego - też tak sobie dywaguję bardzo luźno 
farfurnia
Ależ Wosku - napisałem, że zdjęcie mi się podoba.
Dogaduję o tytule, bo w ogóle lubię rozkminiać fotografie - tytuł jest jej częścią. I wg mnie dużo ten konkretny tytuł ujmuje tej konkretnej fotografii.
\"Ani zakfefiona kobieta, ani Rom, ani bezdomny\" - tego zestawienia bym bronił. Pewnie każdy ma inny zestaw strachów dyżurnych, ale te są dość uniwersalne.
Dodane zdjęcie - bardzo dobre i na temat.
@Polon - wyczułem ironię, ale jestem gadułą i czasem nie mogę się powstrzymać 
wosk
Jednak niepotrzebnie narzuciłem tytułem swoją interpretację. Może byłaby szansa na małą sondę - kto w jakim stopniu i czy w ogóle odczuwa zagrożenie wynikające z napływu ludzi diametralnie innej kultury i religii?
| farfurnia napisał(a): Ani zakfefiona kobieta, ani Rom, ani bezdomny nie są przeze mnie odbierani jako jakieś instynktowne zagrożenie. |
Według mnie zestawienie trochę nietrafione. Jednak osoba zakryta od stóp do głów, w dodatku np. trzymająca ręce w ukryciu (może za dużo filmów obejrzałem), to inny ciężar gatunkowy niż poczciwy Rom czy bezdomny.
Ta scenka nie skojarzyła mi się raczej z militarnym zagrożeniem, raczej ze zjawiskiem socjologicznym: \"patrzcie - za parę lat to wszystko będzie nasze...\"
Polon
Zbyt poważnie potraktowałeś mój post
Napisałem go zupełnie ironicznie 
farfurnia
Ojej. Napisałem tylko, co MI narzucił tytuł. Każdemu mógł co innego. Za bardzo słownikowo to potraktowałem. Dla mnie jest to określenie, które ze znaczeń wojskowych przenikło do cywilnych i tyle.
W kontekście postaci ze zdjęcia wydało mi się to jednoznacznie oczywiste, a z drugiej strony zamykające w jakimś schemacie, z którym trudno mi się zgodzić, albo, którego uparcie nie chcę dostrzegać.
Ani zakfefiona kobieta, ani Rom, ani bezdomny nie są przeze mnie odbierani jako jakieś instynktowne zagrożenie.
Zanim zakwalifikuję kogoś jako bojowniczkę (terrorystkę?), kieszonkowca, lub źródło smrodu muszę zebrać troszkę więcej danych. Tylko tyle.
Polon
farfurnia napisał(a):
Co do zdjęcia - zgoda, ale tytuł narzucił mi interpretację militarno - zagrożeniową i to mi się nie podoba. Choć zakładam, że mogę nie mieć racji... |
Ależ rekonesans nie musi tu mieć znaczenia negatywnego. Postaci ze zdjęcia mogą przecież studiować optykę kwantową w Instytucie Niels\'a Bohr\'a i zwyczajnie robią rekonesans gdzie jest restauracja z ubojem rytualnym aby na lunch wyskoczyć...
farfurnia
wosk napisał(a):
Celowy zabieg autora. Przepraszam, że się ośmieliłem... ![]() |
Tak to widzisz i już, nie przepraszaj. Tytuły zawsze niosą ryzyko, czasem warto je podjąć, czasem nie. Czasem ułatwiają odbiór, czasem nie.
Ale zdjęcie jest spoko, każdy z nas ustawił by się tam trochę inaczej i to też jest fajne.
Marian
Co tam się wspierać o tytuł. Zdjęcie słabe to tytuł nie uniesie. Może dobre adnotacje by pomogły 
wosk
| farfurnia napisał(a): ... tytuł narzucił mi interpretację militarno - zagrożeniową i to mi się nie podoba. |
Celowy zabieg autora. Przepraszam, że się ośmieliłem...
farfurnia
| Polon napisał(a): Dobre zdjęcie, kwestia interpretacji pozostaje otwarta ![]() |
Co do zdjęcia - zgoda, ale tytuł narzucił mi interpretację militarno - zagrożeniową i to mi się nie podoba. Choć zakładam, że mogę nie mieć racji...
Polon
Dobre zdjęcie, kwestia interpretacji pozostaje otwarta 
Janeq-2010
wosk napisał(a):
A kogo się boisz? Angeli?
Zapewne niewinne muzułmańskie duszyczki na wycieczce Ale widząc jak obserwują barwny tłum po drugiej stronie kanału Nyhawn, nasunęła mi się taka koncepcja tytułu zdjęcia. |
Ostatnio odwiedziliśmy Budapeszt, Wiedeń i Pragę. W każdym z tych miast proporcja takich \\\'niewinnych duszyczek\\\' jest nie-do-przeoczenia.W Budapeszcie i Pradze to turyści, w Wiedniu raczej miejscowi.
wosk
| Janeq-2010 napisał(a): a czy poprawne jest... |
A kogo się boisz? Angeli?
| Janeq-2010 napisał(a): ...postacie na pierwszym planie? ![]() |
Zapewne niewinne muzułmańskie duszyczki na wycieczce
Ale widząc jak obserwują barwny tłum po drugiej stronie kanału Nyhawn, nasunęła mi się taka koncepcja tytułu zdjęcia.
Janeq-2010
wosk napisał(a):
![]() |
a czy poprawne jest zapytać o postacie na pierwszym planie?
wosk
| jac123 napisał(a): Kopenhaga? |
jac123
wosk napisał(a):
Ja też nie, rzekomo ładnie tam... |
W rzeczy samej. Po wyjeździe turystów można nieco odetchnąć.
U góry jakieś miasto hanzeatyckie, Kopenhaga?
wosk
| marian napisał(a): Dawno w Gdańsku nie byłem... |
Ja też nie, rzekomo ładnie tam...
Marian
Dawno w Gdańsku nie byłem...
Janeq-2010
podoba


wosk
Czy jest tam jeszcze po drugiej stronie kanału (patrząc od kamieniczek), to alternatywne osiedle? No i czy odwiedziłeś najlepszą restaurację na świecie która się tam mieści?
Myślisz pewnie o Christianii - jest jak najbardziej, dzielnica może trochę podupadła, ale jest. Natomiast w restauracji nie byłem - zjadłem wcześniej, tuż po drugiej stronie kładki świetne marokańskie żarcie. Jest tam mnóstwo regionalnych barów (Copenhagen Street Food).