Autor

jaskiniar

01-07-2016 12:18

Tytuł: gdzieś w kieleckiem...

Góra Zamkowa, Chęciny, czerwiec 2016; aparat Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:4.5, f=250 mm, ze statywu, czas 1/8 sek., f22.0, ISO 100 (Acros 100), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna Rodinal: 1+50, 13.5 min.) [II okołogeologiczne warsztaty fotograficzne]

Komentarze

jaskiniar

jaskiniar

10 lat temu
espresso

espresso

Idealna pora. Złota jesień, mgiełki..

10 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

Ale i tak pierwsze wolne terminy w ECEG - to połowa października

10 lat temu
espresso

espresso

jaskiniar napisał(a):
Może - uda się ją (tę dyskusję) kontynuować gdy - ewentualne - kolejne spotkanie na Rzecpe dojdzie do skutku?.


To może nie dojść do skutku... Ja już wniosek o urlop wypełniłem

10 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

Wilkosz napisał(a):
Wszystko dobrze, wszystko dobrze ale... mam wrażenie ściągania twoich prac w stronę zbyt silnej cyfryzacji. A to zbyt mocne przeostrzenia (bez związku z ewentualnym super rysującym szkłem), a to dość drastyczne przejścia tonalne osiągalne moim zdaniem tylko narzędziem zerojedynkowym. I nie dotyczy to tylko tej pracy ale dłuższej obserwacji.

Tyle, być może sie myle.

Być może masz rację Choć dyskusja na temat tego: kiedy, w jakiej sytuacji, na czyich fotografiach ostrość obrazu jest \"zbyt mocnym przeostrzeniem\", a kiedy właściwym/niewłaściwym opanowaniem głębi ostrości - wymaga zupełnie innych warnków zewnętrznych. Może - uda się ją (tę dyskusję) kontynuować gdy - ewentualne - kolejne spotkanie na Rzecpe dojdzie do skutku?. Sceneria cmentarna - głębokie cienie i ostre popołudniowe Słońce raczej (według mnie oczywiście) sprzyjała drastycznym przejściom tonalnym. Zwłaszcza przy fotografowaniu z ręki

10 lat temu
Wilkosz

Wilkosz

Wszystko dobrze, wszystko dobrze ale... mam wrażenie ściągania twoich prac w stronę zbyt silnej cyfryzacji. A to zbyt mocne przeostrzenia (bez związku z ewentualnym super rysującym szkłem), a to dość drastyczne przejścia tonalne osiągalne moim zdaniem tylko narzędziem zerojedynkowym. I nie dotyczy to tylko tej pracy ale dłuższej obserwacji.

Tyle, być może sie myle.

10 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

Raczej nie. \"Obróbka własna\" na poziomie przefotografowanego negatywu czy pozytywu - jest cały czas (w pewnych granicach oczywiście) taka sama. Boję się \"suwaków\"
Natomiast nieco częściej mam statyw i dokładniej mierzę nastawy, kompinując cokolwiek PRZED naciśnięciem migawki
Podobno się to progresem nazywa

10 lat temu
Wilkosz

Wilkosz

Czy mie sie zdaje czy kręcisz ostatnio dość silnie suwakami, gałkami kręcisz...?

10 lat temu