Autor

epoxy1

30-05-2016 16:28

Tytuł: Wąbrzeźno. Reklama 1

Ricoh TLS 401 z Zenitarem M 1,7 50mm, Polypan F, wywoływacz według receptury własnej, 20oC 10 min.

Komentarze

epoxy1

epoxy1

Nieeee, Agfa to inna bajka. Zupełnie poza kategorią. Owszem nadaje się do robienia zdjęć, ale to raczej jest kwestia odbioru plastycznego. No musicie się dowiedzieć, że istnieje jeszcze coś ulotnego w ujęciu, co nie podlega technicznym schematom i technologii. Takiej \"stąd-dotąd\". Samo wrażenie, plama, bryła, wystarczą. Agfa stara idealnie się do tego nadaje. Ona nie jest w jednej drużynie z Acrosem, to definitywnie widać. Ale ma ziarno, brak jej paru stopni w klinie szarości, gubi szczegół. Nie patrzcie na to jak na wady, i nie róbmy z tego zalet. Ona taka jest.
I dajemy na niej radę. To bardziej plastyczna, graficzna, artystyczna przygoda niż jakiś dokument czasu, przestrzeni konkretnej.

Ja stawiam pytanie - Czym dziś jest fotografia analogowa? Czy mamy odebrać sobie możliwość poszukiwania jej granic? Już samo fotografowanie na filmie 60 letnim jest przekroczeniem granicy. Teraz należy odnaleźć dla tego formę i wypełnić treścią, nawet jeśli z 200 metrów tylko jedna klatka będzie fotografią za milion dolarów - TO WARTO BYŁO FOTOGRAFOWAĆ. To jest coś. Acros tego nie daje.

9 lat temu
wosk

wosk

To jest soczysta fotografia! Mimo Twoich umiejętności w obchodzeniu się z Pankine, kadry na Polypanie obnażają słabe strony Agfy (dla mnie głównie mizerny kontrast, ale sądzę tylko po skanach w internecie).
Dobry kadr, takie znaleziska są także u mnie, w Prusiech Wschodnich...

9 lat temu
epoxy1

epoxy1

Bo wiem, że była taka recepta. Nie z rodankiem potasu, a z rodankiem amonu. Mniej zadymia, bo kinematograficzne filmy w normalnym wołaniu mają skłonność do zadymiania. A nasza Agfa szczególnie. Jej optymalny czas wywoływania liczony był w sekundach! A my ją moczymy po 10 minut czasami.

9 lat temu
kborowski

kborowski

epoxy1 napisał(a):
.... Może dojdzie, może ktoś ma taką receptę. Grzebię teraz w bibliotece Kongresu, na razie katalogi same, ale może trafię na recepty?


brzmi jak opowieść o poszukiwaniu św Graala wywoływaczy; no ale ważniejsze, gonić króliczka, niż złapać

9 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

O, psia kość!

9 lat temu
epoxy1

epoxy1

Właśnie naświetliłem jedną kasetkę Pankiny. Zobaczę co będzie, ale bezrefleksyjnie powiem, że do Pankiny to kinematograficzny wywoływacz. Rodanek Amonu już mam. Teraz potrzebuję oryginalnej recepty, czekam na meila z Rosji. Zadałem pytanie na jakimś forum, podałem pocztę i zapomniałem zapisać co i jak. A historię wykasowałem. Może dojdzie, może ktoś ma taką receptę. Grzebię teraz w bibliotece Kongresu, na razie katalogi same, ale może trafię na recepty?

9 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

Wiedzy i doświadczenia nic nie zastąpi. A napewno masa słów tego nie zamuli.
Czy ta receptura nada się do Pankiny? Nazwij ją FiguOra będzie oryginalnie.

9 lat temu
epoxy1

epoxy1

Akurat tą recepturę (bardzo oszczędną i dość specyficzną-bo celowaliśmy z właściwościami w wywoływacze z najwyższej półki) mam zamiar ogłosić na AT.
Będę prosił forumowiczów o nadanie nazwy tej recepturze, może uczcimy kogoś, albo coś? Albo damy upust fantazji? Służyła do wywołań wielkoformatowych ale też bardzo dobrze wywołuje się w niej małoobrazkowe negatywy. W opracowaniu recepty brał udział Pan Oracz z Pruszkowa (firma FOTO_ORACZ). W starych tankach działała jako kąpiel przewlekła i była doskonała. A było to dla mnie zadanie szkolne z materiałoznawstwa. Co Koledzy na to?

9 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

Będziesz guru wywołań.
A ostrzysz ostro...

9 lat temu
epoxy1

epoxy1

Za moment ich nie będzie, nowy tynk kładą...

9 lat temu
kborowski

kborowski

ciekawa pamiątka, aż dziwne, że tak długo napisy przetrwały, prawie bez szwanku; może poczuję się zmobilizowany, żeby wyszukać u nas pozostałości cyrylicą, albo w jidysz

9 lat temu