Autor

jaskiniar

01-07-2016 12:18

Tytuł: gdzieś w kieleckiem...

Góra Zamkowa, Chęciny, czerwiec 2016; aparat Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:4.5, f=250 mm, ze statywu, czas 1/8 sek., f22.0, ISO 100 (Acros 100), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna Rodinal: 1+50, 13.5 min.) [II okołogeologiczne warsztaty fotograficzne]

Komentarze

jaskiniar

jaskiniar

9 lat temu
espresso

espresso

Idealna pora. Złota jesień, mgiełki..

9 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

Ale i tak pierwsze wolne terminy w ECEG - to połowa października

9 lat temu
espresso

espresso

jaskiniar napisał(a):
Może - uda się ją (tę dyskusję) kontynuować gdy - ewentualne - kolejne spotkanie na Rzecpe dojdzie do skutku?.


To może nie dojść do skutku... Ja już wniosek o urlop wypełniłem

9 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

Wilkosz napisał(a):
Wszystko dobrze, wszystko dobrze ale... mam wrażenie ściągania twoich prac w stronę zbyt silnej cyfryzacji. A to zbyt mocne przeostrzenia (bez związku z ewentualnym super rysującym szkłem), a to dość drastyczne przejścia tonalne osiągalne moim zdaniem tylko narzędziem zerojedynkowym. I nie dotyczy to tylko tej pracy ale dłuższej obserwacji.

Tyle, być może sie myle.

Być może masz rację Choć dyskusja na temat tego: kiedy, w jakiej sytuacji, na czyich fotografiach ostrość obrazu jest \"zbyt mocnym przeostrzeniem\", a kiedy właściwym/niewłaściwym opanowaniem głębi ostrości - wymaga zupełnie innych warnków zewnętrznych. Może - uda się ją (tę dyskusję) kontynuować gdy - ewentualne - kolejne spotkanie na Rzecpe dojdzie do skutku?. Sceneria cmentarna - głębokie cienie i ostre popołudniowe Słońce raczej (według mnie oczywiście) sprzyjała drastycznym przejściom tonalnym. Zwłaszcza przy fotografowaniu z ręki

9 lat temu
Wilkosz

Wilkosz

Wszystko dobrze, wszystko dobrze ale... mam wrażenie ściągania twoich prac w stronę zbyt silnej cyfryzacji. A to zbyt mocne przeostrzenia (bez związku z ewentualnym super rysującym szkłem), a to dość drastyczne przejścia tonalne osiągalne moim zdaniem tylko narzędziem zerojedynkowym. I nie dotyczy to tylko tej pracy ale dłuższej obserwacji.

Tyle, być może sie myle.

9 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

Raczej nie. \"Obróbka własna\" na poziomie przefotografowanego negatywu czy pozytywu - jest cały czas (w pewnych granicach oczywiście) taka sama. Boję się \"suwaków\"
Natomiast nieco częściej mam statyw i dokładniej mierzę nastawy, kompinując cokolwiek PRZED naciśnięciem migawki
Podobno się to progresem nazywa

9 lat temu
Wilkosz

Wilkosz

Czy mie sie zdaje czy kręcisz ostatnio dość silnie suwakami, gałkami kręcisz...?

9 lat temu